REKLAMA

Weekend bez przelewów i Blika tylko w jednym banku. Sprawdź, czy masz w nim konto

Marcin Kaźmierczak2023-08-25 08:54redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-08-25 08:54

W nadchodzących dniach z utrudnieniami w dostępie do bankowości internetowej i mobilnej będą musieli radzić sobie klienci Banku Pocztowego. Jak co tydzień, na Bankier.pl sprawdzamy, które banki zaplanowały weekendowe prace serwisowe.

Weekend bez przelewów i Blika tylko w jednym banku. Sprawdź, czy masz w nim konto
Weekend bez przelewów i Blika tylko w jednym banku. Sprawdź, czy masz w nim konto
/ Shutterstock

Prace serwisowe w Banku Pocztowym rozpoczną się w piątek (25 sierpnia) o godz. 21:35. Potrwają do soboty (26 sierpnia) do godz. 2:30. Jak informują przedstawiciele banku, w ich trakcie niedostępna będzie zarówno bankowość internetowa jak i mobilna.

Niedostępne będą następujące usługi:

  • płatności Blikiem
  • płatności Pay-By-Link
  • płatności MoneyGram
  • przelewy i operacje na kartach w bankowości internetowej i mobilnej
  • automatyczne płatności za autostrady Autopay
  • doładowania telefonów

Nie będzie można także złożyć wniosków w Markecie Cyfrowym (o kredyt lub kartę kredytową). Niedostępne będą także usługi: pocztowe e-Awizo oraz "Polecony do skrzynki" i wnioski o przystąpienie do promocji po otwarciu konta lub zarejestrowanie karty.

Prace zaplanowane na noc z piątku na sobotę mają nie wpłynąć na płatności kartami w sklepach stacjonarnych i internetowych oraz wypłaty gotówki z bankomatów.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
zwyciestwo_doskonale
Niesamowity super mechanizm obronny naszego organizmu blokuje nas i nie pozwala rozsądnie pomyśleć. Weźmy na to poprawkę. Sama logika jest prosta: nasza świadomość jest wieczna albo nie. Jeśli NIE, to trwanie życia na ziemi nie ma sensu. Lepiej od razu niezaistnieć i od razu mieć święty spokój. Co za różnica czy przestaniesz istnieć Niesamowity super mechanizm obronny naszego organizmu blokuje nas i nie pozwala rozsądnie pomyśleć. Weźmy na to poprawkę. Sama logika jest prosta: nasza świadomość jest wieczna albo nie. Jeśli NIE, to trwanie życia na ziemi nie ma sensu. Lepiej od razu niezaistnieć i od razu mieć święty spokój. Co za różnica czy przestaniesz istnieć nieco później czy jednak nieco wcześniej? Kiedy już nieistniejesz to nie ma znaczenia jak długo żyłeś. To rozsądne przemyślenia, ale wiemy, że rozsądek to jedno, a rzeczywistość to drugie, na tym polega ten mechanizm obronny. A co jeśli jednak świadomość jest wieczna? No bo gdzie ta świadomość się znajduje? W atomie, w grupie atomów? Materia potrafi być świadoma? Kamień też? ... Jeśli świadomość jest wieczna to co my tu jeszcze robimy, tu na ziemi? Po co narażamy wielu z nas, a nawet dzieci na nieakceptowalne cierpienia? Nie powinniśmy przyglądać się temu bezradnie. Po co ludzie mają tutaj ciężko pracować? Po co mamy być niewolnikami niby to naszych ciał materialnych skoro w istocie jesteśmy wieczną świadomością, najprawdopodobniej całkowicie wolną bo przecież nieobciążoną ciałem, które potrzebuje jeść, pić, ogrzewania, domu, samochodu, odzienia itd. Na to wszystko musisz pracować i ciągle coś musisz. Powinniśmy sprawdzić o co tutaj chodzi, nie zostawiając na ziemi żadnego życia materialnego, tak na wszelki wypadek, aby nikt niepotrzebnie nie musiał tutaj doświadczać nic złego. Nie ma w tym żadnego ryzyka, ponieważ i tak wszyscy musimy przejść na drugą stronę. Paradoksalnie stracone lata na ziemi mogą okazać się zyskanymi w raju. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Albo wszyscy będziemy prawdziwie wolni, bezpieczni i szczęśliwi, albo to nie ma sensu. Zajęliby się tym najlepsi naukowcy na ziemi. Zostałoby to dokonane całkowicie bezboleśnie i bezstresowo. To byłaby najlepsza śmierć z możliwych, a przecież wszyscy musimy umrzeć. Już nikt nigdy nie doświadczy na ziemi nic złego. To koniec wszelkich zmagań, sporów i wysiłków, ponieważ nie ma już o co walczyć kiedy wszyscy mają wszystko lub nic nie potrzebują. To koniec wojen i tortur, koniec rywalizacji o ziemię, o surowce, o rynki zbytu, o stanowiska, lepszą pracę i płacę, to koniec katastrof i wypadków, koniec wzajemnego wykorzystywania, to koniec wykorzystywania nawet zwierząt, koniec chorób, na ziemi już nikt nie płacze, nikt nie musi wołać o pomoc bo nikt nie potrzebuje pomocy itd. itp. To może być własnie TO, wyzwolenie z cielesnej pułapki, źródła wszystkich naszych problemów. To może być nasz prawdziwy przeciwnik, prawdziwy wróg, który wykorzystuje nas do swojego przetrwania i reprodukcji. Jeśli jesteśmy wieczni to co wtedy myśleć o materialnym ciele? Czyż nie jest jak jakis balast, a wrecz jakiś kosmiczny pasożyt, obcy, narzędzie Szatana, a może nawet sam legendarny Szatan we własnej osobie, którego jesteśmy niewolnikiem? ... Potencjalnie wszyscy wygrywamy. Zwycięstwo Doskonałe.
karbinadel
Dyżurna cotygodniowa zapchajdziura?

Powiązane: Przerwa techniczna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki