Play zasili 3 sierpnia indeksy FTSE. Operacja ta może zwiększyć zainteresowanie papierami spółki. Na WIG20 telekom będzie jednak musiał jeszcze trochę poczekać.


Play Communications ma dołączyć do aż pięciu indeksów z rodziny FTSE. To FTSE All-World Index, FTSE MPF All-World Index, FTSE Global Mid Cap Index, FTSE Emerging Index i FTSE Global Style Index. Operacja ta może zwiększyć zainteresowanie spółką zagranicznych podmiotów. Samo wprowadzenie do indeksów może także wygenerować popyt funduszy w nie inwestujących.
Przypomnijmy, że Play debiutował na polskiej giełdzie w ubiegły czwartek, 27 lipca, i to właśnie z tym wydarzeniem ma związek dopisanie spółki do wspomnianych indeksów. Tego typu działania, nawet dotyczące zagranicznych indeksów, nie powinny dziwić, Play jest bowiem obecnie jedną z największych spółek na największej giełdzie w regionie. Według stanu tuż sprzed zamknięcia poniedziałkowej sesji Play pod względem kapitalizacji wyprzedzało ledwie 14 spółek z warszawskiej GPW.
Rewizja kwartalna indeksu
Podczas kwartalnych rewizji pod uwagę brany jest ranking spółek wyliczany na podstawie ich udziału w kapitalizacji akcji w wolnym obrocie (waga 0,4) oraz w obrotach z ostatnich dwunastu miesięcy (waga 0,6). W WIG20 występuje także ograniczenie sektorowe (max 5 spółek z danej branży), które obecnie ma zastosowanie przy bankach.
Na miejsce w najbardziej prestiżowym polskim indeksie fioletowy telekom będzie musiał jednak poczekać. Aby uzasadniona była rewizja nadzwyczajna indeksu WIG20, kapitalizacja akcji Play wprowadzonych do wolnego obrotu musiałaby przekroczyć 5 proc. kapitalizacji akcji w wolnym obrocie wszystkich spółek z indeksu. To jednak nie nastąpiło. Spółka będzie więc musiała poczekać na wrześniową rewizję kwartalną, tam jednak będzie przed nią stało bardzo trudne zadanie. Podczas rewizji kwartalnych brany jest bowiem pod uwagę obrót z ostatnich dwunastu miesięcy, inne spółki siłą rzeczy już na starcie zyskają więc handicap wobec nieposiadającego tak długiej historii notowań telekomu. Większe szanse w wyścigu po WIG20 wydaje się teraz mieć choćby pukający od kilku miesięcy do grona blue chipów CD Projekt, który pod względem kapitalizacji akcji w wolnym obrocie wypada podobnie do Play, póki co ma jednak przewagę w obrotach.
Jednak w szerszym horyzoncie zakwalifikowanie się Play do indeksu WIG20 wydaje się bardzo prawdopodobne. Z każdą kolejną rewizją kwartalną szanse spółki powinny rosnąć. Do przyszłorocznej wrześniowej rewizji przystąpi ona już na równych zasadach z innymi spółkami. Jeżeli zainteresowanie akcjami Play się utrzyma (obroty) i spółka będzie znajdowała się na podobnym miejscu co dziś pod względem kapitalizacji, fioletowy telekom wówczas powinien bez problemu znaleźć sobie miejsce pośród dwudziestki polskich blue chipów. Jeżeli tak się stanie, a w indeksie utrzymają się Orange i Polsat (główną częścią biznesu spółki jest Plus), wówczas w składzie WIG20 obecnych będzie aż trzech przedstawicieli sektora telekomunikacyjnego. Jedynym nieobecnym z wielkiej czwórki będzie nienotowane na GPW T-Mobile. Do tej daty jednak jeszcze daleko i w międzyczasie może się kompletnie zmienić układ się na rynku.


























































