W dość spokojnej atmosferze amerykańskie indeksy osiągnęły wczoraj nowe, rekordowe poziomy. Ben Bernanke kolejny dzień zeznawał przed kongresem i kolejny raz uspokoił rynki. Na wartości tracił jen japoński.
W swoim drugim dniu przed kongresem, szef Fed zapewnił, iż nie ma wyznaczonego terminu zakończenia programu QE3. Dla inwestorów giełdowych to dobra wiadomość. Równocześnie na rynek napłynęły wczoraj dobre dane z USA. Ilość nowych wniosków o zasiłki była niższa od prognoz, a indeks Fed z Filadelfii wzrósł do poziomu 19.8 pkt, przy oczekiwaniach rzędu 7.8 pkt. Lepsze nastroje wspomagały też początkowo dobre wyniki opublikowane przez Morgan Stanley.
Piątek rozpoczyna się jednak w gorszych nastrojach. Późniejsze, słabe wyniki Microsoft i Google z pewnością obniżą optymizm rynkowy w Europie. Przed weekendowymi wyborami w Japonii, na sile straciła już tokijska giełda. Dziś nie ma ważnych publikacji makroekonomicznych, więc rynki pozostawione zostaną same sobie. Rozpoczyna się jednak posiedzenie ministrów finansów grupy G20 – jakieś komentarze z tej strony również mogą mieć więc miejsce.
W cieniu tych wydarzeń, rynek ropy spokojnie zmierza do wyznaczonego celu. Przypomnijmy – jest nim poziom 110. Krzyżują się tam dwie linie kanałów cenowych oraz horyzontalny opór. W tych okolicach impuls wzrostowy powinien wytracić impet – co nie musi oznaczać od razu zmiany trendu. Wsparcie mamy w okolicy 106 oraz 100. Wskaźniki RSI oraz MACD nie dają jeszcze sygnałów sprzedaży.(wykres)
Sylwester Majewski
Forex-Desk


























































