REKLAMA
Tour de spółki

Banki z GPW w rok się przepołowiły

Adam Torchała2020-04-20 17:10redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-04-20 17:10
fot. pathdoc / Shutterstock

Notowania indeksu WIG-Banki na warszawskiej GPW spadły w ciągu ostatniego roku o połowę. Zdaniem inwestorów to właśnie sektor bankowy można postrzegać jako jednego z głównych przegranych koronawirusowego zamieszania.

Momentami o ponad 2 proc. spadały na poniedziałkowej sesji notowania indeksu WIG-Banki, który gromadzi przedstawicieli sektora bankowego notowanych na GPW. To właśnie ta branża jest głównym ciężarem dla szerokich indeksów polskiej giełdy. Nawet gdy główne indeksy odbiły, banki wciąż znajdowały się ponad 1 proc. pod kreską. Sektor stanowi jednak ciężar dla GPW nie od dziś.

W sumie biorąc pod uwagę ostatnie dwanaście miesięcy, notowania WIG-Banki spadły o połowę. To najgorszy wynik pośród wszystkich indeksów branżowych GPW. Warto dodać, że w tym okresie kapitalizacja polskich banków z GPW spadła aż o blisko 100 mln zł.

Opracowanie na podstawie stooq / Bankier.pl

Najmocniej w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy spadła wycena Aliora (-75 proc.). Ponad 60 proc. straciły też Millennium i Idea Bank, a ponad 50 proc. Santander, mBank i Pekao. W sumie wszystkie komponenty indeksu WIG-Banki oprócz BNP Paribas (-6 proc.) straciły przez ostatnie dwanaście miesięcy ponad 30 proc.

Przespane odbicie

Fatalnie banki wypadają przede wszystkim w trakcie koronawirusowej bessy, notowania indeksu przez ostatnie dwa miesiące spadły bowiem o 42 proc. Na GPW w ostatnich tygodniach widywano wprawdzie większe przeceny, najmocniej przecenione z powodu koronawirusa spółki częściowo zdołały jednak odrobić straty.

Kliknij, by przejść do notowań / Bankier.pl

Z bankami jest ten problem, że rosnąć nie chcą. Na poniedziałkowej sesji notowane były w pobliżu najniższych poziomów z tegorocznej bessy, o żadnym odrabianiu strat nie może być zatem mowy. Co istotne, minima te to także najniższe poziomy od 2009 roku. Można zatem stwierdzić, że banki na GPW są najtańsze od dekady.

Stare i nowe problemy

Sektor bankowy swoje problemy miał jeszcze przed koronawirusem - poprzedni rok WIG-Banki skończył przykładowo 9 proc. pod kreską. Wówczas problemem było tzw. "małe TSUE", które obniżało zyski i ryzyka związane z możliwymi wyrokami w sprawie kredytów frankowych. Dziś te ryzyka nie zniknęły, doszły jednak nowe. Banki wprawdzie poradziły sobie z pierwszą falą kryzysu, gdzie problemem przez moment było nawet zaufanie do systemu, teraz jednak czeka je inne wyzwanie. Walka o rentowność na rynku, który stał się o wiele trudniejszy.

Koronawirus uderzył w sektor na kilka sposobów. Po pierwsze przez problemy kredytobiorców, zarówno indywidualnych, jak i firmowych. Przestoje w fabrykach, zwolnienia, problemy z rynkami zbytu - wszystko to sprawia, że wiele firm, ale i zwykłych Kowalskich, może mieć problem z regulowaniem zobowiązań wobec banków. Już wdrażane są rozwiązania np. pokroju wakacji kredytowych. To jak problemy kilku firm-kredytobiorców mogą wpłynąć na bank przerabialiśmy w zeszłym roku na Aliorze. Teraz istnieje ryzyko, że z problemem na większą skalę będzie musiał poradzić sobie cały sektor. Dodatkowo kłopot nie skończy się wraz z odmrożeniem gospodarki, problemem bowiem powoli stawać się będzie nie tyle podaż, co popyt. Kryzys potrwa zatem dłużej niż lockdown.

Rok bez zysków?

Przed nami jest ocena zdolności przetrwania naszych partnerów kredytowych w perspektywie najbliższego roku czy dwóch lat. Zapewne wszyscy zgodzimy się, że szok związany z pandemią odciśnie duże piętno na gospodarce, a więc i na koszcie ryzyka kredytowego w bankach. Moja wstępna ocena jest taka, że saldo rezerw w całym sektorze może być dwa, trzy razy wyższe niż dotąd. W 2019 r. to było niecałe 10 mld zł. Oczywiście ten problem pojawi się z opóźnieniem, bo kryzys tym razem zaczyna się od realnej gospodarki - powiedział w poniedziałek na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Zakłada on, że w 2020 roku sektor nie pokaże zysków, 2021 rok też będzie trudny.

Istotnym czynnikiem wpływającym na rentowność banków są także stopy procentowe, które w tym kryzysie zostały ścięge już dwukrotnie - z 1,5 proc. do 0,5 proc. A przecież już 1,5 proc. było najniższym poziomiem w historii. Przypomnijmy, że od wysokości stopy procentowej zależy maksymalny poziom odsetek. Niższe stopy to mniej pieniędzy z odsetek, to zaś niższe zyski sektora. Kolejne banki w ostatnich dniach raportowały negatywny wpływ decyzji RPP na ich wynik. Przykładowo BOŚ mówił o 35-50 mln zł, Getin Noble o 90-130 mln zł, Millennium o 160-190 mln zł, a przecież nie są to największe banki w Polsce.

W związku z gorszymi perspektywami oraz istotną rolą sektora bankowego w polskim systemie finansowym Komisja Nadzoru Finansowego zaleciła, by banki nie wypłacały dywidendy z zysku za 2019 rok. To jednak ona dla pewnego grona akcjonariuszy jest magnesem przyciągającym ich do sektora bankowego, stąd zalecenie KNF mogło spowodować dodatkową podaż akcji.

Krótki termin vs długi termin

Banki mają przed sobą zatem realne wyzwania i koronawirus zdecydowanie zmienia optykę spojrzenia na branżę. Pytanie jednak, czy 50-proc. spadki w rok to nie przesada? Nawet jeżeli branża miałaby w tym roku zerowy zysk, w długim terminie drzemie w niej wciąż spory potencjał do generowania zysków i dywidend. Należy także pamiętać, że kryzys będzie zapewne bardziej łaskawy dla tych banków, które mają silniejszy bilans.

Dostrzegają to także analitycy. Przykładowo w raprocie z 15 kwietnia Haitong obniżył cenę Pekao, ale jednocześnie zalecił "kupuj". Według analityków bank mógłby być wyceniany z premią dzięki silnej pozycji kapitałowej, potencjałem dywidendowym, stosunkowo niską wrażliwością na wahania marży odsetkowej netto, marginalnym zaangażowaniem w kredyty walutowe oraz podjętym inicjatywom ograniczania kosztów. W przypadku Santandera (raport z 17 kwietnia) Haitong także ściął cenę, zalecił również "trzymaj", co pokazuje, że zdaniem analityków wyczerpało się fundamentalne pole do spadków.

Warto jednak pamiętać, że otoczenie jest bardzo zmienne i de facto wciąż nie wiadomo, jakiej skali czeka nas kryzys. Nie wiadomo również, czy RPP znów nie sięgnie po obniżkę stóp. Ogromna skala przeceny banków i brak odbicia (choć wiele innych branż na GPW ostatnio odbijało) pokazuje, że inwestorzy póki co są pesymistami

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jacek-19
Banki z GPW w rok się przepołowiły - to jest klamstwo ! Rzad je przepołowił swoimi decyzjami.
jo41
Ja szewc prowadzi taki portal to i ranking szewski :) Getin Holding to bank? Komedia!
sel
Szewc bez butów chodzi , a bankier niszczy banki...
marianpazdzioch
Większość Polaków emocjomuje się tym, że w bankach są góry pieniędzy. A to biznes jak każdy inny, tylko obraca pieniądzem, a nie tarcicą czy mięsem. Skutek takiej ciemnoty to socjalizm i upadek. W każdym kapitalistycznym kraju, albo giełda albo banki stanowią o jego sile. Dobra kondycja banków pomaga wychodzić z Większość Polaków emocjomuje się tym, że w bankach są góry pieniędzy. A to biznes jak każdy inny, tylko obraca pieniądzem, a nie tarcicą czy mięsem. Skutek takiej ciemnoty to socjalizm i upadek. W każdym kapitalistycznym kraju, albo giełda albo banki stanowią o jego sile. Dobra kondycja banków pomaga wychodzić z kryzysu, bo udzielają kredytów. Natomiast w takich kaczystanach ludzie jeszcze cieszą sie, ze to upada. Kiedy któregoś razu upadnie bak, w którym jego chlebodawca trzyma piniąszki na pensje, to może w końcu dotrze... aczkolwiek wątpię.
mjwhite
Nie bój marian, zjemy chlebodawcę..
zops
Znakiem tego... Prywata jak w 1980r. Marian nie daj się wciąnąć w ostre rasi-prusackyje dywagacyje. Lepjey po staropolsku. Karpja na stół i płotkę na wierzch. A musztarda luksusowa, sarepska, staropolska, wykwintna i delykatesowa a jakoż i najlepsza tako jak y za czasów socyjalistycznych u nas i drzewyej bywało. Pełna Znakiem tego... Prywata jak w 1980r. Marian nie daj się wciąnąć w ostre rasi-prusackyje dywagacyje. Lepjey po staropolsku. Karpja na stół i płotkę na wierzch. A musztarda luksusowa, sarepska, staropolska, wykwintna i delykatesowa a jakoż i najlepsza tako jak y za czasów socyjalistycznych u nas i drzewyej bywało. Pełna kultura - do czasu...
wtomek
" Ogromna skala przeceny banków i brak odbicia (choć wiele innych branż na GPW ostatnio odbijało) pokazuje, że inwestorzy póki co są pesymistami". Dziwny komentarz , banki na świecie ogólnie tworzą rezerwy na problemy ze spłatą kredytów. Jak wiemy nasze banki potworzyły odpisy na kłopoty z kredytami frankowymi." Ogromna skala przeceny banków i brak odbicia (choć wiele innych branż na GPW ostatnio odbijało) pokazuje, że inwestorzy póki co są pesymistami". Dziwny komentarz , banki na świecie ogólnie tworzą rezerwy na problemy ze spłatą kredytów. Jak wiemy nasze banki potworzyły odpisy na kłopoty z kredytami frankowymi. Trzeba coś tu jeszcze wyklarować jaśniej?. Jeszcze kilka miesięcy temu, na tym portalu pisano, że wskaźnikowo nasze banki są droższe w porównaniu z zagranicznymi. Każdy kij ma dwa końce, ale od tego typu komentarzy oczekuje się jakiejś spójnej klamry z tym co się dzieje wokoło i z tym co było pisane wcześniej.
piwot
Jedyną szansą przy obecnych mrożeniu pensji czy zmniejszaniu pensji o 20% np. ulga na materiały budowlane i usługi budowlane z 8% na 5% lub 0% VAT (a najlepiej zw). W przypadku kiedy mieszkania będą tanieć nawet o te 10 - 20% może pojawić się ponownie popyt nie tylko na mieszkania ale również na kredyty..
db009
co to ma do cen akcji? to banki rządzą na rynku Panie piwocie i mają więcej klientów niż pieniędzy
szczecinianin
Rozumiem ,że wtedy zaczniesz budować dom,poczekaj 2-3 m-ce a bez ulgi wybudujesz swoje 20% taniej. Tak ceny spadną ,kosmiczne zresztą więc mają z czego spadać.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki