|
Dokąd wyjechać? To pytanie jest ważne szczególnie w przypadku, gdy dziecko cierpi na alergię pokarmową. A wiec najbezpieczniej wypoczywać tam, gdzie będziemy mieli zagwarantowaną wolność w zakresie układania menu. Na miejscu musi być lodówka, a w razie potrzeby piecyk do pieczenia chleba. I w tym momencie lepsze od domu wczasowego będzie gospodarstwo agroturystyczne lub po prostu kwatera u rodziny.
Są miejsca w Polsce, gdzie alergicy, którzy są wrażliwi na pyłki, odczują poprawę. Nad samym morzem stężenie alergenów pyłków roślin jest niższe niż w głębi lądu. Ale już w nadmorskich lasach rosną te same pylące rośliny, co w innych rejonach kraju, i można spodziewać się takich samych reakcji alergicznych jak w rodzinnych stronach. Można też wybrać się z dzieckiem w góry. W wysokich górach w powietrzu jest znacznie mniej roztoczy. Niższe jest też stężenie pyłków, ale w tych partiach gór, gdzie nie ma już kwitnących łąk. Tutaj nawet nie potrzeba zabiegów i inhalacji: spacery i zabawy na świeżym powietrzu wystarczą, by mały alergik poczuł się lepiej.
Koszty ekwipunku
To, co należy zabrać ze sobą na wyjazd, zależy od specyfiki konkretnej alergii. Wśród elementów ekwipunku alergika można wymienić: leki, inhalator, książeczkę zdrowia, specjalne detergenty i pościel, a także termos, prodiż oraz jedzenie. Jak podsuwa E-dziecko.pl, bezglutenowe produkty można od razu zamówić przez internet, np. pod adresami www.bezgluten.pologne.pl i www.glutenex.com.pl, po to, by nie wozić ich wszędzie ze sobą. Ale nie wszystko można otrzymać w postaci gotowych dań. W przypadku ciężkiej alergii konkretne produkty trzeba będzie kupować na bieżąco na miejscu. W dodatku w małych miejscowościach zaopatrzenie się w drogie, dietetyczne jedzenie, jak mięso królicze, jajka przepiórcze, makarony ryżowe i produkty sojowe, może być poważnym problemem. W tej sytuacji lepszy będzie kurort niż wioseczka zagubiona w górach.
Najlepiej też, by w pobliżu miejsca wypoczynku była przychodnia zdrowia, by w przypadku zaostrzenia się objawów choroby można było skonsultować się z lekarzem pierwszego kontaktu.
Korzystałam z: M. Beck-Pietrzak, „Wakacje z małym alergikiem”, E-dziecko.pl, 29.07.2008.
Aleksandra Solarewicz


























































