REKLAMA

Ty to mysz. Black Friday to pułapka. 10 prostych zasad, jak nie dać się złapać

Wojciech Boczoń2022-11-24 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-24 06:00

Listopad tradycyjnie kojarzy się nam z „zakupowymi świętami”. To wówczas startują takie promocje jak „Black Week”, „Black Friday” czy „Cyber Monday”. W szaleństwie zakupów łatwo się jednak zatracić i wpaść w pułapkę. Czy to własnego roztargnienia, czy w sidła przestępców. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę, wybierając się na e-zakupy.

Ty to mysz. Black Friday to pułapka. 10 prostych zasad, jak nie dać się złapać
Ty to mysz. Black Friday to pułapka. 10 prostych zasad, jak nie dać się złapać
fot. Fer Gregory / / Shutterstock

Zakupy w internecie cieszą się coraz większą popularnością. Z raportu Raport Izby Gospodarki Elektronicznej wynika, że obecnie w sieci kupuje 87 proc. z 30 milionów internautów w kraju. Głównymi czynnikami motywującymi do robienia zakupów online są: oszczędność czasu (68 proc.), dostępność o każdej porze (66 proc.) oraz możliwość dokonania zakupu z domu (62 proc.) – podaje z kolei PayU.

Co trzeci badany przez tę platformę (33 proc.) wskazał, że maksymalna kwota, którą może swobodnie zapłacić za zakupy online, mieści się w granicach do 200 złotych. Z kolei 2/3 respondentów (67 proc.) zadeklarowało, że bez większego zastanowienia może wydać w internecie do 400 złotych. Blisko 7 proc. badanych bez wahania dokonałoby zakupów online o wartości 2 tysięcy złotych lub więcej.

To niemałe kwoty, ale często do stracenia jest znacznie więcej. Mimo obowiązującego prawa konsumenckiego wciąż zdarzają się przypadki oszustów, którzy pobierają płatności, w zamian nie wysyłając towarów. Wciąż cieszymy się ze zniżek na Black Friday, beznamiętnie wierząc w magię przekreślonej ceny. Wciąż lubimy promocyjne, "czarnopiątkowe" raty zero procent, chociaż wbrew pozorom nie są opcją dla każdego.

Mimo silnych pokus i wielu pułapek warto i da się kupować bezpiecznie i z głową. Przypominamy kilka zasad, którymi warto kierować się podczas zakupów internetowych - także, a może szczególnie z okazji Black Friday. 

1. Zakładaj najgorszy scenariusz

Największe platformy sprzedażowe posiadają tzw. programy ochrony kupujących. Z reguły klienci są nimi objęci automatycznie, ale warto wiedzieć, na jakich warunkach działają (czytamy regulaminy!). POK-i znajdziemy m.in. na Allegro, Ceneo, w Empiku czy w Morele.net. Na zwrot pieniędzy można liczyć w przypadku, gdy sprzedający nie przesłał przedmiotu, towar był uszkodzony lub w znaczący sposób różnił się od opisu lub sprzedawca nie zwrócił pieniędzy pod odesłaniu towaru w regulaminowym terminie (14 dni). Z reguły ochroną objęte są towary do kwoty 10 000 zł, ale np. na Allegro jest to 20 000 zł.

Swoje programy ochronne mają też platformy z używanymi rzeczami, np. OLX czy Vinted. Tu pojawiają się jednak dodatkowe warunki, np. na OLX kupujący musi korzystać z Przesyłki OLX i zgłosić naruszenie w ciągu 24h. Na zwrot można liczyć, gdy paczka była pusta lub otrzymany przedmiot nie był przedmiotem ogłoszenia. Na Vinted zakupy są objęte ochroną automatycznie. Taka ochrona kosztuje 2,90 zł plus 5 proc. kupowanego przedmiotu. Każda z platform posiada osobną ścieżkę składania reklamacji – z reguły trzeba wypełnić dostępny na stronie lub w aplikacji formularz.

2. Zwróć uwagę, czym płacisz. Nie zawsze najszybsza metoda jest najlepsza, z kłopotów pomoże wyjść karta

Przy zakupach internetowych na większe kwoty zawsze warto rozważyć płatność kartą debetową, przedpłaconą lub kredytową (Visa lub Mastercard). Należy bowiem wiedzieć, że płatność kartą podlega dodatkowej ochronie – tzw. procedurze chargeback (obciążenia zwrotnego). Opcja ta nie jest dostępna w przypadku tradycyjnych przelewów, pay-by-linków czy Blika.

Na czym polega chargeback? To także swoisty program ochrony kupujących dostępny w kartach płatniczych. W sytuacji, gdy sprzedawca nie wywiąże się z zamówienia lub zrealizuje je nieprawidłowo, możemy zgłosić do banku reklamację i zażądać zwrotu środków. Po rozpatrzeniu sprawy bank może zwrócić pieniądze. Na skorzystanie z chargebacku mamy 120 dni od daty przetworzenia transakcji (w szczególnych przypadkach 180 dni). Sprzedawca ma natomiast około miesiąca, by zebrać dokumentację i odpowiedzieć na reklamację do banku.

3. One tam są. Zanim kupisz, przeczytaj *** gwiazdki przy zniżkach

Niby wszyscy wiemy, że one (dodatkowe warunki obowiązywania zniżek zapisane małym drukiem) tam są, ale w praktyce nie zawsze wnikamy w ich treść. Tymczasem to lektura godna polecenia i lubi dostarczać wielu zaskoczeń. "RABAT 70%", ale tylko na wybrane produkty z katalogu sklepu. "Tniemy ceny o połowę", ale tylko przy zakupie tzw. wielopaków. Black Friday, owszem, ale zniżki tylko na drugi, trzeci lub kolejny produkt z danej kategorii wkładany do koszyka. Tym samym kupując dwie książki, za jedną zapłacisz normalną cenę, a dopiero druga będzie objęta promocją. Tą drugą zazwyczaj będzie ta tańsza, za droższą trzeba będzie zapłacić pełną kwotę. Czytajcie mały druk, koniecznie.

4. Wierzysz w magię Black Friday, a zniżki to często standard. Musisz tylko wiedzieć, gdzie szukać

Przed dokonaniem zakupów zorientuj się, czy nie da się skorzystać w danym sklepie z promocyjnych warunków. Często da się - i nie potrzeba do tego Czarnego Piątku czy innej specjalnej okazji. Czasami wystarczy jedynie zapisać się do newslettera, by zgarnąć 10 czy 15 proc. zniżki na pierwsze zakupy. Tutaj też jednak kryją się pułapki. Przykład: zniżka w sklepach odzieżowych naliczana jest jedynie na zakupy z najnowszej kolekcji i nie podlegają jej towary już przecenione.

Szukaj także kuponów w specjalnych serwisach oferujących taką usługę (wpisz w wyszukiwarkę hasło: „kupony promocyjne”). Czasami zdarza się upolować tzw. kod, który upoważnia do zniżki. Z reguły należy go wpisać już na etapie składania zamówienia, po włożeniu towarów do koszyka.

5. Zwroty mogą dać w kość. Warunki sprawdzamy PRZED zakupami

Co do zasady zakupy internetowe dają możliwość odstąpienia od umowy w ciągu 14 dni. Nie musimy wówczas podawać przyczyny, a towar może być nawet rozpakowany (ale w stanie nie noszącym znaków używania). Swojego czasu zakupiłem smartfon, który po uruchomieniu nie spełnił moich oczekiwań (nie posiadał funkcji, którą deklarowano w papierowej specyfikacji). Mimo iż był już rozpakowany i zdążyłem go uruchomić, sprzedawca musiał przyjąć zwrot. Pieniądze wróciły na konto w ciągu kilku dni po odesłaniu towaru. Tu warto zwrócić uwagę na jeden aspekt – koszty przesyłki zwrotnej. Może się zdarzyć, że sprzedawca przyjmujący zwrot informuje, że koszty przesyłki ponosi kupujący. Jeśli tego nie robi, wówczas powinien zwrócić pieniądze także za odesłanie paczki.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku tradycyjnych zakupów. Tak naprawdę jest to jedynie dobra wola sprzedawcy, czy przyjmie od nas z powrotem zakupiony towar. Nie ma bowiem obowiązku tego robić, jeśli po odejściu od kasy zdążyliśmy się rozmyślić. W praktyce jednak część sklepów bez problemu przyjmuje zwroty. Tu jednak też może kryć się pułapka. Nie wszystkie sieci zwracają bowiem gotówkę. Niektórzy sprzedawcy przelewają równowartość wydanej kwoty na kartę podarunkową, którą zrealizować można tylko w tej jednej sieci. Warto się zatem zastanowić, czy w takiej sytuacji nie zablokujemy sobie większej kwoty w sklepie, który ma nieatrakcyjny asortyment.

6. ...koszty dostawy też!

To także rzecz oczywista, ale i tu kryją się pułapki. Zakupy w internecie są z reguły tańsze niż w tradycyjnych sklepach. Niestety zazwyczaj należy do nich doliczyć opłatę za przesyłkę, która w skrajnych przypadkach może wynieść od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu złotych. Czasami darmowa przesyłka pojawia się dopiero, gdy w koszyku znajdą się towary za 200-300 zł. W praktyce może to skłonić klienta do dołożenia do koszyka przedmiotów, których jeszcze przed chwilą nie potrzebował. W efekcie z zakupów na 150 zł robi się wydatek na ponad 200 zł tylko po to, by skorzystać z darmowej dostawy.

Z kolei serwisy z używanymi rzeczami doliczają do wartości zakupionego przedmiotu opłatę serwisową. Np. na wspomnianym wyżej Vinted jest to 2,90 zł plus 5 proc. wartości towaru. Plus przesyłka. W efekcie kupowany przedmiot może być kilkanaście złotych droższy niż cena deklarowana przez sprzedawcę.

Warto jeszcze pamiętać o przesyłkach wielkogabarytowych, np. meblach kupowanych online. Oprócz opłaty za dowóz często trzeba też dodatkowo zapłacić ekipie za wniesienie towaru na określone piętro. Oczywiście o ile nie zrobimy tego sami.

7. Walcz z przyzwyczajeniami - ty na nich tracisz, ktoś zarabia

Złota zasada zakupów internetowych – porównuj ceny PRZED zakupem. Nawet jeśli często kupujesz w danym sklepie lub na danej platformie, zawsze poświęć chwilę, żeby zerknąć na obecnie najniższe ceny w wyszukiwarce. Oferty i polityka cenowa sprzedawców zmieniają się dość często i nie ma gwarancji, że np. dana księgarnia zawsze oferuje wszystkie książki z 30 proc. upustem od ceny okładkowej. Tak naprawdę zależy to od warunków wynegocjowanych w danej chwili z wydawcą. Biznes chce zarabiać, dlatego stosuje zmienną politykę cenową, częściowo zyskując na lenistwie powracających konsumentów.

Dodatkowe minuty spędzone na szybkim porównaniu cen często zwrócą się z nawiązką. Przy kilku produktach w koszyku skala oszczędności nagle imponująco się powiększa.

8. Lajki to nie wszystko. Sprawdź, od kogo kupujesz

I tu płynnie przechodzimy do punktu kolejnego: zachowaj ostrożność. Jeśli znajdziemy towar w znacznie niższej cenie, w sklepie, który nie ma pozytywnych opinii klientów (lub w ogóle niewiele o nim wiadomo), powinna się nam zapalić czerwona lampka w głowie. Może się bowiem okazać, że to jakaś forma oszustwa, a sklep jest fałszywy. Jeśli zapłacisz Blikiem lub przelewem, a nie kartą – szansa na odzyskanie pieniędzy będzie znikoma. W takich sytuacjach lepiej zawsze dopłacić parę złotych i kupić u sprawdzonego sprzedawcy.

Wbrew pozorom nie jest to wcale rzadko spotykana praktyka oszustów. Od 2019 roku CERT Polska rejestruje też rosnącą falę przestępstw polegających na tworzeniu fałszywych sklepów internetowych, sprzedających fikcyjne towary lub wyłudzających dane dostępowe do kont bankowych. W 2020 roku (w porównaniu z rokiem 2018) ich odsetek wzrósł o 1256 punktów procentowych, ale nawet porównanie 2022 z rokiem ubiegłym wykazuje zwiększenie liczby stron internetowych podszywających się pod sklepy online o 34 p.p.

Zanim dokonamy zakupów w nieznanym sklepie, sprawdźmy dokładnie przedsiębiorcę – czy na stronie widnieją dane rejestrowe firmy, czy podany jest telefon, adres itp. Sprawdźmy regulaminy, przeczytajmy zgody marketingowe, formy płatności (czy są tam dostępne bramki płatnicze, czy jedynie konto do wpłat tradycyjnymi przelewami). Sprawdźmy też opinie o sklepie w niezależnych serwisach, a nie jedynie na stronie sprzedawcy.

9. Pamiętaj o gwarancji i rękojmi

Niektórzy sprzedawcy mogą wprowadzać w błąd, informując, że nie przyjmują reklamacji. O ile chodzi o nowy towar, to klientowi przysługuje takie prawo - gdy zakupiony produkt okaże się wadliwy, nabywca może dochodzić swoich praw u sprzedawcy. Dostępne są dwie ścieżki: gwarancja i rękojmia. Gwarancja jest dobrowolnym oświadczeniem przedsiębiorcy – gwaranta, czyli producenta, importera, dystrybutora lub sprzedawcy, i dotyczy jakości towaru. Z reguły okres gwarancyjny trwa dwa lata, ale gwarant może go przedłużyć np. do 5 lat, albo skrócić np. do roku.

Z kolei w przypadku rękojmi za wady towaru odpowiada sprzedawca. Kupujący może się w tym przypadku powołać np. na ujawnioną wadę fizyczną (niezgodność z umową) lub wadę prawną kupionego towaru konsumpcyjnego. W obu przypadkach najlepiej złożyć reklamację na piśmie. Więcej informacji na temat rękojmi znajduje się w kodeksie cywilnym (art. 556 i kolejne).

10. "Weź, zapłacisz później", będą mówili. Policz, czy warto

Sklepy kuszą zakupami także tych, którzy nie mają pod ręką wystarczających środków. Uzyskanie kredytu na zakup jest dziś w zasadzie dziecinnie proste. Opcje kredytowania dostępne są w większości sklepów oraz na platformach handlowych, takich jak Allegro. By z nich skorzystać, wystarczy czasami kilka kliknięć w smartfonie. Wiele sklepów proponuje też obok zakupów ratalnych płatności odroczone, czyli możliwość przesunięcia zakupów o 30 dni lub więcej.

Zanim jednak skorzystasz z takiej oferty, warto się dobrze zastanowić, czy warto zaciągać kredyt na coś, co w praktyce może nie być nam potrzebne na dłuższą metę. Chwilowa zachcianka czy moda będzie bowiem skutkować koniecznością spłaty rat jeszcze przez wiele miesięcy. Pamiętaj też, że płatności odroczone to także forma kredytu – jeśli przesuniesz płatność o 30 dni, to będziesz ją musiał uregulować tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. A ten okres jest równie ciężki dla portfela, co listopadowe święta zakupowe.

Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Tematy
Tanie konto dla firmy z lokatą. Najlepsze oferty dla przedsiębiorców

Tanie konto dla firmy z lokatą. Najlepsze oferty dla przedsiębiorców

Komentarze (18)

dodaj komentarz
juuulia
Mi na black friday udało się iRobota dorwać i w sumie to tyle.
jendreka
Co roku te same bzdury. Nudne to i wymiana.
incitatus
Nie wiem jak dzisiaj mozna robic zakupy w sklepach stacjonarnych. Ludzie chyba chodza do galerii handlowych
dla rozrywki,
z braku innych alternatyw w rownym stopniu niewymagajacych zadnego wysilku intelektualnego i fizycznego,
dla zabicia czasu w weekend i z przyzwyczajenia
dla pozbycia sie nadmiaru gotowki (ceny w
Nie wiem jak dzisiaj mozna robic zakupy w sklepach stacjonarnych. Ludzie chyba chodza do galerii handlowych
dla rozrywki,
z braku innych alternatyw w rownym stopniu niewymagajacych zadnego wysilku intelektualnego i fizycznego,
dla zabicia czasu w weekend i z przyzwyczajenia
dla pozbycia sie nadmiaru gotowki (ceny w internecie 20/30% taniej + odchodza koszty dojazdu)
ronald_tysk
W wielu miastach nie ma teatrów, galerii czy filharmonii, ale są centra handlowe, więc tam chodzą, bo bilety do kina są za drogie :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
ronald_tysk
W zasadzie jedyny polski wkład do współczesnej cywilizacji od upadku 'komuny' czyli BLIK jest wręcz idealny do płatności internetowych: generuj kod w apce, kopiuj, wklej, zatwierdź. Amen!
ronald_tysk
No może nie jedyny - pominąłem producentów palet :)
ronald_tysk
Sajber-blajber, ale nie zapominajmy o usłudze Visa Mobile, która co prawda nie jest jeszcze usługą powszechną, ale analityk Boczoń prorokuje, że taki stan rzeczy długo się nie utrzyma.

Problem w tym, że do każdej karty z innego banku przypisanej do tej usługi trzeba by mieć inny numer telefonu - to nie szmonces!
ronald_tysk
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Visa-Mobile-konkurencja-dla-Blika-Zakupy-w-sieci-za-pomoca-karty-8385839.html
tomitomi
...to trzeba mieć z głową coś nie tak , aby wywalać masę kasy - bo inni tak wydają ! ! !

...sterowane społeczeństwo i preferowane zachowania - to chore !

Kupuję w tedy , kiedy mam potrzebę , a nie kiedy , chcą ode mnie moje pieniądze !

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki