Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer oświadczył w środę, że coraz bardziej widoczne jest, iż w długoterminowym interesie kraju są bliższe relacje z Unią Europejską. Zapowiedział. że w nadchodzących tygodniach ogłoszony zostanie szczyt Wielkiej Brytanii i UE.


Starmer na konferencji prasowej poświęconej gospodarczym skutkom trwającej na Bliskim Wschodzie wojny zapewnił, że Wielka Brytania będzie się kierować własnym interesem - niezależnie od presji wywieranej przez prezydenta USA Donalda Trumpa - i nie da się wciągnąć w konflikt.
- Jednak staje się coraz bardziej oczywiste, że gdy świat nadal podąża tą niestabilną drogą, nasze długoterminowe interesy narodowe wymagają zacieśnienia współpracy z naszymi sojusznikami w Europie oraz z Unią Europejską - mówił.
Przekonywał, że jego rząd dokonał postępów na wielu obszarach w relacjach z UE, ale nie wystarczy to jeszcze do odwrócenia strat gospodarczych będących efektem wystąpienia z Unii.
- A możliwości wzmocnienia naszego bezpieczeństwa i obniżenia kosztów życia są po prostu za duże, by je zignorować. W związku z tym w nadchodzących tygodniach ogłosimy nowy szczyt z naszymi partnerami z UE. I mogę powiedzieć, że podczas tego szczytu Wielka Brytania nie tylko ratyfikuje istniejące zobowiązania podjęte podczas zeszłorocznego szczytu. Chcemy być bardziej ambitni. (Chcemy) bliższej współpracy gospodarczej. Bliższej współpracy w zakresie bezpieczeństwa. Partnerstwa, które uznaje nasze wspólne wartości, nasze wspólne interesy i naszą wspólną przyszłość - zapowiedział Starmer.

Starmer jeszcze przed objęciem władzy w lipcu 2024 r. wielokrotnie deklarował, że chce zbliżenia w relacjach z UE, ale wykluczał zawarcie umowy o unii celnej, powrót do swobody przepływu osób, a tym bardziej ponowne wejście do UE. Jednak jego Partia Pracy staje się coraz mocniej podzielona w tej kwestii i część z jej polityków zaczyna podważać to stanowisko, mówiąc, że długoterminowym celem powinien być powrót do UE.
Starmer: Zorganizujemy szczyt poświęcony cieśninie Ormuz
Wielka Brytania pod koniec tego tygodnia zorganizuje międzynarodowy szczyt poświęcony sposobom zapewnienia swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz - zapowiedział w środę premier Keir Starmer. Ma w nim uczestniczyć 35 państw.
Podczas konferencji prasowej na Downing Street Starmer przypomniał, że już 35 państw poparło brytyjską deklarację o wspólnych działaniach na rzecz bezpieczeństwa morskiego w całym regionie Zatoki Perskiej.
- Dzisiaj mogę ogłosić, że jeszcze w tym tygodniu ministra spraw zagranicznych (Yvette Cooper) zorganizuje spotkanie, które po raz pierwszy zgromadzi te kraje i przeanalizujemy na nim wszystkie realne działania dyplomatyczne i polityczne, jakie możemy podjąć, aby przywrócić swobodę żeglugi, zapewnić bezpieczeństwo uwięzionym statkom i marynarzom oraz wznowić transport niezbędnych towarów.
Po tym spotkaniu zwołamy również naszych planistów wojskowych, aby zastanowić się, w jaki sposób możemy zorganizować nasze siły - powiedział szef brytyjskiego rządu.
Cieśnina Ormuz została praktycznie zamknięta przez Iran w reakcji na rozpoczętą 28 lutego przez USA i Izrael operację zbrojną wymierzoną w ten kraj. Ponieważ przez cieśninę w normalnych okolicznościach transportowane jest ok. 20 proc. ropy naftowej, krok ten przyczynił się do znaczącego wzrostu cen tego surowca na giełdach. (PAP)
bjn/ kar/































































