Po styczniowym krachu na rynki metali szlachetnych szybko powróciły wzrosty. W poniedziałek srebro drożało o ponad 5%, a notowania złota trzeci dzień z rzędu utrzymują się powyżej 5 000 USD/oz. W tle pozostaje niepewność względem polityki celnej USA oraz napięcie na Bliskim Wschodzie.


W poniedziałek wczesnym popołudniem najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na złoto była notowana po 5 172,34 USD za uncję trojańską, czyli o 1,8% wyżej niż przed weekendem. W ten sposób cena złota powróciła do poziomów ostatni raz widzianych 30 stycznia. Czyli podczas pamiętnego krachu, gdy złoto w jeden dzień przeceniono o blisko 11%, a srebro o rekordowe 28%.
W kontekście notowań złota nie można zapomnieć o dwóch kwestiach. Po pierwsze, styczniowo-lutowy krach skorygował raptem jeden miesiąc wielkiej hossy „barbarzyńskiego reliktu” i nastąpił po trudnych do utrzymania (a czasem nawet uzasadnienia) i bardzo silnych zwyżkach. Po drugie, korekta była wprawdzie ostra, ale trwała zaledwie dwa dni robocze.
ReklamaZobacz także
Świadczy to o tym, że inwestorzy uznali, że jednak wciąż potrzebują złota jako strategicznego zabezpieczenia dla reszty portfela inwestycyjnego. Tym bardziej, że rok 2026 wcale nie zapowiada się na spokojniejszy od swojego poprzednika. W grze cały czas mamy wojny celne prezydenta Trumpa, które w piątek weszły w nowy etap po decyzji Sądu Najwyższego. I teraz nawet w Ameryce nie wiedzą, jakie mają płacić podatki (tj. cła).
Drugim czynnikiem wspierającym notowania złota w krótkim i średnim terminie jest rosnące ryzyko amerykańskiego ataku na Iran. Ewentualne naloty na państwo ajatollahów grożą nie tylko wyłączeniem z rynku całego irańskiego wydobycia ropy naftowej (ok. 3% światowych dostaw), ale przede wszystkim wstrzymania transportu surowca przez Cieśninę Ormuz. A tu już mówimy, o co trzeciej baryłce ropy transportowanej drogą morską.
- To, czy złoto odzyska poziom 5400 USD/oz. w krótkim terminie zależy od tego, jak długo utrzyma się niepewność związana z cłami i czy USA zaangażują się w akcję militarną przeciw Iranowi – powiedział Tim Waterer, główny analityk rynkowy w KCM Trade cytowany przez portal Yahoo Finance.
Warto przy tym dodać, że sentyment poprawił się także względem srebra, które współcześnie jest raczej metalem spekulacyjno-przemysłowym, aniżeli ostoją wartości. W poniedziałek uncja srebra była wyceniana na 86,79 USD, drożejąc o 5,4% i osiągając najwyższe notowania od blisko trzech tygodni.
W ślad za złotem i srebrem poszedł pallad, zwyżkujący o 1,3% i także notowany najwyżej od styczniowego załamania. Natomiast w blokach startowych pozostała platyna, taniejąca o 0,3%.

























































