Senat Argentyny przegłosował reformę Narodowej Ustawy o Lodowcach, ograniczając dotychczasowe rygory środowiskowe. Decyzja ta ma umożliwić realizację zablokowanych dotąd projektów górniczych w regionach andyjskich. Choć zmiany wspiera administracja prezydenta Javiera Mileia oraz sektor wydobywczy, krytycy wskazują na zagrożenie dla zasobów wody pitnej i naruszenie konstytucyjnych standardów ochrony przyrody.


Argentyński Senat zatwierdził w czwartek kluczową reformę prawa dotyczącego ochrony lodowców stosunkiem głosów 40 do 31. Do przyjęcia zmian wymagane było minimum 36 głosów. Projekt ustawy został skierowany do Izby Deputowanych, gdzie odbędzie się ostateczne głosowanie. Według komentatorów wynik w niższej izbie Kongresu pozostaje niepewny, mimo silnego wsparcia rządu i jego politycznych sojuszników.
Reforma została poparta głównie przez prowincje o rozwiniętym przemyśle wydobywczym, takie jak San Juan, Catamarca, Salta i Mendoza. Przeciwne były m.in. prowincje Buenos Aires, Santa Cruz, La Rioja oraz Cordoba. Zmiany popiera Prezydent Javier Milei, który argumentuje, że obecny Narodowy Inwentarz Lodowców jest zbyt szeroki, co generuje niepewność prawną i powoduje utratę miliardów dolarów potencjalnych inwestycji.
Założenia reformy ustawy o lodowcach
Dotychczasowe przepisy z 2010 roku definiowały lodowce jako strategiczne rezerwy wody i chroniły je przed jakąkolwiek działalnością przemysłową, w tym górnictwem i wydobyciem węglowodorów. Nowe regulacje wprowadzają istotne zmiany w tym zakresie, w tym przede wszystkim decyzyjność władz lokalnych. Prowincje mają zyskać uprawnienie do decydowania, czy dany lodowiec pełni „strategiczną funkcję wodną” w zasileniu rzek.
Lodowce uznane za niefunkcjonalne będą mogły zostać wyłączone spod ochrony i udostępnione pod inwestycje. Ponadto zamiast automatycznego zakazu działalności w obszarach peryglacjalnych, dopuszczalne będzie stosowanie ocen oddziaływania na środowisko (OOŚ) jako narzędzia regulującego inwestycje.
Milei chce więcej górnictwa i inwestycji
Reforma zbiega się w czasie z dążeniem rządu do stymulacji sektora wydobywczego, szczególnie w obszarze minerałów kluczowych dla transformacji energetycznej, takich jak miedź, złoto i srebro. Argentyna prognozuje, że może odpowiadać za 6,1 proc. światowej produkcji miedzi, wydobywając ponad 1,5 mln ton miedzi rocznie. To 100 razy więcej niż obecne 15 tys. ton rocznie i niemal 4 razy więcej niż roczna produkcja miedzi w Polsce KGHM.
W grudniu 2025 r. argentyńska prowincja Mendoza zatwierdziła swój pierwszy od ponad dwóch dekad projekt nowej kopalni miedzi na dużą skalę, która ma produkować 40 tys. ton koncentratu miedzi rocznie w ciągu 16 lat eksploatacji. Zakłada się, że początkowa inwestycja kapitałowa wyniesie 559 milionów dolarów. Oczekuje się, że projekt stworzy 3900 miejsc pracy w trakcie budowy i około 2400 w trakcie eksploatacji.
Eksperci wskazują, że na złagodzeniu przepisów dotyczących lodowców skorzystają duże projekty górnicze zlokalizowane w prowincji San Juan, m.in. kopalnie Los Azules (McEwen Copper), El Pachón (Glencore) oraz Vicuña (BHP & Lundin Mining). Dodatkowym impulsem do procedowania reformy jest podpisana niedawno umowa handlowa z USA, która ułatwia dostęp do argentyńskiego sektora górniczego.
Ponadto prezydent Milei stworzył w 2024 roku specjalny system zachęt dla dużych inwestycji. Mechanizm ten ma na celu przyciągnięcie zagranicznego kapitału o wartości powyżej 200 milionów dolarów do najważniejszych gałęzi gospodarki, w tym do sektora energetycznego, górniczego oraz infrastrukturalnego.
Kontrowersje i sprzeciw społeczny
Proponowana reforma spotkała się z krytyką z wielu stron od momentu jej przedstawienia przez Javiera Mileia 14 listopada ubiegłego roku. Organizacje ekologiczne, w tym pozarządowa Environment and Natural Resources Foundation (FARN) oraz Greenpeace, ostrzegają przed negatywnymi skutkami zmian. Podnoszone są argumenty o zagrożeniu dla 39 dorzeczy rzek, które zaopatrują w wodę 7 milionów mieszkańców Argentyny.
„Krytycy wskazują, że lodowce to złożone ekosystemy, a nie tylko zbiorniki wodne. Oprócz zapobiegania erozji i osuwiskom, pokrywają się one z terenami zamieszkiwanymi przez rdzennych mieszkańców, którzy utrzymują się z ich istnienia, jak twierdzi Stowarzyszenie Prawników z Buenos Aires, które wydało oświadczenie sprzeciwiające się reformie” – poinformował branżowy serwis Mongabay, związany z ochroną środowiska.
Na kilka godzin przed debatą aktywiści Greenpeace weszli do budynku argentyńskiego Senatu, lecz zostali usunięci po krótkiej konfrontacji z policją. Atmosfera podczas debaty w Senacie była również gorąca. „Nie chodzi tu o górnictwo. Chodzi o wodę: najważniejsze źródło, jakim Argentyna dysponuje dla naszego rozwoju i przyszłości inwestycji w naszym kraju” – powiedziała Alejandra Vigo, senator reprezentująca prowincję Córdoba, sprzeciwiający się ustawie.
W lutym 2026 r. w ponad 35 miastach Argentyny odbyły się protesty przeciwko nowemu prawu. Oczekuje się, że po decyzji Senatu presja społeczna i demonstracje mogą przybrać na sile. Argentyna ma pokrywę lodową o powierzchni 8484 kilometrów kwadratowych, która rozciąga się na 12 prowincjach i 39 dorzeczach rzek.



























































