Struktury dobre dla ostrożnych

Produkty strukturyzowane oferują wysoki potencjał zysku, przy zachowaniu ograniczonego ryzyka. Wiele z nich ma pełną ochronę kapitału, co czyni je instrumentami bezpieczniejszymi niż fundusze inwestycyjne czy akcje. W określonych warunkach mogą wygenerować atrakcyjne odsetki. BGŻOptima podpowiada, jak zwiększyć to prawdopodobieństwo.


Struktury to dość młoda, ale stale zyskująca na popularności kategoria produktów inwestycyjnych przez co prawdopodobnie będziemy słyszeć o nich coraz częściej. Nie sposób więc przejść koło nich obojętnie, szczególnie, że potrafią przynosić zadowalające zyski przy ograniczonym ryzyku utraty zainwestowanych środków. Bo choć ostateczne wyniki inwestycji najczęściej zależą od notowań giełdowych indeksów, konkretnych spółek, surowców (najczęściej złoto lub ropa) lub walut, to produkty te na ogół gwarantują, że w razie niepowodzenia inwestor otrzyma początkowo wpłacone środki w całości.

 

Aby zrozumieć jak to możliwe, że produkty strukturyzowane mogą wypracować zysk często znacznie wyższy niż na lokacie przy jednoczesnej gwarancji kapitału, warto poznać ich konstrukcję od zaplecza. To co bank, ubezpieczyciel lub pośrednik finansowy oferują nam w formie struktury tak naprawdę składa się z różnych instrumentów finansowych - zdecydowana większość środków wędruje na część bezpieczną (bankowy depozyt lub obligacja zerokuponowa), zaś za pozostałe środki kupowany jest tzw. instrument pochodny (zwykle jest to opcja) na wybrane aktywa bazowe. Od niego właśnie zależeć będzie nasz ostateczny zysk. Zadaniem części bezpiecznej jest wypracowanie na tyle wysokich odsetek, aby na koniec inwestycji ze środków tych wystarczyło na wypłatę wcześniej ustalonej gwarancji (najczęściej 100 proc.). Ewentualne dodatkowe zyski pochodzą natomiast z instrumentu pochodnego.

 

Na co zwrócić uwagę wybierając odpowiednią strukturę? Przede wszystkim warto stawiać na te strategie, które rozumiemy. Znacznie łatwiej po prostu obstawić scenariusz wzrostu lub spadku powszechnie znanego indeksu giełdowego lub instrumentu, który nie jest nam obcy (typu ropa naftowa czy złoto), niż typować aktywo, którego zasady działania nie rozumiemy. Nie wystarczy jednak, że produkt będzie prosty do zrozumienia. Powinien on posiadać także 100-proc. gwarancję kapitału, bo to chroni inwestora przed potencjalnymi stratami. Struktury z niepełną ochroną kapitału mogą generować wyższe zyski, ale trzeba się tu liczyć z możliwymi stratami.

 

Może zdarzyć się, że indeks giełdowy w trakcie trwania inwestycji spadnie nawet o jedną trzecią, a my na tym wcale nie stracimy. Ale uwaga! Zwracana jest kwota zainwestowana w produkt, a nie faktycznie wpłacona przez klienta. Różnią się one o prowizję wstępną, która może sięgać do kilku procent. Dlatego warto wybierać te struktury, od których nie jest pobierana opłata wstępna, choć trzeba pamiętać, że bank nie jest instytucją charytatywną i prowizję za strukturę też pobiera, jednak jest ona zaszyta w środku w produkcie. Wówczas bank inwestuje całość wpłaconych środków i w razie wypłaty samego kapitału klientowi zwracane jest 100 proc. środków. Do wąskiego grona instytucji, które nie pobierają prowizji za przystąpienie do produktu czy jego zerwanie w trakcie, należy m.in. BGŻOptima. Osoby zainteresowane produktami strukturyzowanymi powinny pamiętać, że ochrona kapitału zwykle obowiązuje tylko na koniec okresu inwestycji. Jeśli ktoś chce wycofać środki przed czasem to w większości przypadków na takie bezpieczeństwo nie może liczyć.

 

Warto pamiętać o bardzo ważnym parametrze jakim jest współczynnik partycypacji. Jego wielkość informuje nas o udziałach w zysku. Dla przykładu, jeśli współczynnik partycypacji wynosi 70 proc., a indeks giełdowy zarobił w trakcie trwania inwestycji 20 proc., to nasz zysk wynosi 14 proc. (70 proc. z tych 20 proc.). Im wyższa partycypacja, tym większa szansa na atrakcyjne zyski.

 

Produkty strukturyzowane mogą przybierać różną formę prawną, od lokat, przez obligacje i certyfikaty, aż po polisy z funduszem kapitałowym lub polisy na życie i dożycie. Generalnie każda z tych form może mieć swoje zalety, na przykład w przypadku ubezpieczeń nie jest pobierany 19-proc. podatek od zysków kapitałowych.

 

Sprzedaż struktur prowadzona jest najczęściej w formie subskrypcji (zwykle trwają one do kilku tygodni), przez co bardziej przypomina ona zapisy na akcje lub obligacje niż zakładanie lokat, które znajdują się w ofercie banków na stałe. W dniu uruchomienia produktu następuje odczyt wartości bazowej instrumentu będącego podstawą do wyliczania zysku. Niejednokrotnie zdarza się tak, że bank dokonuje odczytów nie tylko na koniec inwestycji, ale także w trakcie jej trwania. Może to służyć na przykład do uśrednienia stopy zwrotu lub - w razie przekroczenia z góry określonej bariery - zakończenia produktu przed czasem. Tak na przykład jest w przypadku pierwszej polisy strukturyzowanej z oferty BGŻOptima, której wynik zależeć będzie od notowań ropy naftowej. Jak dotąd miało miejsce pięć z ośmiu odczytów, każdy z nich na co najmniej kilkunastoprocentowym plusie.

 

Produkty strukturyzowane bez wątpienia mają potencjał i mogą być wartościowym składnikiem portfela inwestycyjnego. Warto jednak ostrożnie je dobierać, bo inwestując w zły zamrażamy pieniądze na kilka lat, a zakończenie inwestycji przed czasem wiąże się zwykle z opłatami. Jednym z niewielu wyjątków na rynku są BGŻOptima i Bank BGŻ, które pozwalają bezkosztowo zakończyć inwestycję w strukturę przed czasem. Dzięki temu środki nie muszą być zamrożone na długi okres, a klienci zyskują znacznie większą elastyczność.

 

Cztery cechy dobrego produktu strukturyzowanego:

  • prosta i zrozumiała konstrukcja;

  • możliwie wysoki potencjał zysku;

  • 100-proc. ochrona kapitału - dla tych, którzy nie akceptują ryzyka utraty nawet części kapitału;

Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 ~lol3

pragnę przypomnieć, że zwrot 100% kapitału po 2 latach to po pierwsze koszt utraconych korzyści w postaci np. dwóch rocznych lokat, obecnie po ok. 4%, a po drugie koszty inflacji, czyli że dziś 100 zł jest więcej warte niż 100 zł za dwa lata. Oczywiście struktura może się opłacić, ale żeby to był taki super sposób na ponadprzeciętne zyski to wątpię. W wielu przypadkach (choć nie wszystkich) struktury są tak ułożone, aby prawdopodobieństwo zysku z niej było jak najniższe (np. obstawiany jest wzrost akcji spółek, które są w końcowej fazie hossy albo spadek wartości surowca, który jest obecnie najtańszy od 5 lat). Na 6 analizowanych przeze mnie struktur w ostatnich 4 latach tylko jedna spełniła warunki do wypłaty zysku, reszta oddała tylko wpłacony kapitał. Może akurat analizowałem nie te co trzeba :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~paulus

Lokaty po 4% dostępne są na rynku do kwoty 10.000 - 20.000 zł to po pierwsze po drugie sporym optymizmem jest założenie że za rok również założymy lokatę na 4%, to raczej nie realne - zakładał bym maksymalnie 2,5 - 3%. Realne oprocentowanie środków dziś na poziomie przynajmniej 100.000 to 3,5% (Raiffeisen, DB, ING np.) za rok pewnie jakieś 2-2,5% czyli w skali 2 lat zarobimy około 4.900 już po popadtku a to realnie daje prawie 5% ale w skali 2 lat. Struktura na 2 lata dająca możliwość zarobienia nawet do 10% przy 100% ochronie kapitału jest zdecydowanie alternatywą godną uwagi. Oczywiście należy pamiętać o dywersyfikacji i nie wchodzić z całym kapitałem w jeden produkt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne