Słabnące tempo wzrostu gospodarczego w Chinach odbija się na cenach surowców, atmosferze na giełdach czy koniunkturze w innych państwa. Czynnika tego nie widać jednak w wynikach Alibaby, chińskiego potentata branży e-commerce i właściciela m.in. AliExpress.
W czwartym kwartale 2015 r. przychody Alibaby wyniosły 34,54 mld juanów (5,33 mld USD), co stanowiło wzrost w ujęciu rocznym o 32%. Analitycy spodziewali się tymczasem 33,3 mld juanów.
Liczba klientów w ciągu roku wzrosła do 407 milionów (+21,9%), zaś wartość sprzedanych towarów dobiła do 964 mld juanów (+23%).
W efekcie zysk netto firmy wzrósł w ciągu roku o 108%, do 12,46 mld juanów (1,92 mld USD). Analitycy oczekiwali 10,3 mld juanów.
Wpływ na dobre wyniki w ostatnim kwartale miała m.in. rekordowa sprzedaż w trakcie chińskiego Dnia Singla.
Kurs wrócił z dalekiej podróży
Założona w 1999 r. Alibaba ma dominującą pozycję na chińskim rynku e-commerce. Według „The Wall Street Journal” na portalach należących do Alibaba odbywa się ponad 80% internetowego handlu w Państwie Środka. W dłuższej perspektywie Alibaba może być beneficjentem strukturalnych zmian zachodzących w chińskiej gospodarce - motorem PKB ma być konsumpcja, a nie inwestycje - o ile oczywiście nie dojdzie do "twardego lądowania" czyli poważnego krachu.
Sukces spółki utożsamiany jest z osobą jej założyciela i prezesa – Jacka Ma. W Polsce najbardziej znaną częścią Alibaba Group Holding jest portal AliExpress.
Zakupy z Chin: jak kupować przez AliExpress?

Kupowanie przez internet na trwałe zagościło w życiu polskich konsumentów. Do niedawna zakupy online ograniczały się do terytorium naszego kraju, dzisiaj proste i wygodne jest również sprowadzanie produktów z zagranicy. Jednym z coraz popularniejszych w Polsce serwisów zakupowych jest chiński AliExpress.com. Podpowiadamy, jak skorzystać z serwisu krok po kroku.
We wrześniu 2014 r. Alibaba przeprowadziła największy w historii debiut giełdowy na amerykańskich parkietach. Cena emisyjna giganta została ustalona na 68 dolarów – co budziło zastrzeżenia analityków, mówiono wprost o „Alibańce” - niespełna dwa miesiące po debiucie kurs dobił do 119 dolarów. Giełdowy klimat wokół Alibaby od tamtego momentu się popsuł i w pewnym momencie cena akcji zeszła nawet poniżej 60 dolarów. Obecnie za walor spółki trzeba zapłacić 69,5 dolara.
Michał Żuławiński





















































