Wzrost cen mieszkań przyspieszył. Drożej nawet o 20 proc. w rok

redaktor Bankier.pl

Kupujący zarówno nowe, jak i używane mieszkania, muszą coraz głębiej sięgać do kieszeni. Od 2 do nawet 20 proc. wzrosły w ciągu roku średnie ceny transakcyjne tak nowych, jak i używanych mieszkań w największych polskich miastach – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego za I kw. 2020 r. Gdzie mieszkania podrożały najmocniej, a gdzie możemy mówić o stabilnych cenach?

W I kw. 2020 za nowe mieszkania w Warszawie płacono średnio 9819 zł/mkw. – o 3,6 proc. więcej niż w IV kw. 2019 r. Stawki w stolicy rosną nieprzerwanie od ponad dwóch lat, od IV kw. 2017 r. i zbliżają się do bariery 10 000 zł/mkw.

(fot. Shutterstock.com / )

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym

Najwyższy kwartalny wzrost odnotowano w Opolu. Tam średnia cena transakcyjna w porównaniu z IV kw. 2019 r. wzrosła o 16,7 proc. do poziomu 6300 zł/mkw. Tym samym opolskie ceny wyprzedziły te notowane w Łodzi (średnio 6249 zł/mkw.).

Głębiej do kieszeni musieli sięgnąć także kupujący mieszkania we Wrocławiu. Średnia kwota wpisywana w aktach notarialnych w stolicy Dolnego Śląska w I kw. 2020 r. wyniosła 8354 zł/mkw. i była o 9,4 proc. wyższa od notowanej kwartał wcześniej. Nominalnie wzrost wyniósł 720 zł/mkw.

Ze wzrostem w skali kwartału powyżej 5 proc. musieli radzić sobie także kupujący własne „M” w Rzeszowie (średnio 6157 zł/mkw. i +6,9 proc. k/k).

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym w Polsce – I kw. 2020

Miasto

I kw. 2019

IV kw. 2019

I kw. 2020

zmiana k/k

zmiana r/r

Białystok

5 422

5 688

5 839

+2,7

+7,7

Bydgoszcz

5 911

6 190

6 331

+2,3

+7,1

Gdańsk

8 262

8 585

8 741

+1,8

+5,8

Gdynia

7 990

8 027

8 251

+2,8

+3,3

Katowice

6 539

6 880

6 996

+1,7

+7,0

Kielce

4 999

5 295

5 425

+2,4

+8,5

Kraków

7 370

8 243

8 356

+1,4

+13,4

Lublin

5 874

5 977

5 974

-0,1

+1,7

Łódź

5 631

6 026

6 249

+3,7

+11,0

Olsztyn

5 591

6 130

6 206

+1,2

+11,0

Opole

5 273

5 397

6 300

+16,7

+19,5

Poznań

7 057

7 406

7 424

+0,2

+5,2

Rzeszów

5 117

5 761

6 157

+6,9

+20,3

Szczecin

5 952

6 879

6 968

+1,3

+17,1

Warszawa

8 771

9 476

9 819

+3,6

+11,9

Wrocław

7 032

7 634

8 354

+9,4

+18,8

Zielona Góra

4 243

4 688

4 851

+3,5

+14,3

7 miast*

7 674

8 223

8 506

+3,4

+10,8

10 miast*

5 675

6 062

6 260

+3,3

+10,3

*7 miast – Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia

** 10 miast – Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych NBP

W I kw. 2020 r. potaniały jedynie mieszkania w Lublinie, gdzie płacono średnio 5974 zł/mkw. Spadek średniej ceny transakcyjnej był jednak znikomy i wyniósł 0,1 proc. a nominalnie jedynie 3 zł/mkw. Lublin to jednak pierwsze miasto od dwóch lat, w którym spadek cen notowano dwa kwartały z rzędu. W IV kw. 2019 r. średnia cena transakcyjna spadła tam o 2,9 proc.

Nadal drugim najdroższym miastem pod względem cen nowych mieszkań pozostaje Gdańsk. W I kw. 2020 r. w stolicy woj. pomorskiego płacono średnio 8741 zł/mkw. (+1,8 proc. k/k). Stawki notowane w Gdańsku są wyższe niż w Krakowie (średnio 8356 zł/mkw.), a ten z kolei nieznacznie wyprzedza inne trójmiejskie miasto – Gdynię (średnio 8354 zł/mkw.).

Najstabilniejsze ceny w I kw. 2020 r. odnotowano w Poznaniu. Średnia cena transakcyjna w stolicy Wielkopolski wyniosła 7427 zł i była o 0,2 proc. wyższa od obowiązującej w IV kw. 2019 r.

Kliknij, żeby zapisać się na webinar
Kliknij, żeby zapisać się na webinar (Bankier.pl)

W ok. 3 proc. w skali kwartału wzrosły średnie ceny transakcyjne mieszkań liczone zarówno dla siedmiu największych rynków (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia) jak i pozostałych dziesięciu analizowanych miast (Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra).

O obniżkach nie ma natomiast mowy, gdy ceny transakcyjne notowane w I kw. 2020 r. porównamy z tymi sprzed roku. Pytanie brzmi: o ile mieszkania podrożały i gdzie najmocniej?

Pod tym względem wybił się Rzeszów. To jedyne miasto, w którym w porównaniu z I kw. 2019 r. średnia cena transakcyjna wzrosła o więcej niż 20 proc. W stolicy woj. Podkarpackiego w I kw. 2020 r. płacono za nowe mieszkanie średnio 6157 zł/mkw. – nominalnie o 1040 zł/mkw. więcej niż rok wcześniej.

Wyższy nominalny wzrost, o 1322 zł/mkw. odnotowano jednak we Wrocławiu (+18,8 proc. r/r.). Powyżej 15 proc. w ciągu roku podrożały także mieszkania w Opolu (+19,5 proc. r/r) i Szczecinie (+17,1 proc. r/r).

Znacząco wzrosły także stawki wpisywane w aktach notarialnych dotyczących zakupu mieszkań od deweloperów w Krakowie (+13,4 proc. r/r), Zielonej Górze (+14,3 proc. r/r), gdzie powoli zmierzają ku barierze 5000 zł/mkw. i w Warszawie (+11,9 proc. r/r).

Najbardziej stabilnymi rynkami pierwotnymi w ciągu roku były: Lublin (+1,7 proc. r/r), gdzie płacono średnio 5974 zł/mkw. i Gdynia (+3,3 proc. r/r).

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym

W większości miast wojewódzkich w I kw. 2020 r. wzrost cen transakcyjnych używanych mieszkań przyspieszył. Najmocniej w górę powędrowały stawki notowane w Rzeszowie, gdzie płacono średnio 6313 zł/mkw. (+10,2 proc. k/k).

Ceny transakcyjne notowane na warszawskim rynku wtórnym także rosną, ale wolniej niż w przypadku nowych mieszkań. Za używane mieszkania w Warszawie w I kw. 2020 r. trzeba było płacić średnio 9705 zł/mkw. (+3,1 proc. k/k).

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym w Polsce – I kw. 2020

Miasto

I kw. 2019

IV kw. 2019

I kw. 2020

zmiana k/k

zmiana r/r

Białystok

4 896

5 316

5 518

+3,8

+12,7

Bydgoszcz

4 601

5 095

5 297

+4,0

+15,1

Gdańsk

7 351

8 268

8 347

+1,0

+13,6

Gdynia

6 810

7 384

7 700

+4,3

+13,1

Katowice

4 438

4 895

5 106

+4,3

+15,0

Kielce

3 968

4 453

4 578

+2,8

+15,4

Kraków

6 626

7 414

7 766

+4,8

+17,2

Lublin

5 176

5 747

5 884

+2,4

+13,7

Łódź

4 616

4 870

5 011

+2,9

+8,6

Olsztyn

4 823

5 316

5 269

-0,9

+9,3

Opole

4 808

5 043

5 189

+2,9

+7,9

Poznań

6 151

6 382

6 531

+2,3

+6,2

Rzeszów

5 546

5 731

6 313

+10,2

+13,8

Szczecin

5 077

5 634

5 619

-0,3

+10,7

Warszawa

8 992

9 414

9 705

+3,1

+7,9

Wrocław

6 267

7 316

7 315

0,0

+16,7

Zielona Góra

3 950

4 547

4 650

+2,3

+17,7

7 miast

7 181

7 702

7 919

+2,8

+10,3

10 miast

4 778

5 260

5 405

+2,8

+13,1

*7 miast – Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia

** 10 miast – Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra                               

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych NBP

O około 4-5 proc. w porównaniu z IV kw. 2019 r. wzrosły kwoty wpisywane w aktach notarialnych dotyczących zakupu używanych mieszkań w Krakowie, gdzie płacono średnio 7766 zł/mkw., Gdyni (średnio 7700 zł/mkw.), Katowicach (średnio 5106 zł/mkw.) i Bydgoszczy (średnio 5297 zł/mkw.).

W przeciwieństwie do rynku pierwotnego, po niemal dwóch latach kilkuprocentowych wzrostów, I kw. 2020 r. przyniósł stabilizację cen we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska za używane mieszkanie płacono średnio 7315 zł/mkw. – o 1 zł/mkw. mniej niż w IV kw. 2019 r. W dół, choć poniżej 1 proc. w skali kwartału poszły także ceny używanych mieszkań w Olsztynie (średnio 5269 zł/mkw.) i Szczecinie (średnio 5619 zł/mkw.).

Obserwowana w I kw. 2020 r. stabilizacja cen używanych mieszkań we Wrocławiu nie uchroniła stolicy Dolnego Śląska przed znaczącą podwyżką stawek w skali roku. W porównaniu z I kw. 2019 r. były one wyższe o 16,7 proc., a nominalnie o 1048 zł/mkw.

Najwyższy wzrost stawek w skali roku odnotowano z kolei w Zielonej Górze (+17,7 proc.), gdzie płacono średnio 4650 zł/mkw. i w Krakowie (+17,2 proc. r/r). Powyżej 15 proc. wzrosły także kwoty płacone za używane mieszkania w Bydgoszczy, Katowicach i Kielcach, gdzie płacono średnio 4578 zł/mkw., co sprawiło, że stolica woj. świętokrzyskiego była najtańszym rynkiem wtórnym w I kw. 2020 r.

Podobnie jak w przypadku rynku pierwotnego tak i na rynku używanych mieszka najstabilniejsze ceny w skali roku panowały w Poznaniu. Za metr kwadratowy używanego mieszkania w stolicy woj. wielkopolskiego płacono średnio 6531 zł – o 6,2 proc. więcej niż w I kw. 2019 r.

Poniżej 10 proc. wzrosły w ciągu roku również stawki wpisywane w aktach notarialnych w Warszawie (+7,9 proc. r/r), Łodzi (+8,6 proc.), a z nieco mniejszych miast w Olsztynie (+9,3 proc.), gdzie płacono średnio 5269 zł/mkw. i Opolu (+7,9 proc.), gdzie w aktach notarialnych wpisywano średnio 5189 zł/mkw.

Biorąc pod uwagę siedem największych rynków (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia), średnia cena transakcyjna wzrosła w ciągu roku o 10,3 proc. i wyniosła 7919 zł/mkw. W przypadku pozostałych dziesięciu analizowanych miast - (Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra), płacono średnio 5405 zł/mkw. – o 13,1 proc. więcej niż w I kw. 2019 r.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 3 milky_on

Nie wiem o co tyle krzyku. Ceny w Warszawie już spadają od dobrych 3 miesięcy...

https://tabelaofert.pl/ceny-nieruchomosci/warszawa

pozdrawiam myślących

! Odpowiedz
5 16 bankierro

Bankier staje sie serwisem w rekach deweloperow/bankow itd. Te artykuly porazaja.

! Odpowiedz
2 15 disnej2x

Kwietniowe załamanie sprzedaży mieszkań, jak rozumiem to jest w odniesieniu do marca:

"W skali całego kraju kwietniowy bilans sprzedaży był jednak mocno ujemny (-41 proc.), co wynikało między innymi ze sporych miesięcznych spadków widocznych w Warszawie (-63 proc. względem marca), Krakowie (-68 proc.), Poznaniu (-66 proc.) i Łodzi (-61 proc.)."

https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/305219961-Kwietniowe-zalamanie-sprzedazy-mieszkan.html?fbclid=IwAR1QTHTEsaKWiG7W-gMqlV7Unu2ZvsDQxsafEZzwDCPDpk4bL990dYRX9nA

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
28 8 denim292

A co, jeśli ziści się pesymistyczny scenariusz zakładający, że pompowane w gospodarkę światową biliony dolarów nie wystarczą, aby stłumić gospodarcze efekty pandemii? Już ostatni kryzys pokazał, że rynek mieszkaniowy jest co najmniej kilka razy bardziej odporny na przeceny, niż nawet indeksy skupiające największe, a więc też potencjalnie najstabilniejsze, firmy giełdowe. Do tego długoterminowi inwestorzy na rynku mieszkaniowym zyskują źródło dochodu w postaci zysków z czynszów.

Docenili to właściciele amerykańskich nieruchomości w trakcie ostatniego kryzysu. W latach 2007 - 2011 ceny domów w największych miastach spadły bowiem o prawie 23 proc., a czynsze wynajmu, nie zważając na zawirowania rynkowe, statecznie rosły - łącznie o ponad 8 proc. Powód? Gdy banki zakręcają kurki z kredytami, a na rynku pracy sytuacja się pogarsza, to dla coraz większego grona osób właśnie najem staje się rozwiązaniem pierwszego wyboru. I tak we wspomnianym okresie liczba wynajmowanych nieruchomości wzrosła w USA z 36 milionów do prawie 43 milionów.

Oczywiście nie zawsze tak musi być aż tak dobrze. Na przykład w Warszawie ostatnie spowolnienia na rynku mieszkaniowym możemy łączyć z chwilowym spadkiem czynszów wynajmu mieszkań. Po tej korekcie mieliśmy do czynienia z sezonowymi podwyżkami czynszów, a mniej więcej pod koniec 2012 roku wrócił wyraźny trend wzrostowy. Co jednak ważne, w Polsce - tak samo jak w USA, wyraźnie wzrosła liczba najemców. W latach 2009-12 odsetek obywateli będących najemcami prawie się podwoił [5]. Właściciele mieszkań nie narzekali więc na liczbę osób zainteresowanych ich ofertami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 35 igorpol

Najgorsze, że oni nie udają że tak myślą. Naprawde wydaje im sie, że wszystko wróci i ceny dalej poszybują. Big Short 2

! Odpowiedz
4 24 trolley

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Potezny-spadek-produkcji-przemyslowej-w-kwietniu-7888589.html
.
Biedny Jasiu. Kolejny solidny kop od rzeczywistości zbierają jego marzenia o wzrostach :( Oj biedny on, oj biedny. Niech go ktoś przytuli... bo ja mam na niego uczulenie i niestety nie mogę :)

! Odpowiedz
9 6 nodd

No to jest chyba kolejny argument za wzrostem cen mieszkań ;) Albo informacje podawane na tym portalu są nierzetelne albo ja już kompletnie nie rozumiem współczesnej ekonomii.

! Odpowiedz
2 17 vlad_palownik odpowiada nodd

Dekoniunktura jako argument za wzrostem cen mieszkań? Ocho! To jakieś novum. Tego jeszcze nie było. Idę po popcorn i zamieniam się w słuch :-P

! Odpowiedz
3 14 trolley odpowiada nodd

Tu nie ma nic do rozumienia. "Teraz będzie inaczej" "nowe paradygmaty" to tylko hasełka dla naiwnych idiotów, dzieci "wiecznej hossy" widzące wieczne wzrosty heh. Ta zwykła ekonomia zawsze jest i będzie górą. Trwa celowe mącenie wody żeby na szczycie bańki (a w sumie już po szczycie) nałapać jak najwięcej leszczy i ogolić ich z kasy. Tylko co teraz naganiacze na wzrosty chcą łowić to ja nie wiem :p Tu chyba jest chyba największy problem. Koronawirus gwałtownie przyspieszył procesy i łowienie leszcza na dobre się nie zaczęło a już się skończyło ;) Leszcz traci pracę, zarobki a banki tylko go dobiją nie dając mu kredytów. Także siedzą smutne naganiacze nad jeziorkiem w którym nagle rybek zbrakło i tylko kije moczą w wodzie darmo bo nic nie bierze :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 igorpol odpowiada nodd

Czego zatem nie rozumiesz? Można rzeczowo porozmawiać.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne