Koalicja rządowa kanclerza Olafa Scholza przeforsowała w Bundestagu pakiet ustaw zaostrzających prawo migracyjne w celu poprawy stanu bezpieczeństwa w kraju. To reakcja na zamach terrorystyczny w Solingen sprzed dwóch miesięcy. Opozycja uważa, że podjęte działania są niewystarczające. Druga izba niemieckiego parlamentu - Bundesrat
(Rada Federacji), odrzuciła dotyczącą walki z terroryzmem część pakietu
ustaw przyjętych wcześniej przez Bundestag.


Bundestag przyjął w piątek projekty ustaw, których celem jest zaostrzenie przepisów migracyjnych i poprawa bezpieczeństwa kraju. Poinformowała o tym po serii głosowań wiceprzewodnicząca parlamentu Petra Pau.
Za „pakietem bezpieczeństwa” głosowało 361 posłów koalicji rządowej SPD, Zielonych i FDP. Przeciwko głosowało 290 parlamentarzystów z CDU/CSU, AfD i Lewicy. Dziewięciu posłów wstrzymało się od głosu.
Kluczową zmianą w przepisach jest pozbawienie świadczeń osób, które złożyły w Niemczech wniosek o azyl, chociaż wcześniej zostały zarejestrowane w innym bezpiecznym kraju UE. Pozbawienie finansowego wsparcia ma skłonić te osoby do dobrowolnego wyjazdu z Niemiec. Niemieckie władze mają bardziej stanowczo zabiegać o odsyłanie takich imigrantów do krajów UE, z których wjechali oni do Niemiec. Obcokrajowcom, którzy ubiegają się o azyl, a równocześnie odwiedzają kraj swojego pochodzenia, ma być odbierany status ochronny.
Niemieckie instytucje państwowe i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo otrzymały więcej kompetencji. Będą mogły stosować biometryczny pomiar twarzy osób podejrzanych, aby skuteczniej identyfikować ich tożsamość. Większe uprawnienia będzie miał także Urząd Ochrony Konstytucji w celu wykrywania źródeł finansowania terroryzmu.

Ustawodawca wprowadził ograniczenia w posiadaniu noży w miejscach publicznych. Absolutny zakaz posiadania noży obowiązuje na festynach ludowych, podczas imprez sportowych, targach i innych publicznych wydarzeniach. Zakaz obowiązuje także w autobusach i pociągach.
Projekty ustaw zostały przed decydującym głosowaniem złagodzone. Pozbawienie świadczeń będzie możliwe tylko wtedy, jeżeli dana osoba może bez żadnych przeszkód wyjechać do kraju UE, w którym została wcześniej zarejestrowana. Biometryczne pomiary twarzy mają być stosowane tylko w przypadku najcięższych przestępstw – morderstwa lub podejrzenia o terroryzm.
Największy klub opozycyjny CDU/CSU odrzucił pakiet jako dalece niewystarczający. „Tak zwany +pakiet bezpieczeństwa+ będzie nieskuteczny” – skrytykował poseł CDU Alexander Throm. To raczej „pakiecik” – ocenił deputowany. Chrześcijańscy demokraci domagali się zawracania z granicy wszystkich imigrantów wjeżdżających do Niemiec z krajów UE.
Zastrzeżenia wobec zaostrzenia przepisów zgłaszała część posłów SPD. W głosowaniu próbnym przeciwko projektom ustaw było od 20 do 25 z 207 posłów SPD – podały niemieckie media. Aby zdyscyplinować swój klub, kanclerz Scholz miał zagrozić postawieniem w parlamencie wotum zaufania wobec siebie. Sekretarz generalny SPD Matthias Miersch zdementował doniesienia medialne.
Przyjęte obecnie ustawy są reakcją rządu na terrorystyczny zamach 23 sierpnia w Solingen w Nadrenii Północnej Westfalii. 26-letni Syryjczyk zamordował kuchennym nożem trzy osoby, a osiem kolejnych zranił. „Państwo Islamskie” oświadczyło, że sprawca działał w jego imieniu. Śledztwo wykazało, że wniosek sprawcy o azyl został w zeszłym roku przez niemieckie władze imigracyjne odrzucony. Syryjczyk powinien był zostać odesłany do Bułgarii, pierwszego kraju UE, do którego wjechał, jednak niemiecka policja nie potrafiła go znaleźć w przewidzianym półrocznym terminie.
Druga izba niemieckiego parlamentu - Bundesrat (Rada Federacji), odrzuciła dotyczącą walki z terroryzmem część pakietu ustaw przyjętych wcześniej przez Bundestag. Opozycja CDU/CSU uważa zmiany za niewystarczające. Szansą na kompromis jest powołanie komisji rozjemczej.
Będący przedstawicielstwem krajów związkowych (landów) Bundesrat nie wyraził zgody na wejście w życie ustawy o usprawnieniu walki z terroryzmem. Odrzucona ustawa przewidywała m.in. rozszerzenie zakresu wykorzystywania przez służby biometrycznych danych oraz zezwolenie na ich automatyczną analizę w operacjach antyterrorystycznych. Bundesrat zakwestionował także przepis o tworzeniu stref, w których zakazane byłoby posiadanie noży. Policja mogłaby w takich strefach przeszukiwać podejrzanych i sprawdzać ich tożsamość.
Przedstawiciele Bawarii i Berlina, landów w których rządzą partie chadeckie CDU i CSU, uzasadnili odrzucenie ustaw ich ograniczoną skutecznością i „symbolicznym charakterem”. Chadecy domagają się znacznie dalej idącego zaostrzenia prawa.
Bundesrat zaaprobował natomiast część pakietu dotyczącego polityki migracyjnej. Kluczową zmianą w przepisach jest pozbawienie świadczeń osób, które złożyły w Niemczech wniosek o azyl, chociaż wcześniej zostały zarejestrowane w innym bezpiecznym kraju UE. Pozbawienie finansowego wsparcia ma skłonić te osoby do dobrowolnego wyjazdu z Niemiec. Niemieckie władze mają bardziej stanowczo zabiegać o odsyłanie takich imigrantów do krajów UE, z których wjechali oni do Niemiec. Obcokrajowcom, którzy ubiegają się o azyl, a równocześnie odwiedzają kraj swojego pochodzenia, ma być odbierany status ochronny.
Ustawodawca wprowadził ograniczenia w posiadaniu noży w miejscach publicznych. Absolutny zakaz posiadania noży obowiązuje na festynach ludowych, podczas imprez sportowych, targach i innych publicznych wydarzeniach. Zakaz obowiązuje także w autobusach i pociągach.
Projekty ustaw zostały przed decydującym głosowaniem złagodzone. Pozbawienie świadczeń będzie możliwe tylko wtedy, jeżeli dana osoba może bez żadnych przeszkód wyjechać do kraju UE, w którym została wcześniej zarejestrowana.
Bundesrat (Rada Federacji) jest przedstawicielstwem 16 niemieckich landów, które tworzą Republikę Federalną Niemiec. Landy posiadają znaczne kompetencje w sprawach bezpieczeństwa i policji, ale także kultury i nauki. Uchwalane przez Bundestag ustawy muszą, o ile dotyczą także kompetencji landów, być zaakceptowane przez Bundesrat. W przypadku konfliktu możliwe jest powołanie przez obie izby komisji rozjemczej, która wypracowuje kompromisowe rozwiązanie.
Jacek Lepiarz (PAP)




















