Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 roku dotyczący zasiedzenia służebności przesyłu wywołał szeroką dyskusję w środowisku prawniczym i wśród właścicieli nieruchomości obciążonych infrastrukturą przesyłową. Trybunał jednoznacznie zakwestionował dotychczasową linię orzeczniczą sądów powszechnych, wskazując na jej niezgodność z Konstytucją. Otwiera to właścicielom gruntów drogę do pełnego dochodzenia roszczeń, które przez lata pozostawały poza ich zasięgiem ze względu na praktykę wymykającą się standardom pewności prawa.


Wyrok TK – ochrona własności jako fundament
W wyroku z dnia 2 grudnia Trybunał Konstytucyjny wskazał, że prawo własności jest szczególnie chronione. Dopuszczenie przez sądy możliwości zasiedzenia służebności o treści służebności przesyłu przed jej normatywnym uregulowaniem oznaczało – w ocenie TK – wykroczenie poza ramy konstytucyjnego systemu prawa rzeczowego.
Agnieszka Madej, radca prawny z Kancelarii Łebek, Madej i Wspólnicy tak orzeczenie komentuje dla Bankier.pl:
„Orzeczenie Trybunału w sposób precyzyjny wyjaśnia, że prawo własności w Polsce znajduje się pod szczególną ochroną i wszelkie ograniczenia mogą następować tylko w drodze ustawy i tylko z poszanowaniem istoty tego prawa. Praktyka orzecznicza pozwalająca zasiedzieć służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu przed 2008 naruszała konstytucyjną zasadę zamkniętego katalogu praw rzeczowych oraz niedziałania prawa wstecz. Przede wszystkim jednak wszelkie normy prawne muszą być wprowadzane w sposób jednoznaczny i zrozumiały dla obywateli. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której obywatel nie wie, że biegnie już termin zasiedzenia na nieruchomości i nie ma narzędzi do obrony swoich praw. Do wyroku zgłoszono dwa zdania odrębne, jednak sędziowie podkreślali formalne, ich zdaniem, przeszkody do wydania wyroku, nie zaś odmienną ocenę sytuacji prawnej właścicieli nieruchomości”.
Co oznacza wyrok TK z 2 grudnia 2025 roku dla właścicieli nieruchomości?
Przez lata właściciele działek, na których znajdują się linie energetyczne, gazociągi czy inne urządzenia przesyłowe, często pozostawali bez realnej możliwości uzyskania wynagrodzenia za ograniczenia w korzystaniu z ich własności. Przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się na zasiedzenie, nawet jeśli urządzenia funkcjonowały tam od kilkudziesięciu lat bez umowy.
Ten stan rzeczy zmienia się diametralnie po orzeczeniu TK.
Agnieszka Ryznar, prezes Votum Odszkodowania SA, podkreśla wagę tego przełomu:
„Po tym, jak Trybunał Konstytucyjny uznał, że dotychczasowa praktyka sądów pozwalająca na zasiedzenie służebności przesyłu narusza konstytucyjną ochronę własności, właściciele nieruchomości zyskali pełną możliwość dochodzenia wynagrodzenia za wieloletnie, bezumowne korzystanie z ich gruntów oraz za ustanowienie służebności przesyłu. Dla osób, na których działkach znajdują się słupy energetyczne czy gazociągi, oznacza to realną szansę na uzyskanie świadczeń od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych – zależnie od rodzaju infrastruktury i skali ograniczeń w korzystaniu z gruntu”.
W praktyce oznacza to m.in. możliwość:
- żądania wynagrodzenia za korzystanie z gruntu w przeszłości (tzw. wynagrodzenie za bezumowne korzystanie),
- zawarcia umowy ustanowienia służebności przesyłu wraz z wynagrodzeniem za przyszłość,
- weryfikacji tytułów prawnych przedsiębiorstw przesyłowych.
Skutki gospodarcze i systemowe
Wyrok TK nie tylko wzmacnia prawa właścicieli, lecz także wyznacza standardy dla całej gospodarki. Zwraca uwagę na konieczność działania w granicach prawa oraz równowagi między inwestycjami infrastrukturalnymi a poszanowaniem własności prywatnej.
Jak zauważa radca prawny Bartosz Bański, "wyrok Trybunału ma nie tylko wymiar prawny, lecz także gospodarczy i systemowy. Przypomina, że ochrona inwestycji publicznych i interes gospodarczy państwa nie mogą być realizowane kosztem konstytucyjnych praw obywateli. To jasny sygnał dla rynku, że fundamentem stabilności gospodarki rynkowej jest poszanowanie własności prywatnej, a nie jej doraźne ograniczanie w imię pragmatyzmu czy efektywności inwestycyjnej.
Decyzja Trybunału wymusza większą przewidywalność i bezpieczeństwo obrotu prawnego, a w szerszej perspektywie może doprowadzić do bardziej partnerskiego modelu współpracy między przedsiębiorstwami przesyłowymi a właścicielami gruntów – opartego na umowach, godziwym wynagrodzeniu i wzajemnym poszanowaniu interesów.
Dla rynku przesyłowego to sygnał do działania: konieczność ponownej analizy tytułów prawnych, uwzględnienia potencjalnych roszczeń w bilansach oraz zwiększenia przejrzystości relacji z właścicielami nieruchomości.
Z kolei dla właścicieli gruntów orzeczenie oznacza możliwość realnego egzekwowania prawa do wynagrodzenia za korzystanie z ich majątku – prawa, które przez lata było marginalizowane”.
Nowy rozdział w relacjach właściciel–przedsiębiorstwo przesyłowe?
Radca prawny Piotr Zamroch w swoim komentarzu POD PRĄD pisze, że wyrok jest rewolucyjny na tle stanu prawnego z ostatnich 20 lat i wywrze istotny wpływ na orzecznictwo sądów powszechnych. Ekspert podkreśla, że należy pamiętać, że w Sądzie Najwyższym nadal na rozpoznanie prawne czeka sprawa III CZP 9/25. Sytuację prawną właścicieli nieruchomości mogą zmienić również zmienić działania ustawodawcze. Piotr Zamroch studzi też emocje prawników specjalizujących się w odszkodowaniach, pisząc, że proces dochodzenia roszczeń może nie być wcale łatwy.
Jednak należy przyjąć, że wyrok jest przełomowy i daje podstawy do tego, aby przeanalizować możliwość dochodzenia roszczeń za urządzenia przesyłowe.























































