REKLAMA

54 lata opóźnienia

2004-11-23 06:00
publikacja
2004-11-23 06:00
Jak się okazuje nie tylko Poczta Polska potrafi bić rekordy w spóźnionym doręczaniu przesyłek. Tygodniowe zwłoki naszej rodzimej instytucji są jednak niczym w porównaniu do opieszałości listonoszy w Norwegii. No cóż adresat powinien być chyba w ogóle szczęśliwy, że list w końcu do niego trafił.

List został wysłany 2 września 1950 r. Przesyłka miała „do pokonania” dystans 90 km dzielący Oslo i pobliskie miasteczko Halden. Zguba po ponad pół wieku błąkania się trafiła do rąk już nie tak młodego adresata.

Brita Loevaas była wyraźnie ubawiona całą sytuacją. „Mój syn miał wtedy 2 lata a teraz zbliża się do wieku emerytalnego” – powiedziała Loevaas - „Po nim najbardziej widać ten upływ czasu”. Kobieta przyznała, że list ten był od jej teściowej a dotyczył zwykłych spraw rodzinnych, które wtedy wydawały się być istotne. „Moja teściowa odeszła wiele lat temu, tym bardziej miłe jest dostać od niej teraz list” – dodała.

Pracownicy poczty nie potrafili wytłumaczyć co działo się z listem przez te wszystkie lata. Nie kryli jednak zażenowania z powodu zaistniałej sytuacji. Razem z opóźnioną przesyłką Brita Loevaas otrzymała bukiet kwiatów i przeprosiny od dyrekcji poczty. Oczywiście poczta pokryła też koszty nowego znaczka, które w porównaniu do wyjściowej ceny prawie pół wieku temu wzrosły 24-krotnie.

J.B.
Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki