REKLAMA

Wojna w Ukrainie a rynek nieruchomości w Polsce. Pierwszy wzrośnie popyt na rynku najmu

Marcin Kaźmierczak2022-03-02 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-03-02 06:00
Wojna w Ukrainie a rynek nieruchomości w Polsce. Pierwszy wzrośnie popyt na rynku najmu
Wojna w Ukrainie a rynek nieruchomości w Polsce. Pierwszy wzrośnie popyt na rynku najmu
fot. Wojciech Matusik / / Forum

Do Polski przybyło już ok. 450 tys. ukraińskich uchodźców uciekających przed wojną. Setki tysięcy osób wciąż czekają na to po drugiej stronie granicy. Jedną z ich podstawowych potrzeb będzie znalezienie dachu nad głową. Jak w krótkiej i dłuższej perspektywie fala migrantów może wpłynąć na polski rynek mieszkaniowy?

W opinii ekspertów zajmujących się rynkiem mieszkaniowym w krótszej perspektywie liczonej w tygodniach i miesiącach jako pierwszy skutki napływu uchodźców z Ukrainy może odczuć rynek najmu.

– Część osób będzie chciała w Polsce zamieszkać na dłużej wraz z rodzinami, pracować i normalnie żyć. Najem jest tu rozwiązaniem ich potrzeb, bo pozwala szybciej zmienić miejsce zamieszkania, wycofać się, przeprowadzić i nie wymaga dużej inwestycji – zauważa Marcin Krasoń z portalu obido.pl.

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego, eksperta portalu RynekPierwotny.pl, popyt na rynku najmu w najbliższych tygodniach i miesiącach z pewnością wzrośnie.

– Zapewne jeszcze nie od jutra, ale w jak najbardziej przewidywalnej przyszłości należy oczekiwać wzrostu popytu na rynku najmu mieszkań. Kilkaset tysięcy uchodźców będzie w stanie znaleźć pracę w Polsce niemal od ręki i ze strony tej właśnie grupy będzie pochodził ewentualny wzrost popytu na lokale do wynajęcia – przewiduje Jarosław Jędrzyński.

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Poradnik

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Pobierz poradnik bezpłatnie lub kup za 10 zł.
Masz pytanie? Napisz na [email protected]

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Wyższy popyt to wyższe stawki najmu

Jak wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom, w styczniu, po przestoju notowanym w listopadzie i grudniu, liczba ofert dotyczących najmu mieszkań wzrosła w relacji miesięcznej nawet o 27 proc. Taka sytuacja miała miejsce we Wrocławiu. W Poznaniu, Gdańsku i Lublinie aktywnych ofert było z kolei o ok. 20 proc. więcej mdm.

Wzrost liczby mieszkań, obserwowany zresztą także w pierwszych miesiącach poprzednich lat, sprawił, że na rynek napłynęła korekta oczekiwań wynajmujących. Pomimo tego średnie stawki ofertowe są o kilkanaście, a w niektórych przypadkach nawet o kilkadziesiąt procent wyższe niż przed rokiem. Pomimo fali obniżek obserwowanej w pierwszym roku z pandemią koronawirusa styczniowe stawki były także w większości dużych polskich miast wyższe niż w styczniu 2020 r.

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego napływ uchodźców i rosnący popyt na rynku najmu z pewnością wykorzystają wynajmujący, podnosząc stawki widniejące w ogłoszeniach.

– W efekcie w pierwszym rzędzie wzrosną stawki wynajmu mieszkaniowego w Polsce. Przy tym w większości przypadków w wynajmowanych mieszkaniach prawdopodobnie nie będą zamieszkiwać pojedyncze rodziny, ale możliwe że większe grupy więcej uchodźców, niż sugerowałyby parametry loklu. Wynajmujący będą się na to godzić, a rekompensatą będą odpowiednio wywindowane czynsze, co rynek już przerabiał w swej najnowszej historii – twierdzi ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Łatwiej wynająć niż kupić

Na zdecydowanie bardziej zauważalny wzrost popytu na rynku najmu wpłynie także łatwość wejścia. Uciekający przed wojną nie będą bowiem zbyt szybko gotowi na kupno mieszkania w innym kraju, nawet jeśli odłożyli wcześniej gotówkę.

I choć obywatele Ukrainy w 2020 r. zostali właścicielami 2909 mieszkań znajdujących się w Polsce (ok. 1,5 proc. wszystkich transakcji), a dodatkowo, jak wynika z danych serwisu obido.pl, w ostatnim czasie na rynku mieszkaniowym obserwowany był wzmożony ruch ze strony zamożnych Ukraińców, którzy obawiając się konfliktu, lokowali swoje środki poza granicami ojczyzny, to jednak dla przeciętnego obywatela Ukrainy kupno mieszkania w Polsce, a tym bardziej w dużym mieście, to ogromny wydatek.

– Średnie wynagrodzenie w Ukrainie z trudem sięga 2 tys. zł, a trzeba przy tym pamiętać, że mediana wynagrodzeń jest dużo niższa, z kolei płaca minimalna jest trzy razy niższa niż w Polsce – podkreśla Barbara Bugaj, główny analityk w SonarHome. – Zupełnie inną sytuację mają obywatele Ukrainy, którzy już pracują w Polsce od jakiegoś czasu, a inną uciekający przed rosyjskim atakiem – dodaje.

Jak z kolei zauważa Małgorzata Wełnowska z Cenatorium, jeśli gdzieś w Polsce wzrośnie popyt na mieszkania ze strony obywateli Ukrainy, to będą to miasta położone na wschodzie Polski. Wszystko to jednak może się wydarzyć w znacznie dłuższej perspektywie niż w ciągu kilku miesięcy.

– W perspektywie długookresowej, czyli kilku lat, bardzo możliwe, że przyjezdni będą chcieli osiedlić się na stałe w Polsce i dopiero wtedy podejmą decyzję o zakupie nieruchomości. Przewidujemy, że jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, to docelowymi rynkami będą miasta położone bliżej granicy takie jak Rzeszów czy Lublin. Rozważamy także sytuację, w której zamożniejsi z Ukraińców posiadający w Polsce rodzinę będą mogli rozważać osiedlenia się w Polsce na stałe. Bardzo możliwe jednak, że ci spośród nich, którzy posiadają gotówkę, a nie mają rodzin w Polsce, skierują się do któregoś z państw Europy Zachodniej – ocenia Wełnowska.

Popyt tak, ale inwestycyjny

W opinii Jarosława Jędrzyńskiego jeśli napływ uchodźców z Ukrainy miałby wzmóc popyt na rynku sprzedaży mieszkań, to wzrost obserwowany byłby jednak nie wśród uchodźców, a inwestorów wykorzystujących wzmożony ruch na rynku najmu. To z kolei może doprowadzić do dalszego nasilonego względem poprzednich miesięcy wzrostu stawek – zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

– Jeżeli ten dość prawdopodobny scenariusz przyśpieszenia koniunktury na rodzimym rynku wynajmu i wzrostu jego rentowności ulegnie materializacji, pociągnie to za sobą wzrost popytu na mieszkania ze strony inwestorów indywidualnych oraz funduszy PRS. Do tego poważny nawis podażowy nowych mieszkań nabytych w ostatnich latach spekulacyjnie z zamiarem odsprzedaży z zyskiem, także w dużej części może zmienić przeznaczenie na wynajem długoterminowy – analizuje Jarosław Jędrzyński.

Kupujący inwestycyjnie mogą zatem równoważyć słabnący popyt po stronie klientów wspomagających się kredytami hipotecznymi, a związany z rosnącymi od kilku miesięcy stopami procentowymi.

– Cykle podwyżek stóp procentowych wyhamowały popyt, a kolejne zapowiadane przez prezesa Narodowego Banku Polskiego jeszcze mocniej ograniczą popyt – zaznacza Małgorzata Wełnowska. – Najmłodsza grupa potencjalnych klientów w związku z brakiem zdolności kredytowej i niezbyt dużymi oszczędnościami skieruje się na rynek najmu – dodaje.

Niższa podaż i rosnące koszty budowy wywindują ceny

Innym ze skutków wzmożonego popytu inwestycyjnego może być większy ruch na placach budów, który w pierwszych tygodniach 2022 r. znacząco osłabł. Przypomnijmy, że w styczniu 2022 r. deweloperzy oddali do użytku jedynie 7905 mieszkań, najmniej od maja 2020 r. Było to jednocześnie najsłabsze otwarcie roku od sześciu lat, o czym pisaliśmy w artykule „Tąpnięcie w mieszkaniówce na początku roku”.

W styczniu zarejestrowano także wyjątkowo mało nowych budów. Deweloperzy w pierwszy miesiącu 2022 r. rozpoczęli budowę 7340 lokali, co było wynikiem o ponad 40 proc. niższym niż przed rokiem. Dwucyfrową obniżkę zanotowano także względem stycznia 2020, 2019 i 2018 roku.

Jak z kolei prognozuje Małgorzata Wełnowska, na ceny obserwowane na rynku sprzedaży mieszkań w najbliższym czasie oddziaływać będą przede wszystkim rosnące ceny materiałów budowlanych, koszty robocizny czy zakupu gruntów pod inwestycję.

– Przewidujemy, że te wszystkie składowe doprowadzą do kolejnych podwyżek cen, może już nie dwucyfrowych, tak jak to miało miejsce w ostatnich latach, ale na poziomie kilku procent w skali roku na pewno – przewiduje ekspertka Cenatorium.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Twoje Finanse - Biznes w Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (95)

dodaj komentarz
jpelerj
Już nieaktualne, Ukraińcy dostali w Unii pełne prawa obywatelskie na 3 lata. W Polsce będą szukać raczej tylko transportu na zachód, tam wszędzie jest lepszy socjal i służba zdrowia.
symbiann
Przewidują kosmiczny wzrost cen mieszkań i najmu.

https://dziennikpolski24.pl/jak-naplyw-wielu-tysiecy-uchodzcow-wplynie-na-rynek-mieszkaniowy-w-krakowie/ar/c9-16076959
jan888
Ukraińcy pojadą na Zachód, bo nie ma powodów, dla których mieliby zostawać w Polsce - kraju 10% inflacji, pensji 4 razy niższych niż na Zachodzie i absurdalnie drogich mieszkań (często droższych niż na Zachodzie). Polska przegrała swoją szansę z powodu PISowskich machinacji z dodrukiem pieniędzy, wysokich podatków i budowania przez Ukraińcy pojadą na Zachód, bo nie ma powodów, dla których mieliby zostawać w Polsce - kraju 10% inflacji, pensji 4 razy niższych niż na Zachodzie i absurdalnie drogich mieszkań (często droższych niż na Zachodzie). Polska przegrała swoją szansę z powodu PISowskich machinacji z dodrukiem pieniędzy, wysokich podatków i budowania przez PIS socjalizmu.
valveval
Nieruchomości znowu w górę. Nowi klienci napędzą najem. Oczywiście wezmą to co jest najtańsze, ci co mieli wynająć tańsze muszą brać drożej itd. Kredyt poza zasięgiem, więc trzeba wynajmować, a to napędza popyt inwestycyjny ze strony osób prywatnych i PRS.
wibor3m
Ukraincy juz docieraja do Niemiec. Tam dostana jakies 5000 zl miesiecznie za oddychanie. Ja sie zakladam ze za kilka miesiecy, jak juz bedzie ich tam milion, to zacznie sie prawdziwa migracja. Po co pracowac w restauracji w Warszawie jesli Niemcy dadza tyle kasy i jeszcze sie da dorobic? Czesc zostanie, oczywiscie, ale niemiecki Ukraincy juz docieraja do Niemiec. Tam dostana jakies 5000 zl miesiecznie za oddychanie. Ja sie zakladam ze za kilka miesiecy, jak juz bedzie ich tam milion, to zacznie sie prawdziwa migracja. Po co pracowac w restauracji w Warszawie jesli Niemcy dadza tyle kasy i jeszcze sie da dorobic? Czesc zostanie, oczywiscie, ale niemiecki socjal to jednak ogromna konkurencja. Nie tam jakies 500+.....
cieszynmiasto
Zadziwiające jest, że mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi zwiastujących korektę na nieruchomościach są tacy którzy z uporem maniaka lansować będą wspaniałą przyszłość dla tego rynku.

Artykuł skupia się na popycie na wynajem, natomiast nie wspomina o tym, że w dłuższej perspektywie wraz z zwiększoną populacją zwiększą się
Zadziwiające jest, że mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi zwiastujących korektę na nieruchomościach są tacy którzy z uporem maniaka lansować będą wspaniałą przyszłość dla tego rynku.

Artykuł skupia się na popycie na wynajem, natomiast nie wspomina o tym, że w dłuższej perspektywie wraz z zwiększoną populacją zwiększą się też zdolności produkcyjne kraju. A to szczególnie w pracach prostych i nie wymagających języka czy matematyki, takich jak np. budowlanka. I warto zauważyć, że sprowadzenie Ukrainców do Polski to rządowy pomysł rozwiązania problemu wysokich cen nieruchomości jeszcze parę miesięcy temu. Projekt ten się aktualnie materializuje. Reszta mężczyźn z Ukrainy zjedzie do swoich kobiet jak konflikt ustanie.

Inflacja, stopy procentowe i rentowności obligacji pozostaną podwyższone, a ceny robocizny budowlanej zmaleją.

Ochydne jest to, że krótkoterminowi spekulanci nastawiają część społeczeństwa przeciwko uchodźcom w tej kryzysowej sytuacji. Sumienia nie macie. Tyle w temacie
wielblad13
jak masz tak wrażliwe sumienie to oddaj im swoja pensję... nie? to co chcesz abyśmy my w podatkach na to dawali??? czy lepiej aby prywatny kapitał robił na tym zysk???
jpelerj
Ci lansujący to kilka nicków (a raczej alter nicków) gościa, który ma chyba niesprzedany flip i tak tu straszy, żeby klienta zdobyć. Po aktywności widać, że chyba ma słaby popyt.
1a2b
Nic tak nie podnosi cen nieruchomości jak wojna.... no może jeszcze lepsze jest nieuchronne trzęsienie ziemi.
trolley
Teraz dodatkowo FED będzie podnosił ceny hehe.

Powiązane: Uchodźcy z Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki