REKLAMA

Podsumowanie listopada na GPW

Jarosław Ryba2010-12-08 06:00
publikacja
2010-12-08 06:00

Wczorajszą wtorkową sesję WIG20 skończył zaledwie 3 pkt. poniżej szczytu z listopada, który jest zarazem najwyższym poziomem głównego indeksu od 30 miesięcy. To zasługa silnego grudniowego odbicia, które przełamało negatywne nastroje w drugiej połowie listopada. Długoterminowo wciąż pozostajemy w klasycznym trendzie wzrostowym.


Wykres WIG20 01.01.2008 - 06.12.2010 r. Skala logarytmiczna.

W perspektywie długoterminowej widać, że odbicie które zapoczątkowano w lutym 2009 r. trwa do dziś. Co więcej, po raz kolejny potwierdzony został trend wzrostowy. Jest to znak, że rynek w tej chwili jeszcze nie dojrzał do jego zmiany. Na poziomie 2600 pkt. zarysowało się lokalne wsparcie. Z technicznego punktu widzenia, sytuacja nie wygląda więc negatywnie.

Fundamentale pytanie o wzrosty


Jednak coraz więcej analityków i inwestorów głośno mówi o zbliżającej się bessie. Takie opinie padały jeszcze w listopadzie, gdy kumulacja spadków była największa. Głównymi ryzykami przemawiającymi za zmianą trendu na światowych giełdach są:
  • problemy fiskalne państw Eurolandu
  • niska dynamika ożywienia gospodarczego w USA
  • możliwe gwałtowne podwyżki stóp proc. w obronie przed inflacją
  • bańka na chińskim rynku nieruchomości
  • destabilizacja rynków finansowych w wyniku wojny walutowej
  • wysokie ceny surowców hamujące aktywność gospodarczą
  • ryzyka konfliktów militarnych na świecie

Na szczególne znaczenie budżetowej sytuacji państw strefy euro zwraca uwagę analityk specjalizujący się w rynkach zagranicznych, Piotr Lonczak z Bankier.pl. - Bankructwo Portugalii czy Hiszpanii zachwiałoby stabilnością sektora finansowego. O wysokim prawdopodobieństwie takiego scenariusza świadczą ostatnie zabiegi, mające na celu zwiększenie środków, jakimi dysponuje europejski fundusz stabilizacyjny - mówi analityk.

Wall Street pędzi za saniami Mikołaja


Obecnie, w odróżnieniu od wieści z Europy, informacje płynące z USA zachęcają do kupowania akcji. - Ben Bernanke zapowiedział powiększenie skali skupu rządowych obligacji ponad zaplanowane wcześniej 600 mld dolarów. Dalsze negatywne dane z gospodarki będą skłaniać FED do podbijania stawki. Dodatkowo mikołajkowym prezentem od Obamy jest przedłużenie ulg podatkowych na kolejne dwa lata, co nie wymusza już na największych inwestorach pozbywania się akcji przed końcem roku podatkowego - dodaje Piotr Lonczak.

Nikt nie ma złudzeń, że giełdowa koniunktura w Polsce może oderwać się od trendów światowych, dlatego wszystkie oczy skierowane są na rynki zagraniczne. Jednak sytuacja w rodzimej gospodarce determinuje skalę ruchów warszawskich indeksów. - Kluczową będą dane o listopadowej inflacji, które poznamy w przyszłym tygodniu. Pozwolą one na prognozę kierunku, w jakim podążą stopy procentowe. Po marnych danych o produkcji przemysłowej w październiku inwestorzy mają nadzieję, że następny odczyt będzie lepszy. Rozczarowanie tymi publikacjami może utrudnić rajd św. Mikołaja. W tle pozostają znakomite wyniki polskiego PKB - mówi analityk Bankier.pl.

Świąteczne zakupy i noworoczne wyprzedaże?


Jednak dalsza perspektywa nie napawa już takim optymizmem. Wracając do opinii wyrażanych pod koniec listopada należy zauważyć, że wiele argumentów przemawiających za spadkami w 2011 r. ma bardzo silne podstawy. Analityk Krzysztof Kolany z Bankier.pl uważa, że być może będziemy obserwowali powtórkę scenariusza z 2008 r. w łagodniejszej wersji. - Ucieczka kapitału z rynków akcji na rynki surowców jest prawdopodobnym scenariuszem. Na horyzoncie widać coraz więcej zagrożeń dla kontynuacji sztucznie wykreowanej hossy - ostrzega Kolany.

Jednak po grudniowych ruchach warszawskich indeksów widać, że nie brakuje optymistów. Zbliżanie się do ponad dwuletnich rekordów oraz wysokie obroty w listopadzie (43,8 mld zł wobec średnio 34,8 mld zł w 2010 r.) pokazują, że za ostatnimi zwyżkami stoją duże pieniądze. Większość z nich obraca akcjami na WIG20 (średnio 3/4 całych giełdowych obrotów na przestrzeni ostatnich 2 lat). W listopadzie branżowo dominowały jak zwykle banki (23 proc. obrotów) i sektor paliwowy (12 proc.) Bardzo dużo dzieje się też w sektorze spółek energetycznych, które odpowiadają za ponad 12 proc. giełdowych obrotów w zeszłym miesiącu.

W listopadzie spadł śnieg i indeksy


Pod kątem sektorowym największe powody do zadowolenia po listopadzie mają posiadacze akcji spółek chemicznych, które zyskały aż 8,83 proc. Poza nimi dobrze poradził sobie sektor spożywczy (3,8 proc. wzrost). Wyceny spółek z pozostałych sektorów nie zwyżkowały jednak nawet w tak niewielkiej skali. Najmocniej stracił zdominowany przez wpływ TPSA subindeks WIG-Telekomunikacja (-9 proc.). O 4,5 proc. obniżyła się wycena spółek budowlanych, a o 3,8 proc. spółek mediowych i informatycznych. Sam WIG stracił w listopadzie 1,88 proc. wobec straty 1,5 proc. przez WIG20.

Zniżka notowań i dobre wyniki za 3. kw. przełożyły się na lepsze w stosunku do października wskaźniki finansowe spółek. Na koniec listopada rynkowy C/Z wynosił 16,92 wobec 18,4 w październiku. Rok temu, przy WIG20 na poziomie 2 300 pkt. ten sam wskaźnik pokazywał zawrotne 49,11. To porównanie obok niedawnych odczytów dynamiki PKB dla Polski, najlepiej świadczy o skali ożywienia, które przeżywa rodzima gospodarka w 2010 r.

Efekt czy defekt stycznia?


Jednak jak już wcześniej zauważyliśmy, dużo większe znaczenie dla kierunku ruchów indeksów w Warszawie niż kondycja polskiej gospodarki, ma sytuacja na zagranicznych giełdach. Wiele informacji dostarczy styczeń, gdy przekonamy się jakie decyzje podejmować będą duzi inwestorzy, którzy zamknęli już za sobą rok rozliczeniowy. Kierunek, który wtedy się wyklaruje może zdecydować o losach notowań na najbliższe miesiące.

Jarosław Ryba
Redaktor prowadzący, analityk
e-mail: j.ryba@bankier.pl


Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Luksander
Czuje ze niejelen masz racje. Jednak jeszcze nie wiem na ile bardzo lub mniej zastosuje to w swojich inwestycjach.
~niejeleń
hossa robiona 2 spółkami surowcowymi skazana jest na złamanie. dziś będzie -2% i tak się kończy naganiactwo. kto teraz kupuje akcje ten jest jeleniem do ogolenia z ponad 20% kapitału do wiosny.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki