Przez siedem miesięcy akcje KGHM Polska Miedź potaniały o jedną trzecią i obecnie są notowane najniżej od grudnia 2016 roku. Tak silnej przeceny walorów miedziowego kombinatu nie tłumaczą zmiany cen miedzi i srebra.


Jeszcze we wrześniu jedna akcja KGHM-u kosztowała ponad 132 złote. Na piątkowej sesji notowania lubińskiej firmy spadły poniżej 90 złotych. Oznacza to stratę 32% w niespełna 7 miesięcy. Strata za ostatnie pół roku wynosi 21,4%. Podczas poniedziałkowej sesji przełamana została psychologiczna i techniczna bariera stu złotych, a w piątek kurs spółki zszedł do najniższego poziomu od 2016 roku.
Tymczasem przez ostatnie pół roku WIG obniżył się o niespełna 7%. Z kolei notowany na nowojorskiej giełdzie fundusz Global X Copper Miners ETF złożony z akcji największych światowych producentów miedzi przez ostatnie 6 miesięcy zyskał ok. 5%
Czym zatem można wytłumaczyć tak wyraźną słabość miedziowego giganta? Łatwiej odpowiedzieć na pytanie, czym nie można. Po pierwsze, przyczyną raczej nie są ceny miedzi i srebra – a więc najważniejszych produktów KGHM-u. Ceny miedzi przeliczone na PLN są obecnie ok. 10% niższe niż pół roku temu. Srebro potaniało jeszcze mniej.
Po drugie, źródłem przeceny akcji KGHM-u raczej nie były też wyniki spółki, które rynek przyjął bez większej ekscytacji. Przychody za 2017 rok wyniosły 20,4 mld złotych i były podobne jak w poprzednich latach. Po dwóch latach straty (netto i na poziomie operacyjnym) wynikającej z gigantycznych odpisów KGHM wyszedł na plus i pokazał prawie 1,5 mld zł skorygowanego EBITDA w czwartym kwartale. A więc nawet o 200 mln zł więcej, niż spodziewali się analitycy. Pewną poprawę odnotowano nawet w wynikach Sierra Gorda.
Co tu jest grane?
Także dla giełdowych analityków tegoroczna przecena akcji KGHM jest spory zaskoczeniem. Z 10 najnowszych rekomendacji dostępnych w bazie Bankier.pl z ostatnich miesięcy żadna nie przewidywała ceny docelowej niższej od stu złotych. Średnia cena docelowa akcji spółki z wyżej wspomnianych rekomendacji wynosi 130,5 zł. A więc przeszło 45% powyżej obecnego kursu!
Przecena akcji KGHM-u nasiliła się po 16 marca, a więc już po tym, gdy Rada Nadzorcza odwołała prezesa i wiceprezesa. Bez podania przyczyn i bez wskazania następcy. Warunki konkursu rozpisanego na stanowisko szefa największej firmy miedziowej w Europie były za to dość kuriozalne – prezesem KGHM-u może zostać prawie każdy. Prywatni akcjonariusze spółki mogą się więc obawiać, że jakość nowego kierownictwa nie będzie satysfakcjonująca.
Sytuacji spółki zapewne nie poprawiły kłopoty w Kanadzie, gdzie lokalne władze nie przyznały lubińskiej firmie pozwolenia środowiskowego dla projektu miedziowo-złotowego Ajax. „Nie” dla inwestycji KGHM-u powiedzieli miejscowi Indianie. Tyle że to były czynniki ryzyka dobrze znane już w ubiegłym roku.
Lecz przed KGHM-em stoją ogromne wyzwania związane nie tylko z zagranicznymi inwestycjami, ale także na krajowym podwórku, gdzie obecnie eksploatowane złoża powoli się kończą, a nowych inwestycji brakuje. Dlatego spółka tym bardziej potrzebuje doświadczonego i odpornego na polityczne naciski kierownictwa. Szanse, że w najbliższym czasie takowe otrzyma, nie wydają się zbyt wysokie.
Krzysztof Kolany



























































