Kryzys i turbulencje finansowe nie sprzyjają rozwojowi rynku pracy. Z analiz KPMG wynika, że przedsiębiorcy przyjęli strategię optymalizacji zatrudnienia przy jednoczesnej próbie utrzymania cennych pracowników i ograniczaniu redukcji etatów do minimum. Prawie 90% wdrożyło zmiany w polityce personalnej, przy czym tylko 45% przeprowadziło redukcję zatrudnienia.
Większość firm stawia na wzmocnienie rekrutacji wewnętrznej, uelastycznienie form zatrudnienia, dostosowanie systemów wynagradzania do sytuacji rynkowej. Co ciekawe, firmy niechętnie obniżały pensje pracownikom - 30 % przedsiębiorstw, które obniżyły płace straciło wielu dobrych pracowników.
Kliknij, aby obejrzeć całość
Źródło: Raport KPMG Optymalizacja kosztów a utrzymanie pracowników
Z raportu wynika, że 35% firm zdecydowało się na restrukturyzację zatrudnienia, ale tylko 18% odniosło oczekiwane rezultaty. 27% przedsiębiorstw uelastyczniło zatrudnienie, czyli m.in zastępowało umowy o pracę umowami agencyjnymi, ale skorzystało na tym tylko 12% badanych firm. Z kolei 10% obniżyło wynagrodzenie swoim pracownikom, ale pozytywne efekty takiego działania odczuło jedynie 3% firm. 93% badanych przedsiębiorstw potwierdza, że redukcja zatrudnienia okazała się korzystna. Dalsze zwolnienia planuje 10%.
100% zadowolonych z telepracy
Co interesujące, jedynie 2,6% firm wdrożyło telepracę jako sposób na restrukturyzację zatrudnienia. Jednak 100% przedsiębiorstw, które zastosowało to rozwiązanie potwierdza, że było to dla nich korzystne. Telepraca w dalszym ciągu nie należy do popularnej formy zatrudnienia, a jak obrazuje badanie, jest to dla firm opłacalne. Telepraca umożliwia przede wszystkim redukcję kosztów wynajmu powierzchni biurowej.Niestety polskie rozwiązanie prawne dotyczące telepracy przez wielu ekspertów uznawane jest za typowy bubel – wątpliwości budzą zapisy odnośnie do bezpieczeństwa i higieny pracy telepracownika. Kuriozum polega na tym, że w teorii są oni odpowiedzialni nie tylko za sprzęt, ale także np. za temperaturę i wilgotność powietrza panującą w mieszkaniu telepracownika. Pracodawcy RP podkreślają, że absurdem jest także przepis nakazujący, aby pracodawca ponosił konsekwencje prawne związane z wypadkiem telepracownika w jego domu. Ustalenie, czy wypadek miał związek z pracą, może być niezwykle trudne. Ponadto niedorzeczna jest konieczność zapewnienia telepracownikowi środków higieny przez pracodawcę.
W obliczu kryzysu większość firm musiało wdrożyć programy w zakresie optymalizacji zatrudnienia. Niestety tylko 12% przedsiębiorstw nie odczuło skutków złej koniunktury gospodarczej. Praktyka pokazuje, że wiele tych firm, które zdecydowały się na zmiany, odniosło z tego tytułu korzyści. Pocieszające jest, że redukcja etatów nie była jedynym narzędziem „optymalizacji zatrudnienia”, a firmy starały się poszukiwać rozwiązań, które w umiarkowanym stopniu negatywnie odbijałyby się na pracownikach.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Przepisy o telepracy to bubel
» Jak się liczy wynagrodzenie?
» Na koniec roku będzie 90 tys. bezrobotnych więcej



























































