REKLAMA
WAŻNE

Przegrana kredytobiorców w sprawie ubezpieczenia niskiego wkładu

Michał Kisiel2016-11-24 12:11analityk Bankier.pl
publikacja
2016-11-24 12:11
fot. Filip Błażejowski / FORUM

„Nie ma tu znaczenia to, że powodowie nie są stroną umowy ubezpieczenia” – taki fragment znalazł się w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Gliwicach rozpatrującego apelację kredytobiorców żądających zwrotu nakładów poniesionych na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Sąd nie uznał odpowiedniej klauzuli za niedozwoloną i oddalił wniosek o uwzględnienie poglądu Rzecznika Finansowego.

Na łamach Bankier.pl kilkakrotnie opisywaliśmy przykłady rozstrzygnięć sądów w sprawach dotyczących ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Nierzadko sędziowie uznawali, że produkt ten nie daje kredytobiorcom żadnych korzyści – w razie konieczności uruchomienia zabezpieczenia, klienci zostaną zmuszeni do pokrycia poniesionych przez ubezpieczyciela nakładów. Kwestionowano również niejasne zapisy określające zasady kontynuacji ubezpieczenia oraz brak powiązania opłacanej składki z rzeczywistym kosztem usługi pokrywanym przez bank w ramach umowy z towarzystwem.

W gliwickim sądzie kredytobiorcy przegrali sprawę UNWW / fot. clearviewstock / YAY Foto

W tym roku na problem ubezpieczeń niskiego wkładu uwagę zwrócił Rzecznik Finansowy, który w ramach raportu o klauzulach niedozwolonych w umowach kredytów powiązanych z walutami obcymi podniósł kwestię wad uregulowań w kontraktach klient-bank. „Rzecznik Finansowy widzi też możliwość zakwestionowania niektórych klauzul dotyczących ubezpieczeń niskiego wkładu własnego. W szczególności chodzi o przypadki, w których składki za takie ubezpieczenie były określane w sposób uznaniowy, bez możliwości weryfikacji przez klienta” – taki fragment znalazł się w czerwcowym podsumowaniu raportu.

W ostatnich dniach na stronach internetowych grupy „PozwałemBank” opublikowano odnośniki do kilku orzeczeń sądów w sprawach dotyczących spornego ubezpieczenia. Znalazło się wśród nich, oprócz trzech przypadków wygranych kredytobiorców w łódzkim i warszawskim sądzie, orzeczenie Sądu Okręgowego w Gliwicach, gdzie zapadł wyrok niekorzystny dla pozywających. Zawiera on odmienne spojrzenie na problem i jednocześnie podważa znaczenie poglądów wydawanych przez Rzecznika Finansowego.

UNWW nie stanowi klauzuli niedozwolonej

Kredytobiorcy wnieśli pozew przeciwko bankowi, żądając zwrotu nakładów poniesionych na składkę ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Zaciągnięty przez nich w 2008 r. kredyt indeksowany do waluty obcej nie przewidywał wkładu własnego, a umowa obligowała ich do zwrotu kosztów ubezpieczenia na rzecz banku. W pozwie klienci wskazali, że wpłacone z tego tytułu kwoty były nienależne, „gdyż umowa ubezpieczenia została zawarta pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem, zaś powodowie nie mieli na to żadnego wpływu; płacą składkę ubezpieczeniową w zamian nic nie otrzymując, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i charakterem umowy kredytu”.

W listopadzie 2015 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach oddalił powództwo. W uzasadnieniu wskazano m.in., że „instytucja ubezpieczenia niskiego wkładu własnego – sama w sobie – nie stanowi klauzuli niedozwolonej, pod warunkiem, że jest ona uzasadniona zwiększeniem ryzyka banku. Stanowi ona ekwiwalent ryzyka, jakie ponosi bank w związku z udzieleniem kredytu w wysokości przekraczającej możliwości pożyczkobiorcy” (podkreślenie redakcji).

Kredytobiorcy skorzystali z możliwości wniesienia apelacji. W lipcu 2016 r. klienci banku wnioskowali o dopuszczenie dowodu w postaci raportu Rzecznika Finansowego i o zwrócenie się do Rzecznika o przedstawienie istotnego poglądu.

Apelacja została odrzucona

Sąd Okręgowy podtrzymał stanowisko poprzedniej instancji, a w orzeczeniu znalazło się kilka interesujących fragmentów. „Istotą rozpoznawanej sprawy jest to, czy postanowienia zawarte w umowie pomiędzy stronami, a dotyczące regulowania przez powodów składek na ubezpieczenie, które pozwana zawarła z osobą trzecią - ubezpieczycielem - stanowią niedozwolone postanowienie umowne. Zdaniem strony powodowej rekompensują oni w ten sposób koszty pozwanej w zakresie ubezpieczenia związanego z ryzykiem braku spłaty wymaganego wkładu własnego, co stanowi niedozwolone postanowienie umowne, bo pozbawione jest ekwiwalentności, gdyż za składki niczego nie otrzymują, umowa zawierana jest przez pozwaną z osobą trzecią, a więc powodowie nie mają wpływu na jej treść, a poza tym spłacają regularnie kredyt. Nie mogą zaś finansować ryzyka działalności gospodarczej pozwanej” – podsumował żądania kredytobiorców sąd w treści orzeczenia.

Sąd stwierdził, że umowa w dostatecznie jasny sposób określała wysokość obciążenia wynikającego z dodatkowego zabezpieczenia. Zwrócił również uwagę, że kredytobiorcy mieli możliwość otrzymania zwrotu nadpłaconych składek, gdyby wartość zadłużenia spadła poniżej wprost oznaczonej sumy. „W rozpoznawanej sprawie jednak kurs waluty wzrósł, co spowodowało konieczność dalszego utrzymywania umówionego zabezpieczenia. Powodowie bowiem na zabezpieczenie zadłużenia przekraczającego 80% wartości zakupionego lokalu nie przedstawili żadnego innego rozwiązania (…). Trudno w takich okolicznościach zasadnie wskazywać, przy niekwestionowaniu ustaleń faktycznych, że warunki umowy kredytu nie były uzgodnione pomiędzy stronami” – czytamy w orzeczeniu.

Otrzymanie kredytu to korzyść z UNWW

Rozpatrując, czy w przypadku skorzystania z ubezpieczenia niskiego wkładu własnego dochodzi do ekwiwalentnej wymiany, sąd wskazał jednak, że „nie chodzi więc w tej ekwiwalentności o to, aby strona powodowa była uprawniona do świadczenia odszkodowawczego z tytułu zajścia wypadku ubezpieczeniowego, ale o to, aby bank był zabezpieczony z uwagi na przekazanie większej ilości środków pieniężnych niż 80% wartości zakupu kredytowanego prawa. Strona powodowa zyskuje na tym to, że otrzymuje kredyt bez jakiejkolwiek wpłaty własnej” (podkreślenie redakcji).

„Nie ma tu znaczenia to, że powodowie nie są stroną umowy ubezpieczenia, albowiem mimo tego, że jest ona zawarta pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem, zabezpiecza ona wkład własny, który nie został przez powodów uiszczony wraz z zawarciem umowy kredytu, a co za tym idzie zabezpiecza interesy banku związane z tym, że kwota zadłużenia powodów przekracza 80% wartości nabytego prawa” – wskazano w dokumencie.

W orzeczeniu gliwickiego sądu jednoznacznie oceniono także przydatność na etapie rozpatrywania apelacji dokumentów Rzecznika Finansowego. „Jednocześnie należy podkreślić, że Sąd Okręgowy oddalił wnioski dowodowe złożone przez stronę powodową (…) albowiem nie mają one istotnego znaczenia dla rozpoznania sprawy, a stanowią jedynie część raportu Rzecznika (...) oraz wniosek o zwrócenie się do Rzecznika (...) o przedstawienie poglądu prawnego co do rozpoznawanej sprawy. Te okoliczności i ewentualny pogląd Rzecznika (...) nie może doprowadzić do zmiany jakichkolwiek okoliczności faktycznych, to nie Rzecznik (...) będzie oceniał rozpoznawaną sprawę, ale Sąd Okręgowy musi dokonać subsumcji i orzec. Dlatego też, na podstawie art. 381 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c., oddalono te wnioski”.

Losy sprawy rozstrzyganej w Gliwickim sądzie pokazują, jak zróżnicowane jest orzecznictwo w zbliżonych do siebie sprawach. Kredytobiorcy zachęceni doniesieniami o skutecznych pozwach mogą spotkać się z odmiennym od oczekiwań spojrzeniem na ich konkretną sytuację. Podczas, gdy niektórzy sędziowie kwestionują samą konstrukcję produktu nazywanego ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego, inni uznają ją za dopuszczalną i dającą namacalną korzyść klientowi banku.

Pełna treść orzeczenia - sygn. akt III Ca 728/16, III Ca 1591/16

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (52)

dodaj komentarz
mmaga
To chyba artykuł sponsorowany przez Banki albo pozew pisany przez konowała. Ja jestem po sprawie, zakończonej szybko i sukcesem. Jak macie Państwo jakieś pytania jak to było, moge pomóc. magdamazureczek@wp.pl
~Realista---
" ... Stanowi ona ekwiwalent ryzyka, jakie ponosi bank w związku z udzieleniem kredytu w wysokości przekraczającej możliwości pożyczkobiorcy”. Redakcja to podkreśla. Jest to kuriozalne stwierdzenie. Bank udziela kredytu, wiedząc, że przekracza on możliwości kredytobiorcy. To jest dopiero draństwo banku i sądu," ... Stanowi ona ekwiwalent ryzyka, jakie ponosi bank w związku z udzieleniem kredytu w wysokości przekraczającej możliwości pożyczkobiorcy”. Redakcja to podkreśla. Jest to kuriozalne stwierdzenie. Bank udziela kredytu, wiedząc, że przekracza on możliwości kredytobiorcy. To jest dopiero draństwo banku i sądu, który godzi się na takie praktyki banku. Jakie "ryzyko"? Bank wie, że trzeba tylko poczekać i na przykład nieruchomość którą uzyskał kredytobiorca przekraczające jego możliwości, sprzedać ponownie. Jakie tutaj jest "ryzyko" banku? Żadne. Bank wręcz zarabia dwukrotnie, udzielając kredytu w wysokości przekraczającej możliwości kredytobiorcy. Perfidia godna pewnej nacji wybranej.
~casp
niestety prokuratura i Sadownictwo to jedna wielka banda cwokow i oszustow
~ZwykłyObywatel
Śmieszą mnie komentarze że jak ktoś napisze że frankowicze nie mają racji, albo widziały gały co brały to od razu jest wynajęty przez bank do pisania komentarzy. Ja nie pracuje w banku jak podejrzewam, że 99% osób wystawiających takie komentarze. Wystarczy zobaczyć sobie sondaż, który kiedyś był robiony. Większość Śmieszą mnie komentarze że jak ktoś napisze że frankowicze nie mają racji, albo widziały gały co brały to od razu jest wynajęty przez bank do pisania komentarzy. Ja nie pracuje w banku jak podejrzewam, że 99% osób wystawiających takie komentarze. Wystarczy zobaczyć sobie sondaż, który kiedyś był robiony. Większość Polaków uważa że frankowicze nie maja racji domagając się teraz przewalutowania kredytów, ponieważ podpisali taką umowę jak podpisali, sprawiedliwość spółeczna wymaga żeby frankowicze nie byli uprzywielejowani wobec złotówkoiczów. Złotówkowicze bardziej się zastanowili, wzięli kredyt w walucie jakiej zarabiają i przynajmniej jedno ryzyko ominęli. A nieroztropni frankowicze niestety nie. I zapewniam Was, że nikt tutaj nie ma płacone przez Bank za komentarze, taki jest głos większości spółeczeństwa.
~zibi
Przestrzeganie prawa przez banki nie jest uzależnione od sondaży i odczuć 'większości Polaków', zresztą słabo zorientowanych w jakiejkolwiek dziedzinie życia społecznego i gospodarczego, dlatego tak dają sobą manipulować przez media. Sondaż odnosi się do sfery emocjonalnej a nie meritum sprawy.

Frankowicze
Przestrzeganie prawa przez banki nie jest uzależnione od sondaży i odczuć 'większości Polaków', zresztą słabo zorientowanych w jakiejkolwiek dziedzinie życia społecznego i gospodarczego, dlatego tak dają sobą manipulować przez media. Sondaż odnosi się do sfery emocjonalnej a nie meritum sprawy.

Frankowicze będą wygrywać w sądach niezależnie od tego co sądzi o tym reszta, bo to nieistotne w sprawie.
~ZwykłyFrankowicz
ZwykłyObywatelu – piszesz o „uprzywilejowaniu” frankowiczów - a na czym ono polega bądź ma polegać? Jeżeli frankowicze czegoś chcą to nie pomocy w spłatach kredytu ale zwykłego przywrócenia relacji prawnych w już zawartych umowach, które są nie zgodne z prawem w wielu aspektach, począwszy od tego iż kredyty ZwykłyObywatelu – piszesz o „uprzywilejowaniu” frankowiczów - a na czym ono polega bądź ma polegać? Jeżeli frankowicze czegoś chcą to nie pomocy w spłatach kredytu ale zwykłego przywrócenia relacji prawnych w już zawartych umowach, które są nie zgodne z prawem w wielu aspektach, począwszy od tego iż kredyty te to nie kredyty walutowe (gały nie widziały franków które ponoć banki dawały). Frankowicze nie żądają żadnej pomocy od Państwa, w przeciwieństwie od złotówkowiczów którzy w ramach programów MDM czy też RDS otrzymują żywą bezzwrotną pomoc od skarbu Państwa, też od Ciebie i frankowiczów.
Jeżeli są takie sondaże to są one tylko i wyłącznie wynikiem propagandy banksterów (mają na to i środki i całą armie tzw. dziennikarzy i ekonomistów), braku zrozumienia istoty tematu i zwykłą ludzką zawiścią.
Zastanów się, jest 500 tysięcy rodzin spłacających kredyty frankowe, a z racji dodatnich różnic kursowych co miesiąc dodatkowo wpłacają bankom i ich spółkom matkom (za granicą) co najmniej równowartość należnej raty kapitału i odsetek. Coraz większa liczba tych rodzin w miarę wzrostu kursu CHF coraz bardziej ogranicza inne wydatki kosztem tych właśnie różnic kursowych. Przy pewnym poziomie rodziny te zbankrutują, będą windykowane, nie będą kupować już nic innego – zwrócą się po pomoc społeczną.
Jeśli uważasz iż coraz gorsza sytuacja 500 tysięcy rodzin nie ma (nie będzie miała) wpływu na sytuację reszty społeczeństwa (w tym Twoją) i gospodarkę kraju oraz prawidłowym jest iż na podstawie wadliwych prawnie kontraktów pieniądze obywateli polskich transferowane są do zagranicznych banków to gratuluje samopoczucia!!!
~gil
Ten sondaż, to typowa manipulacja. W tytule-podane, że badani są przeciwni "pomocy" frankowiczom, a z wyników sondażu wyraźnie wynika, że większość uważa kredyty frankowe za efekt nieetycznych działań banków i stoi na stanowisku, że odpowiedzialność za obecną sytuację spoczywa również na bankach.
~Gnida
"ponieważ podpisali taką umowę jak podpisali"
A ja znam przypadek, że starsza Pani podpisała nową umowę na dostawę prądu. Naciągacz okłamał tę Panią, że będzie taniej, a jak przyszedł pierwszy rachunek to na 10% jej renty. Podpisała? Obudź się zwykły obywatelu, żyjesz w dziwnych czasach. Ludzie
"ponieważ podpisali taką umowę jak podpisali"
A ja znam przypadek, że starsza Pani podpisała nową umowę na dostawę prądu. Naciągacz okłamał tę Panią, że będzie taniej, a jak przyszedł pierwszy rachunek to na 10% jej renty. Podpisała? Obudź się zwykły obywatelu, żyjesz w dziwnych czasach. Ludzie bez honoru naciągają słabszych dla kilku judaszowych srebrników. Umowy też są tak napisane żeby się nie połapać.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki