Bank centralny Szwajcarii zaskoczył rynek, ogłaszając, że przechodzi na „drugą stronę lustra” i zmierza w stronę ujemnych stóp procentowych. Kredytobiorcy obserwują wskaźnik LIBOR 3M CHF i zadają sobie pytanie, jak będzie wyglądać oprocentowanie kredytu, gdy spadnie on poniżej zera.


Gdy kredyty we frankach szwajcarskich święciły w Polsce triumfy, nikt nie przewidywał, że już za kilka lat ich największa zaleta, czyli niskie oprocentowanie, może sprawić taką niespodziankę. Obniżenie stawki z rynku międzybankowego poniżej zera sprawia, że automatycznie w tym samym kierunku powinna zmierzać wartość przyjmowana przez bank do obliczania wysokości odsetek w racie.

Sposób ustalania oprocentowania określany jest w umowie kredytowej i regulaminie kredytowania banku. Sęk w tym, że bankowcy nie przewidzieli sytuacji, w której jeden ze składników (LIBOR) stanie się ujemny.
Prosta arytmetyka czy punkt zapalny do sporu?
W wielu instytucjach brzmienie umowy kredytowej nie pozostawia zbyt dużego pola do interpretacji. Spójrzmy, jak wygląda przykładowy zapis w umowie jednego z kredytodawców:
„Zmienna stopa procentowa ustalana jest jako suma stopy referencyjnej WIBOR 3M / LIBOR 3M (CHF) oraz stałej marży Banku w wysokości … punktów procentowych (p.p.). Oprocentowanie kredytu ulega zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej WIBOR 3M / LIBOR 3M (CHF).”
Wygląda zatem na to, że bank nie ma wyboru i musi dokonać prostej operacji – zsumować ujemną stawkę LIBOR oraz (dodatnią) marżę. Oprocentowanie może w tym przypadku być niższe niż marża. Jeśli marża ustalona w umowie wyniosła np. 1 pp., to przy stawce LIBOR na poziomie -0,1 proc. odsetki powinno naliczać się w oparciu o wartość 0,9 proc.
Kłopotliwe mniej niż zero
Zwróciliśmy się z pytaniem do kilku banków o procedurę, jaką przyjmą w takim przypadku. "W przypadku PKO Banku Polskiego stosowane najczęściej oprocentowanie kredytów walutowych w CHF oparte jest na stawce marża+LIBOR 3M. Z chwilą osiągnięcia przez LIBOR wartości ujemnej Bank uwzględnia to w oprocentowaniu" mówi Agnieszka Krawczyk, dyrektor Biura Produktów Bankowości Hipotecznej PKO BP.
Kredyt we franku? Przeczytaj umowę!
W komentarzu przesłanym przez mBank czytamy – „w sytuacji, gdy stopa bazowa przyjmie wartość 0 lub niższą, kosztem kredytu będą odsetki naliczone w oparciu o oprocentowanie składające się z samej marży kredytowej”.
Tymczasem w treści umowy kredytowej mBanku przesłanej nam przez jednego z czytelników czytamy: „Wysokość zmiennej stopy procentowej w dniu wydania Decyzji kredytowej ustalona została jako stawka bazowa LIBOR 3M z dnia, powiększona o stałą w całym okresie kredytowania marżę mBanku w wysokości 1,00%. mBank, co miesiąc, dokona porównania aktualnie obowiązującej stawki bazowej ze stawką bazową ogłaszaną przedostatniego dnia roboczego (…) poprzedniego miesiąca i dokona zmiany wysokości oprocentowania kredytu w przypadku, gdy stawka bazowa zmieni się o co najmniej 0,10 punktu procentowego w porównaniu do obowiązującej stawki bazowej.”
Trudno znaleźć w tym fragmencie uzasadnienie dla przyjęcia przez bank, iż stawka bazowa poniżej zera jest równoznaczna ze stawką równą zero. Na razie banki nie muszą jeszcze mierzyć się z tym wyzwaniem w praktyce, ale w najbliższych miesiącach albo zrewidują swoje stanowisko albo będą musiały liczyć się z protestami klientów liczących na spadek kosztów obsługi kredytu.
19 grudnia mBank przesłał rozszerzony komentarz:
W sytuacji wystąpienia ujemnej stawki referencyjnej LIBOR 3M, której wartość przekłada się na stopę bazową LIBOR 3M obowiązującą w banku (jest ona składową oprocentowania części kredytów hipotecznych), mBank będzie postępować w następujący sposób:
- w umowach kredytu podpisywanych przez klientów od grudnia 2012 roku istnieje zapis o stosowaniu stawki "0" w sytuacji, gdy stopa rynkowa byłaby ujemna;
- w umowach podpisywanych przed tym terminem takiego zapisu nie ma.
W obydwu przypadkach mBank dokona zmiany wysokości oprocentowania kredytu w przypadku, gdy stawka bazowa zmieni się o co najmniej 0,10 punktu procentowego w porównaniu do obowiązującej stawki bazowej. Obecnie nie ma konieczności aktualizacji stawki bazowej (która wynosi w banku 0,01%). Jeśli sytuacja ulegnie zmianie, bank podejmie odpowiednie kroki.


























































