REKLAMA

Sąd (tymczasowo) uratował Almę

Adam Torchała2016-10-12 16:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-10-12 16:00

Sąd rozpostarł płaszcz ochronny nad Almą. Jest on jednak tylko tymczasowy, najważniejsza dla spółki decyzja zostanie bowiem podjęta w ciągu kilkunastu dni.

Wtorkowy komunikat PKO BP uderzył w notowania Almy. Bank wypowiedział spółce umowy kredytowe i zażądał spłaty w ciągu 7 dni 60,9 mln zł długu. To ledwie część zobowiązań Almy - te na koniec półrocza sięgały 442 mln zł - jednak i tak spółka miałaby poważne problemy, by w tak krótkim okresie uzbierać potrzebną kwotę. Żądanie PKO BP mogło dobić firmę Jerzego Mazgaja, tak się jednak nie stało.

Delikatesy uratował krakowski Sąd Rejonowy, który w środę zabezpieczył majątek Alma Market poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Jego zadaniem będzie m.in. ochrona spółki przed egzekucjami, czy zajęciem kont. W praktyce więc termin 7 dni narzucony Almie przez PKO BP przestał obowiązywać. Zobowiązanie wprawdzie pozostało, jednak firma Jerzego Mazgaja nie musi regulować go na dniach.

Sąd (tymczasowo) uratował Almę / fot. Jakub Porzycki / FORUM

Sanacja - prawdziwa stawka w grze

Nadzorca sądowy to jednak rozwiązanie tylko tymczasowe i jedynie nieco przesuwa w czasie kwestię rozwiązania problemów spółki. Na dłuższą metę Almę przed wierzycielami ochronić może tylko sanacja. Wniosek o nią spółka złożyła 15 września, póki co jednak sąd nie podjął jeszcze jednoznacznej decyzji w tej sprawie.

- Tak zwane terminy instruktażowe mówią, że sąd powinien w ciągu 2 tygodni od złożenia wniosku otworzyć, bądź odmówić otwarcia postępowania sanacyjnego. Jeżeli jednak chce wysłuchać dodatkowych opinii termin na decyzję wydłuża się do 6 tygodni - tłumaczy w rozmowie z Bankier.pl Andrzej Głowacki, doradca restrukturyzacyjny i prezes spółki DGA SA.

Pomóc sądowi w podjęciu decyzji ma właśnie nadzorca. - Wśród jego zadań znajdzie się również najprawdopodobniej weryfikacja, czy wstępny plan restrukturyzacyjny przedstawiony przez firmę jest realny, czy jest ona w stanie regulować bieżące zobowiązania oraz czy będzie zdolna pokryć koszty postępowania sanacyjnego - dodaje Głowacki.

Co gdy sąd się nie zgodzi?

To właśnie decyzja o otwarciu postępowania sanacyjnego będzie kluczową dla przyszłości Almy. Jeżeli sąd uzna, że dla Almy wciąż świeci się światełko w tunelu, spółka de facto zyska rok spokoju. W tym czasie, chroniona przed wierzycielami, będzie mogła przeprowadzić restrukturyzację i spróbować powrócić do zdrowia. Jeżeli jednak sąd odrzuci wniosek Almy i nie uruchomi postępowania sanacyjnego, delikatesy znajdą się w bardzo ciężkiej sytuacji.

Zazwyczaj, gdy sąd w tego typu sprawie odmawia, następnego dnia składany jest wniosek o upadłość likwidacyjną. Jeżeli bowiem spółki nie da się uzdrowić, to trzeba zadbać o to, by wierzyciele mieli równe prawa w dostępie do majątku spółki - komentuje Głowacki.

Warto dodać, że wniosek o upadłość likwidacyjną Almy w sądzie już jest. Złożył go 21 września wierzyciel Almy Zbigniew Jurasz. Prawo restrukturyzacyjne daje jednak w takiej sytuacji pierwszeństwo wnioskowi o sanację. Sąd połączył oba wnioski i póki rozpatrywane jest postępowanie sanacyjne, upadłość jest jedynie planem "B". Akcjonariusze muszą mieć jednak świadomość, że gdy plan "A" zawiedzie, upadłość spółki stanie się bardzo prawdopodobna.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~100
Dla mnie Alma to był super sklep z dobrymi jakościowo towarami.Szczególnie super były wyroby wędliniarskie z Włoch,Węgier oraz nasze rodzime np.Olewnika.W tej chwili nie na tak dobrych wyrobów w żadnym sklepie.Do Biedronki nie chodzę,bo nigdy nie kupiłabym ich fatalnych kiełbas itp.Mój poprzednik ma rację,że jest to Dla mnie Alma to był super sklep z dobrymi jakościowo towarami.Szczególnie super były wyroby wędliniarskie z Włoch,Węgier oraz nasze rodzime np.Olewnika.W tej chwili nie na tak dobrych wyrobów w żadnym sklepie.Do Biedronki nie chodzę,bo nigdy nie kupiłabym ich fatalnych kiełbas itp.Mój poprzednik ma rację,że jest to fatalny dyskont dla plebsu czyli tej patologii,która pobiera 500+ i bierze byle co aby był wypchany kosz aż z górą.Dlaczego w Polsce nie mogą być sklepy lepsze,jeśli ludzie tam kupują tylko same patologiczne dyskonty.Nawet ten Lidl w Niemczech ma zupełnie inne produkty dużo lepsze i takie,których nigdy nie było u nas.Jeśli chodzi o Almę to wszystko zaczęło się psuć jak doszedł PiS do władzy.On stawia głównie na patologię bo oni za 500+ daliby się ogolić a niestety ludzie,którzy myślą są dla nich zagrożeniem.
~Klient
Ta historia uczy nas, że w Polsce nie konkuruje się wysoką jakością.
~szukam_dobre_jakośc
ale w Almie jakość nie szła w parze z ceną. Te same powszechne były dostępne we wszelkich innych sieciach, z ceną kilkukrotnie niższą. Ich przewagą było tylko i wyłącznie posiadanie szerokiej gamy produktów, niedostępnych nigdzie indziej.
~Łukasz
Poziom niektórych komentarzy poraża, zwłaszcza bajania o bandyckiej GPW w wykonaniu pana/pani FFF. Akurat red. Torchała jest jednym z lepszych redaktorów na tym portalu. Może problem nie leży po stronie red. Torchaly (i jego niezbyt profesjonalnego zdjecia) a raczej materii, która przerasta mniej wyrobionego Poziom niektórych komentarzy poraża, zwłaszcza bajania o bandyckiej GPW w wykonaniu pana/pani FFF. Akurat red. Torchała jest jednym z lepszych redaktorów na tym portalu. Może problem nie leży po stronie red. Torchaly (i jego niezbyt profesjonalnego zdjecia) a raczej materii, która przerasta mniej wyrobionego czytelnika.
~Grzechu_comeback
Oczywiście! Wszystko co dotyczy finansów, zwłaszcza w Polsce, jest wyjątkowo transparentne a takie kwiatki jak dojcze banki czy inne szkockie to tylko efekt absolutnie żadkiej patologii.
Od '89 jesteśmy umoczeni po uszy w sukcesie i wyjątkową pomocą w tym sukcesie stanowiła również GPW. Szeroki strumień tzw "wizjonerów"
Oczywiście! Wszystko co dotyczy finansów, zwłaszcza w Polsce, jest wyjątkowo transparentne a takie kwiatki jak dojcze banki czy inne szkockie to tylko efekt absolutnie żadkiej patologii.
Od '89 jesteśmy umoczeni po uszy w sukcesie i wyjątkową pomocą w tym sukcesie stanowiła również GPW. Szeroki strumień tzw "wizjonerów" upubliczniło się dzięki GPW. Tylko skąd te "przydomki" TW??? :)
~Grzechu_comeback
Gdyby sprawa dotyczyła Kowalskiego, to kowalski już dawno poszedłby w samych skarpetkach do..... więzienia. No, ale wiadomo. KOWALSKI TO NIE TW BARBARA....
~Michal_
Wyniki były nieprawdziwe tylko poto aby akcje rosły a teraz prawda jest taka ze kasa wyprowadzona zastała tylnymi drzwiami kto się miał wzbogacić to się wzbogacił jak to w Polsce pracownik nikogo nie obchodzi
~Michał_
Polska to biedny kraj na Alme nas nie stać jak widać dla tego trzeba było zrobić z almy coś na wzór biedry i by było dobrze.
~Urjasz
Jeżeli tak Pan uważa to proszę spojrzeć na wyniki finansowe Almy z poprzednich lat
~Grzechu_comeback odpowiada ~Urjasz
skoro tak dobrze..... to dlaczego tak źle?! Klienci płacili fałszywą gotówką, czy co?!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki