REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

F-35 czy szwedzkie Gripeny? USA naciskają na Kanadę, by wybrała ich myśliwce

2026-01-26 17:21
publikacja
2026-01-26 17:21

Amerykańskie samoloty bojowe musiałyby częściej latać nad przestrzenią powietrzną Kanady, gdyby nie kupiła ona samolotów F-35 – stwierdził amerykański ambasador w Kanadzie Pete Hoekstra. Kanada od pewnego czasu prowadzi rozmowy w sprawie pozyskania szwedzkich myśliwców Gripen.

F-35 czy szwedzkie Gripeny? USA naciskają na Kanadę, by wybrała ich myśliwce
F-35 czy szwedzkie Gripeny? USA naciskają na Kanadę, by wybrała ich myśliwce
fot. Soos Jozsef / / Shutterstock

„NORAD zostałby zmieniony” – powiedział Hoekstra w rozmowie opublikowanej w poniedziałek przez publicznego nadawcę CBC, odnosząc się do sytuacji, w której – w ocenie amerykańskiej – znalazłoby się Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej, amerykańsko-kanadyjskiej organizacji chroniącej przestrzeń powietrzną nad Ameryką Północną.

Hoekstra dodał, że w razie gdyby Kanada nie kupiła, jak planowano, 88 samolotów F-35, USA musiałyby kupić więcej samolotów dla swoich sił powietrznych i „częściej” latać nimi nad kanadyjską przestrzenią powietrzną, by reagować na zagrożenia dla USA.

W zaktualizowanej strategii obrony narodowej USA jest fragment, w którym napisano, w kontekście domniemanych zagrożeń ze strony „narkoterroryzmu”, o zamiarze zwiększenia obecności USA w przestrzeni powietrznej Kanady: „Będziemy działać w dobrej wierze wspólnie z naszymi sąsiadami, od Kanady do naszych partnerów w Środkowej i Południowej Ameryce, ale upewnimy się, że szanują to i wykonują swoją część zadania, by bronić naszych wspólnych interesów. Jeśli tego nie zrobią, będziemy gotowi, żeby podjąć ukierunkowane i zdecydowane działania, które konkretnie wspierają interesy USA”.

W ocenie cytowanego przez CBC Vincenta Rigby’ego, byłego doradcy premiera Justina Trudeau ds. bezpieczeństwa, wypowiedź Hoekstry jest „w oczywisty sposób taktyką politycznej presji”, „nie powinna być pomijana, ale też nie powinna być traktowana jak prawda objawiona ze strony administracji (waszyngtońskiej – PAP) czy Pentagonu”.

Samoloty F-35 kupiła m.in. Dania, a obecnie, w związku z dążeniami prezydenta USA Donalda Trumpa, by przejąć należącą do Danii Grenlandię, ma wątpliwości. CBC cytowała szefa komisji obrony duńskiego parlamentu Rasmusa Jarlova, który doradził Kanadzie, by „wybrała inny samolot”.

Kanada planowała kupno 88 samolotów F-35, potwierdzone zamówienie wynosi 16 samolotów produkowanych przez Lockheed Martin. W marcu ub.r., kiedy USA wprowadziły cła na kanadyjskie produkty, premier Mark Carney zlecił przegląd planu zakupu samolotów F-35. Dziennik „Ottawa Citizen” pisał ub.r., że analitycy ostrzegali, iż amerykańska kontrola nad systemami F-35 może stanowić zagrożenie dla zasad korzystania przez Kanadę z zamówionych myśliwców. Chociaż resort obrony zaprzeczył, by USA mogły korzystać z „przełącznika”, który unieruchomiłby kanadyjskie F-35, to przyznał, że wszelkie poprawki w oprogramowaniu czy zmiany sprzętowe zależałyby od USA.

Pod koniec lutego ub.r. dziennik „National Post” poinformował, iż Trump miał przekazać firmie Lockheed Martin, że chce, by powstałe w Kanadzie miejsca pracy związane z obsługą przez kanadyjskie firmy F-35 zostały przeniesione do USA. W połowie stycznia br. ten sam dziennik podał, że minister przemysłu Kanady Melanie Joly zamierza wykorzystać szybkie zwiększanie przez rząd wydatków na obronność do osiągania większych korzyści gospodarczych.

Kanada prowadzi rozmowy w sprawie możliwości kupna szwedzkich myśliwców Gripen, a produkująca je firma Saab obiecuje, że nawet 10 tys. miejsc pracy mogłoby zostać utworzonych w Kanadzie przy produkcji samolotów oraz badaniach naukowych. Saab poinformował też, że jeśli Kanada kupi dodatkowo samoloty nadzoru GlobalEye, liczba miejsc pracy wzrosłaby do 12,6 tys. W grudniu ub.r., podczas wizyty w Kanadzie króla Szwecji Karola XVI Gustawa, premier Kanady i premier Szwecji Ulf Kristersson poinformowali o zawarciu partnerstwa strategicznego, jednym z filarów tego partnerstwa jest obronność.

Badanie ośrodka EKOS z grudnia ub.r. odnotowało, że 72 proc. Kanadyjczyków popiera kupno Gripenów. 43 proc. uważa, że Kanada powinna w przyszłości kupić właśnie te samoloty, 29 proc. opowiada się za posiadaniem przez kanadyjską armię zarówno Gripenów, jak i F-35.

Z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (10)

dodaj komentarz
kartel
trzeba pamietac że Kanada bierze udział w produkcji F35. Kraj który z powodów ideologicznych kupuje obce produkty jest skazany na upadek
blind-oln
Nie kupuje się takiego sprzętu od państwa, które grozi ci atakiem.
kmio2
Niech biorą Gripeny, Szwecja jest świetnym producentem, ale te wahania to wina USA, to rozsądniejsza opcja. Cieszę się, że rządzi Trump ze względów chociażby nielegalnej imigracji, ale mocno przepycha interesy mocarstwowe. Oczywiście zależy jakie media podają informacje, ludzie mają różne zapatrywania w życiu chociażby ze względu Niech biorą Gripeny, Szwecja jest świetnym producentem, ale te wahania to wina USA, to rozsądniejsza opcja. Cieszę się, że rządzi Trump ze względów chociażby nielegalnej imigracji, ale mocno przepycha interesy mocarstwowe. Oczywiście zależy jakie media podają informacje, ludzie mają różne zapatrywania w życiu chociażby ze względu na miejsce w którym mieszkają..
Naszą tragedią jest słaby rząd, jesteśmy w zbyt ważnym miejscu, jest nas zbyt dużo (lub zbyt mało), nie dowożą, ale wracając do samego tematu. Gripeny są conajmniej porównywalne jak nie lepsze, a fakt że nie mają w sobie potencjalnego haczyka, lewaru USA, a dodatkowo rozwijanie współpracy ze Szwecją to bonus na pewno przyczynia się do tak wysokiego wsparcia społecznego dla tych właśnie maszyn. Nie wiadomo co by USA robiło, może by nie wyłączali, może to mrzonka, ale są trochę burakami, a poważne bogate państwa się szanują... Jest właśnie przeciwnie do tego co promuje komentarz że my powinniśmy brać amerykańskie. Faktycznie oni powinni co najmniej rozważać nie wybieranie amerykańskich, które w mojej ocenie nawet wizualnie wyglądają słabo i brzydko. My mamy się cieszyc z rozwoju naszego lokalnego sojusznika, zacieśniać z nimi współpracę, bo USA ma nie wszystkie spójne z nami dążenia. Chcą zmusić Rosję do sojuszu, po trupie aspiracji Europy, a fizycznym trupem Ukrainy, a później jak będzie trzeba my jesteśmy kolejnym zderzakiem. Tak mówi Bartosiak, ale każdy rozsądny chcę czuć się bezpiecznie, więc popieram. Szkoda że jesteśmy zapóźnieni, ale lodzie podwodne ze Szwecji może będą, rodzimy przemysł to niestety nadal trochę PRL
polonu
to kiedy to uderzają na te Rosję , bo trzeba się przygotować ,
goscgumka
Kanadzie bliżej do USA więc powinni wziąć f35. Polsce bliżej do Europy, Szwecji więc my powinniśmy wziąć gripeny, eurofightery albo Rafale.
Niestety my nie decydujemy o sobie.
itso_egzagejrejszon
samemu sobie produkować żadna filozofia
sterl
To właśnie dlatego mieliśmy Migi 29?...
kmio2
To czemu Kanadyjczycy jak Trump ich straszy, a przepraszam zachęca aneksją wola Gripeny?
kmio2 odpowiada itso_egzagejrejszon
Niestety przy naszym rządzie to wyczyn karkołomny

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki