REKLAMA

Konsument znów rozczarował ekonomistów. Sprzedaż detaliczna ledwo wzrosła

Krzysztof Kolany2025-01-23 10:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-01-23 10:00

Pozytywna niespodzianka z listopada wiosny nie uczyniła. Grudzień ponownie przyniósł rozczarowanie z frontu sprzedaży detalicznej, która okazała się znacznie niższa od oczekiwań ekonomistów.

Konsument znów rozczarował ekonomistów. Sprzedaż detaliczna ledwo wzrosła
Konsument znów rozczarował ekonomistów. Sprzedaż detaliczna ledwo wzrosła
fot. Cezary Pecold / / FORUM

Sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych w grudniu była tylko o 1,9% wyższa niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Był to jeden z najsłabszych odczytów w i tak bardzo słabym pod tym względem roku 2024, w którym to sprzedaż detaliczna wzrosła o 2,7% rdr po spadku o 2,7% w roku 2023.

GUS

Grudniowe dane ze sklepów rozczarowały ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał bowiem wzrost sprzedaży o 3,8% rdr – czyli dwukrotnie wyższy od faktycznie zaraportowanej przez GUS dynamiki. Miesiąc temu wyniki sprzedaży detalicznej pozytywnie zaskoczyły analityków, a sama sprzedaż zwiększyła się o 3,1% rdr.

Prognozy ekspertów zostały przekroczone także w październiku, po tym jak we wrześniu dane ze sklepów zszokowały ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu sprzedaży o 3,2% rdr, a faktycznie odnotowano spadek o 3% rdr. W sierpniu liczono na wzrost o 3,4%, a GUS zaraportował 3,2%. W lipcu ekonomiści liczyli na wzrost o 5,6%, a faktyczny wynik wyniósł 4,4%. W czerwcu sprzedaż miała wzrosnąć o 5,3%, a w rzeczywistości była wyższa tylko o 4,4% rdr.

Po wiośnie 2022 roku realna (czyli po uwzględnieniu wzrostu cen) wartość sprzedaży detalicznej w Polsce praktycznie stała w miejscu. 6-procentowe wzrosty obserwowane wiosną były jedynie pochodną efektu niskiej bazy, kiedy to w drugim kwartale 2023 roku notowano przeszło sześcioprocentowe spadki sprzedaży detalicznej w Polsce.

GUS

Brak silnego odbicia w wydatkach konsumenckich był chyba największym zeszłorocznym zaskoczeniem z polskiej gospodarki. W styczniu większość ekonomistów i komentatorów gospodarczych spodziewała się, że silny wzrost realnych wynagrodzeń przełoży się na konsumpcyjny boom. Tak się jednak nie stało. Rację mieli ci analitycy, którzy obstawiali scenariusz odbudowy oszczędności przez gospodarstwa domowe.

Auta ratują statystyki sprzedaży

Wyniki sprzedaży detalicznej byłyby jeszcze gorsze, gdyby nie boom w salonach motoryzacyjnych. Według GUS-u w całym 2024 roku wartość sprzedaży samochodów, motocykli i części liczona w cenach stałych była o 19,6% wyższa niż w roku 2023. W samym tylko grudniu sprzedaż nowych aut była o 25,1% rdr wyższa niż przed rokiem.

O 7,2% wyższa niż przed rokiem była też sprzedaż paliw (liczona w cenach stałych). Obroty drogerii i aptek zwiększyły się o 6,4%, a sprzedaż w „pozostałych” sklepach w całym 2024 roku wzrosła o 12,8%. Za to sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych zmniejszyła się o 0,7%, czego wytłumaczeniem może być coraz szybszy spadek liczby ludności Polski. Sprzedaż odzieży i obuwia realnie zmalała aż o 12,4%, a wydatki na zakup mebli, rtv i agd spadły o 5,1%.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polak wśród sukcesorów Credo Ventures. Maciej Gnutek będzie współzarządzał funduszem, który miał nosa do ElevenLabs
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (56)

dodaj komentarz
karauff
czy statystyki GUS uwzględniają zakupy w sklepach internetowych Temu, Amazon itd ?
są to ogromne kwoty
karbinadel
A zima znów zaskoczyła drogowców.
prezydent__cz0snk0wski__z__p0
Bonjour.....Dobra robota dla dobra planety!!!!!.....Kalifornia płonie ...Ludzie opamiętajcie się planeta płonie....POzdrawiam
men24a
Za PiSu by nie płonęła Kalifornia bo PiS by wszystkie drzewa wyciął w pień
inwestor.pl
Konsumencie to twoja wina, że gospodarka stoi, a nie polityków i socjalizmu, który wprowadzili czy Zielonego Ładu, przez który wszystko jest droższe!
men24a
A zielony ład w czym ci przeszkodził ?
Prąd mamy najtańszy w całej UE ale dodatkowe opłaty w tym prądzie i dołożona jeszcze przez PiS opłata mocowa już największe w całej UE
A jak by cenę prądu obniżyli ci o 50% i wpływy do budżetu spadły o 50 mld zł to z czego byś wypłacał socjal ?
men24a odpowiada men24a
Patrząc na ceny prądu bez obciążeń podatkowych, nie ma w Unii niższych niż te, które płacą odbiorcy indywidualni w Polsce. Co nie oznacza jednak, że najmniej za prąd płacimy, co to, to nie. Państwo zabiera od każdej zużytej przez nas kilowatogodziny potężne kwoty w podatkach. Największe w Europie, nie tylko w Unii.
Znacząco zawyżają
Patrząc na ceny prądu bez obciążeń podatkowych, nie ma w Unii niższych niż te, które płacą odbiorcy indywidualni w Polsce. Co nie oznacza jednak, że najmniej za prąd płacimy, co to, to nie. Państwo zabiera od każdej zużytej przez nas kilowatogodziny potężne kwoty w podatkach. Największe w Europie, nie tylko w Unii.
Znacząco zawyżają je podatki. Bez nich ceny prądu w Polsce byłyby najniższe w Unii Europejskiej.
VAT na energię elektryczną wynosi w Polsce 23 proc., w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii 5 proc., w Belgii i Grecji 6 proc., we Włoszech 10 proc., a w Niemczech 19 proc. Licząc łączne opodatkowanie energii, to u nas jest najwyższe w całej Europie.
Średnio w Unii w cenie energii jest 19,2 proc. podatków, czyli VAT, akcyzy, obowiązkowych opłat itd. WPolsce to aż 48,6 proc. — wynika z przeliczenia danych Eurostatu. Jesteśmy wręcz negatywnym liderem opodatkowania na Starym Kontynencie.
Według naszych szacunków 18,1 proc. ceny energii w tym roku stanowiły koszty CO2 (średnia ważona kosztu CO2 z udziałem węgla kamiennego 42 proc., brunatnego 21 proc., 8 proc. gazu ziemnego).

Gdybyśmy stosowali średnią stawkę unijną, czyli 19,2 proc., to cenę mielibyśmy o 39 proc. niższą, więc podwyżka o nawet 60 proc. połączona z obniżką o 39 proc. dałaby realną podwyżkę o zaledwie 15 proc. Jeśli państwo mówi, że daje pieniądze na mrożenie cen energii rzędu 50 mld zł rocznie, to pamiętajmy, że najpierw je wyprowadziło z naszych kieszeni w postaci podatków od energii i teraz tylko zwraca.
men24a
Cud gierka trwał 10 lat
Cud PiSu trwał 8 lat
Po Gierku i jego cudzie wychodziliśmy 30 lat
Po PiSie jak sądzicie czas zapłaty ile będzie trwał ? Dodam tylko że po Gierku było co sprzedawać a obecnym cudzie co najwyżej puszki po harnasiu
bha
Te Niby wielkie Cuda to mamy od 3,5 dekady wielo rządzicielstwa!. Cuda okraszone już 1,5 Bilionowym zadłużeniem ogólnym kraju, które Pokolenia będą spłać nie przez kolejne 30, 40 lat jak jak to było w systemie w wcześniej tylko raczej już wieki!.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki