Drugi tydzień lutego przyniósł stabilizację detalicznych cen paliw w Polsce. Uspokoiła się także sytuacja na światowych giełdach, gdzie benzyna i olej napędowy przestały tak szybko drożeć.


W drugim tygodniu lutego benzynę bezołowiową 95 tankowano średnio po 5,65 zł/l – wynika z danych BM Reflex. To praktycznie tyle samo co w poprzednim tygodniu, w którym doświadczyliśmy pierwszych od listopada podwyżek przy dystrybutorach. O 3 gr/l spadła średnia cena detaliczna oleju napędowego, która ukształtowała się na poziomie 5,90 zł/l. Autogaz kosztował przeciętnie 2,72 zł/, czyli tyle samo co w poprzednim tygodniu.
Wciąż jednak ceny paliw w Polsce są zdecydowanie niższe niż rok temu. Litr benzyny Pb95 w skali kraju jest średnio o 51 groszy tańszy, niż był w połowie lutego 2025 roku. Oraz o 85 gr/l mniej niż dwa lata temu. Średnia detaliczna cena oleju napędowego była z kolei o 41 gr/l niższa niż 12 miesięcy temu oraz o 85 gr/l niższa niż 24 miesiące temu.
Podwyżki w hurcie zostały zatrzymane
Dobrą wiadomością z punktu widzenia kierowców jest zatrzymanie podwyżek na rynkach hurtowych. Od końcówki stycznia tona oleju napędowego w Londynie potaniała z blisko 750 USD do ok. 673 USD. Pamiętajmy jednak, że na początku roku paliwo to kosztowało nawet 600 USD/t. Z kolei notowania benzyny na giełdzie nowojorskiej spadły z poziomu 2 USD/galon do niespełna 1,92 USD/galon.
To pozwoliło na stabilizację stawek w krajowych rafineriach. W piątek 13 lutego Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4377 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (akcyza, opłata paliwowa i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) daje ok. 5,38 zł/l. A to już tylko o grosz więcej niż przed tygodniem.
Natomiast olej napędowy w piątkowym cenniku płockiej rafinerii był dostępny po 4593 zł/m3. Taka stawka po ovatowaniu przekłada się na 5,65 zł/l, a więc o dwa grosze na litrze mniej niż przed tygodniem. Przy tym przez poprzedni miesiąc ON w hurcie podrożał o 24 gr/l, a benzyna Pb95 o 19 gr/l. Mamy zatem do czynienia ze stabilizacją po poprzednich wzrostach.
Na koniec jak zwykle przypomnę, że paliwa mogłyby być znacznie tańsze, gdyby nie horrendalnie wysokie podatki nałożone przez władze. Z każdego zakupionego litra benzyny bądź oleju napędowego ponad 50% trafia w ręce państwa. Bez haraczu na rzecz rządu moglibyśmy tankować benzynę Pb95 po ok. 2,50 zł/l, olej napędowy po ok. 2,80 zł/l, zaś autogaz mógłby kosztować ok. 1,70 zł/l. Różnica między stawkami na pylonach a powyższymi kwotami trafia w łapy fiskusa.



























































