Polska odlatuje Europie

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

O 15 proc. więcej pasażerów i o 10 proc. więcej operacji niż przed rokiem to wyniki I kwartału na polskim rynku lotniczym opublikowane przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Po raz kolejny liczby przewyższają statystyki nie tylko portów europejskich, ale i światowych.

Przyrosty w skali całego rynku to w dużej mierze zasługa wyników wypracowanych przez dwóch najpopularniejszych przewoźników niskokosztowych – w I kw. linie Ryanair i Wizz Air łącznie zwiększyły liczbę pasażerów o 494 tys. rdr. Suma wszystkich obsłużonych w I kw. pasażerów sięgnęła 8,7 mln. Rok wcześniej wynosiła 7,6 mln, a w I kw. 2016 roku – 6,4 mln.

Rynek lepszy niż zagraniczne

Do odróżniających się na tle Europy wyników polskiego rynku przyczynia się w szczególnej mierze ruch międzynarodowy, który w I kw. wzrósł o 19 proc. rdr., pozostawiając w tyle lotniska Europejskiego Zrzeszenia Portów Lotniczych (różnica +10,7 p.p.). Liczba operacji wzrosła w tym okresie o 16 proc. Znacznie gorzej niż Europa wypadamy za to pod względem krajowego ruchu lotniczego – I kw. zakończył się 11-proc. spadkiem (różnica – 17 p.p.), czego przyczyną było głównie zawieszenie przez Ryanair połączeń na trasach Warszawa-Gdańsk i Warszawa-Wrocław.

ULC stawia (niektóre) wyniki polskiego rynku nie tylko ponad Europą, ale i światem. I tak, zgodnie z informacjami podanymi przez Urząd, dynamika tzw. oferowania mierzonego wskaźnikiem ASK (Available Seat Kilemeters, w wolnym tłumaczeniu "dostępny pasażerokilometr") była w kraju znacznie wyższa od wyników światowych.

(fot. Malwina Wrotniak / )

Zwiększony ruch w I kw. odnotowały prawie wszystkie porty lotnicze w Polsce, w tym stołeczne Lotnisko Chopina - o 15 proc. więcej pasażerów w ruchu krajowym i międzynarodowym rdr., Kraków-Balice o 21 proc., Katowice-Pyrzowice o 25 proc., a Poznań-Ławica aż o 30 proc. Wyjątkami po I kw. były Łódź-Lublinek, Olsztyn-Mazury i Radom-Sadków, z którego nie odbywają się obecnie żadne regularne połączenia - w tych portach liczba pasażerów spadła. Trzy największe pod względem liczby obsłużonych pasażerów lotniska to: Warszawa (Lotnisko im. Chopina), Kraków i Gdańsk.

Nie zmienia się czołówka najczęściej wybieranych przewoźników. Najwięcej, bo 2,5 mln pasażerów (30-proc. udział w rynku), obsłużył w I kw. Ryanair, 2,1 mln to wynik PLL LOT (25 proc.), a trzecie miejsce na podium należało do Wizz Air z 1,8 mln (22 proc.) obsłużonych pasażerów. Na dalszych miejscach w pierwszej dziesiątce plasują się: Lufthansa, EasyJet, Norwegian, KLM, SAS, Air France i Emirates.

Regularnie na Wyspy

Liczba pasażerów obsłużonych w ramach regularnych połączeń wyniosła w I kw. 8,3 mln, co oznacza 16-proc. wzrost względem I kw. roku poprzedniego (I kw. 2017 - 7,2 mln, 2016 - 6,1 mln). Jeśli latamy, to głównie do Wielkiej Brytanii i ta reguła nie uległa zmianie - w ruchu regularnym od stycznia do marca włącznie w polskich portach lotniczych obsłużono na tym kierunku łącznie 1,8 mln pasażerów. Drugie miejsce w tym rankingu zajmują Niemcy (942 tys.) i Włochy (506 tys.).

(Urząd Lotnictwa Cywilnego)

Ilościowo największy przyrost obsłużonych pasażerów odnotowano na połączeniach do Izraela (+135 tys.), Niemiec, Ukrainy i Hiszpanii. Największy spadek ruchu odnotowano na kursach do Irlandii, co – jak czytamy w podsumowaniu ULC – wynika z ograniczenia oferty przez Ryanaira i zawieszeniem od stycznia połączenia do Dublina przez Aer Lingus.

Czarterem częściej do Egiptu

Przybyło też pasażerów w ruchu czarterowym – w I kw. było ich o 8 proc. (28 tys.) więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, łącznie 0,8 mln (I kw. 2017 - 0,4 mln, 2016 - 0,3 mln). Najpopularniejszym kierunkami pozostały: Hiszpania (28 proc.) i Egipt (18 proc.), ale największy przyrost pasażerów rdr. odnotowano w przypadku Egiptu – turyści wybierali tam głównie Hurghadę i Marsa Alam. Na sile wyraźnie przybrały również wyjazdy do Turcji, trzeci najbardziej „rosnący” kierunek to wspomniana Hiszpania. W przypadku lotów długodystansowych i pozaeuropejskich wzrost rdr był ledwie 4-procentowy. Na popularności straciły Kuba (spadek o 50 proc.) czy Karaiby (-11 proc.).

(Urząd Lotnictwa Cywilnego)

Średnio co trzeci lot czarterowy obsługiwał Travel Service, co czwarty – Enter Air, 14 proc. – linie Small  Planet. O 54 proc. wzrosła liczba przewozów turystycznych przez tanie linie lotnicze obsługujące popularne kierunki wakacyjne- tu liderami pozostają Ryanair i Wizz Air. Największy przyrost lotów czarterowych odnotowano na lotniskach w Katowicach, Poznaniu oraz Wrocławiu.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 2kbb

Od czasów zaborów Polska jest tylko przedmiotem rozgrywki Rosji i Niemiec i celowo jest utrzymywana jako bufor pomiędzy oboma krajami. Rosja nie ma bezpośredniego dostępu do Mórz i Oceanów a przez ograniczenie dostępu terytorialnego do rynków na zachodzie Europy ze strony Polski i Ukrainy połączonych między Morzem Czarnym a Bałtyckim nie może swobodnie planować swojego handlu i rozwoju....To powoduje że nigdy nie będzie mogła się rozwijać jak zachodnie kraje czy chociażby kraje Azji i Pacyfiku. To powoduje też że Rosja jest w dramatycznej sytuacji demograficznej a rozwój Polski powoduje wysysanie z rynku Rosyjskiego ukraińskich pracowników i kapitału. Niemcy prowadzą przemyślana i wyrafinowaną politykę w Europie.... Nie było nigdy problemu aby matematycznie stworzyć mechanizm rozliczeniowy w Europie Zachodniej który miałby cechy wspólnej waluty jak dzisiaj Euro ale jednocześnie uwzględniał by stopień rozwoju słabszych krajów jak Grecja, Włochy, Portugalia Hiszpania... To co dzieje się w Europie Zachodniej to brutalny żerowanie Niemiec na innych krajach. Sama realizacja i zagrożenie handlu z UK po Brexicie jest tego przykładem. Polska nie jest jeszcze na tyle silna aby sama odegrała znaczącą rolę w Europie mimo że jesteśmy już ważnym krajem. Rozwój lotnictwa w PL i budowa nowego portu CPK jest przykładem desperackiego ale słusznego działania aby wzmocnić nasz kraj. Polska ma dzisiaj swoje 5 minut i zbieg historii dał nam szansę na nowy rozwój... Mamy granice na zachodzie jakich nie mieliśmy od czasów Piastów i Jagiellonów. Mamy otwartą drogę na ekspansję na wschód do Ukrainy, Białorusi, Turcji, Gruzji Armenii Kazachstanu, Mołdawii Rumunii... Połączenie działań węgierskiego Wizzair i polskiego LOT jest tego dobrym przykładem... Takich kooperacji Polska potrzebuje w wielu dziedzinach przemysłu.... Trzeba postawić na współpracę z portami na Adriatyku Morzu Czarnym i Śródziemnym... Mamy doświadczenia we współpracy z Włochami, mamy kontakty na Bałkanach.... Polska potrzebuje ludzie z wizja i pasją o otwartych międzynarodowych umysłach....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 iwonka50

@jonh_bastard, nie znasz się. Kubota to obecnie must have

! Odpowiedz
7 12 pbi2000

Dynamika w dużej części wynika z niskiej liczby pasażerów w stosunku do liczby mieszkańców kraju. W dalszym ciągu liczba przelotów na tysiąc mieszkańców jest niska. Weźmy pierwszy z brzegu kraj np. Irlandię. W Q1 2018 liczba 6,9mln pasażerów przy ludności 4,7mln (za wiki). Polska wg powyższego artykułu 8,7mln pasażerów przy ludności 38,4mln. Żeby nie było Irlandia też urosła, ale tylko 3,9%. To jest uproszenia oczywiście, bo jest jeszcze temat ruchu biznesowego, turystycznego itp. ale główny powód jest taki. Mamy co gonić pod tym względem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 19 _justus

Pecunia non olet (pieniądze nie śmierdzą). Płacą , za darmo nie latają więc się od nich odstosunkuj hrabio z PGR-u

! Odpowiedz
65 29 jonh_bastard

PS. Drugi kierunek to Wielka Brytania -zmywak

! Odpowiedz
85 40 jonh_bastard

Polska odlatuje Europie. Do Egiptu; w klapkach kubota, reklamówką biedry w spoconej ręce. Na pokładzie blond piękności z odrostami na pół głowy, spoceni bezzębni janusze w podkoszulkach na ramiączkach

! Odpowiedz
5 11 wektorwg

Polacy wolą Grecję! Więc do Egiptu lata o wiele mniej osób....

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl