REKLAMA

Rekordowy spadek polskiego PKB. Mamy głęboką recesję

Krzysztof Kolany2020-08-14 10:00, akt.2020-08-14 15:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2020-08-14 10:00
aktualizacja
2020-08-14 15:20
fot. Grazyna Myslinska/ /

Drugi kwartał 2020 roku przyniósł potężny spadek produktu krajowego brutto Polski. Znaleźliśmy się w najgłębszej recesji od przynajmniej 25 lat.

Kwietniowy lockdown okupiony został gigantycznymi stratami ekonomicznymi. W efekcie w II kwartale 2020 roku realny (czyli już po uwzględnieniu wzrostu cen) produkt krajowy brutto Polski spadł o 8,9 proc. względem poprzedniego kwartału – poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Względem analogicznego kwartału 2019 roku niewyrównana sezonowo dynamika polskiego PKB wyniosła -8,2 proc. (dane wyrównane sezonowo pokazały wynik -7,9 proc. rdr). Był to najgłębszy regres przynajmniej od 1995 roku, od kiedy dostępne są porównywalne statystyki. Szacunki ekonomistów były bardzo rozbieżne i wahały się od -6,0 proc. do -11,7 proc. rdr. Mediana prognoz zakładała spadek PKB o 8,6 proc. rdr.

Opublikowane dziś dane za I kw. mają charakter wstępny i będą przedmiotem rewizji. Pierwszy, regularny szacunek PKB za II kw. 2020 roku zostanie opublikowany za ponad dwa tygodnie, czyli 31 sierpnia. Wtedy też poznamy wpływ poszczególnych składowych (konsumpcji, inwestycji, eksportu, etc.) na dynamikę PKB.

- Prezentowany szybki szacunek PKB za II kwartał 2020 r. uwzględnia efekty wystąpienia COVID-19 i wprowadzenie rządowych środków celem przeciwdziałania skutkom pandemii. Metody i źródła danych wykorzystane do szacunku PKB nie uległy zmianie. W zakresie źródeł danych zostały podjęte działania mające na celu zapewnienie ich kompletności i porównywalności – zaznacza GUS.

Wyniki za drugi kwartał to już historia – obecnie mamy za sobą połowę kwartału trzeciego. Od maja trwa dynamiczna odbudowa życia gospodarczego w Polsce. Zatem statystyki PKB za III kw. zapewne zaprezentują się znacznie lepiej, prawdopodobnie z rekordowym wzrostem w ujęciu kwartał do kwartału, co będziemy zawdzięczać efektowi bardzo niskiej bazy.

Polska gospodarka ma za sobą drugi z rzędu kwartał spadku produktu krajowego brutto, co zwykle definiowane jest mianem recesji. Już w I kwartale dało się odczuć negatywne efekty antywirusowego „zamilknięcia gospodarki”: PKB spadł wtedy o 0,4 proc. kdk.

Warto przy tym dodać, że polska gospodarka wyraźnie hamowała na długo przed pojawieniem się epidemii Covid-19. W ostatnim kwartale 2019 roku wzrost PKB wyniósł zaledwie 0,2 proc. kdk, a dynamika roczna spowolniła do 3,2 proc. wobec 3,9 proc. kwartał wcześniej. Wyraźnie zwalniał wzrost konsumpcji, czemu towarzyszył spadek importu i niska dynamika eksportu.

To jest globalna zapaść gospodarcza

Wyniki z Polski wpisują się w globalny trend. Naznaczony masowymi lockdownami II kwartał przyniósł rekordowe spadki produktu krajowego brutto także w wielu innych krajach. W strefie euro i całej Unii Europejskiej jest to najgłębsza recesja po 1945 roku. Najgłębszy spadek PKB (aż o 18,5 proc. kdk) odnotowano w Hiszpanii. Fatalnie –lecz mimo wszystko lepiej od oczekiwań – zaprezentowały się dane z Francji, gdzie gospodarka skurczyła się o 13,8 proc. kdk. We Włoszech spadek PKB oszacowano na 12,4 proc. kdk, a w Niemczech o 10,1 proc. kdk, co jednak było wynikiem wyraźnie gorszym od oczekiwań. Więcej danych z Europy poznamy już o 11:00, gdy swój raport opublikuje Eurostat.

W Stanach Zjednoczonych PKB skurczył się o 9,5% względem I kwartału. Nieco mniejszy regres gospodarczy niż w Polsce odnotowano m.in. w Szwecji, Czechach, na Słowacji, Łotwie i w Danii. Wzrost PKB odnotowano za to w Chinach, które swoje "odchorowały" już w pierwszym kwartale 2020 roku.

Antoniak z Pekao: Polska gospodarka najgorszy okres ma za sobą

Na tle innych krajów regionu czy Europy piątkowy flash szacunek GUS dotyczący PKB to przyzwoity wynik - ocenił PAP starszy ekonomista Pekao Adam Antoniak. Jak dodał, najgorszy okres polska gospodarka ma za sobą, ale czeka nas recesja.

Główny Urząd Statystyczny podał w piątek flash szacunek, z którego wynika, że Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 roku spadł o 8,2 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 2,0 proc. rdr w I kw. 2020 r. Z kolei kwartał do kwartału PKB spadł o 8,9 proc.

Adam Antoniak z Departamentu Analiz Makroekonomicznych Zespołu Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao uważa, że piątkowy flash szacunek GUS dotyczący PKB "jest dosyć dobry". "Obawialiśmy się nawet głębszego spadku. Zakładaliśmy, że może on być nawet dwucyfrowy" - powiedział PAP. Dodał, że to niezły wynik na tle innych krajów, porównując chociażby państwa regionu czy inne kraje Europy." To całkiem przyzwoity wynik w przypadku tak głębokiego spadku aktywności gospodarczej" - zaznaczył.

Zdaniem Antoniaka "najgorszy okres mamy za sobą". "Nie zmienia to faktu, że cały rok prawdopodobnie będziemy mieli także na minusie, jeśli chodzi o PKB, czyli czeka nas recesja. Miejmy nadzieję, że kolejne kwartały przyniosą stopniową poprawę koniunktury - to jest kluczowe" - tłumaczył ekonomista.

Jak przekazał, pełne dane o strukturze PKB oficjalnie poznamy za dwa tygodnie, czyli z końcem miesiąca. W jego ocenie "spadek PKB prawdopodobnie jest dosyć szeroko zakrojony". "Na pewno popsuły się inwestycje i konsumpcja. Myślę, że w większości obszarów były słabe wyniki" - powiedział. Według niego sektor usług ucierpiał najbardziej z powodu lockdownu.

"W całym 2020 roku spodziewamy się jednocyfrowego spadku PKB na poziomie 3-4 proc." - dodał ekonomista Pekao.

ING Bank Śląski: Kwiecień mógł negatywnie zaważyć na wzroście PKB

Kwiecień mógł negatywnie zaważyć na wzroście PKB, czyli miesiąc będący szczytem pierwszej fali pandemii, gdzie firmy wykazywały duży spadek przychodów - ocenia piątkowy flash szacunek GUS dot. PKB starszy ekonomista Piotr Popławski z ING Bank Śląski. Jak dodaje, nie znamy jeszcze struktury PKB.

Główny Urząd Statystyczny podał w piątek flash szacunek, z którego wynika, że Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 roku spadł o 8,2 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 2,0 proc. rdr w I kw. 2020 r. Z kolei kwartał do kwartału PKB spadł o 8,9 proc.

"Według wstępnego szacunku PKB w drugim kwartale skurczył się o 8,2 proc. r/r. Na wzroście PKB mógł silnie negatywnie zaważyć kwiecień, czyli miesiąc będący szczytem pierwszej fali pandemii, firmy wykazywały wtedy duży spadek przychodów i aplikowały o pomoc z tarczy antykryzysowej. Nie znamy jeszcze struktury PKB. Można jednak przypuszczać, że dynamika wydatków konsumpcyjnych zanotowała około dwucyfrowe spadki" - przekazał w komentarzu Popławski.

Dodał, że dostępne dane za drugi kwartał, np. produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna, "sugerowały nieco płytszy spadek".

"Najprawdopodobniej wynika on ze szczególnie silnego spowolnienia popytu na usługi rynkowe (np. fryzjer, pobyt w hotelu), które praktycznie nie są monitorowane w miesięcznych danych GUS. Za załamanie koniunktury odpowiadają wprowadzone w kwietniu środki przeciwdziałania Covid-19, które uniemożliwiły funkcjonowanie szeregu branż usługowych. Tym niemniej spadek popytu na usługi rynkowe był najprawdopodobniej istotnie mniejszy niż sugerowała to ostatnia projekcja NBP" - ocenia ekonomista.

Jak wskazał, w tym okresie silne załamanie przeszły też branże produkcyjne, zarówno w efekcie spadku popytu w kraju, jak i zagranicą. Zdaniem ekonomisty, krajowy przemysł przeszedł jednak ten okres nieco łagodniej niż w innych państwach naszego regionu. Odpowiada za to większe zróżnicowanie w krajowym przetwórstwie, szczególnie niższy udział motoryzacji, która szczególnie ciężko przeszła początek pandemii w Europie.

"Oczekujemy pozytywnego wkładu eksportu netto do PKB. Załamanie importu było większe niż w przypadku eksportu. Dzięki większemu zróżnicowaniu przemysłu, Polska nie odczuła załamania produkcji związanej z motoryzacją tak mocno jak Czechy, czy Węgry. Głęboki spadek importu wynika z załamania inwestycji. To jednak może zmienić się w 2021 dzięki ożywieniu inwestycji publicznych finansowanych z Funduszu Odbudowy UE"- komentuje ekonomista ING Bank Śląski.

Analitycy Santander BP: Spodziewamy się poprawy wzrostu PKB w kolejnych kwartałach

Spodziewamy się poprawy wzrostu PKB w kolejnych kwartałach, choć możliwe, że pozostanie on ujemny do końca 2020 r. - poinformowali analitycy Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska, odnosząc się do piątkowych danych GUS o PKB.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek w szybkim szacunku, że polski Produkt Krajowy Brutto w II kwartale 2020 roku spadł o 8,2 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 2,0 proc. rdr w I kw. 2020 r. Pełne dane o PKB w II kw. GUS poda 31 sierpnia.

"Krajowy PKB w II kw. obniżył się o 8,2 proc. r/r I 8,9 proc. kw/kw w ujęciu odsezonowanym, więc był nieco lepszy od oczekiwań rynkowych. I tak spadek PKB był największy od początku lat 90. i w ujęciu kw/kw był to drugi negatywny odczyt z rzędu, co spełnia techniczną definicję recesji" - poinformowali analitycy banku Santander.

Dodali, że spodziewają się "poprawy wzrostu PKB w kolejnych kwartałach". Zaznaczyli jednak, iż może pozostanie on ujemny do końca 2020 r.

"Wynik za cały rok prawdopodobnie będzie lepszy od naszej dotychczasowej prognozy (-3,8 proc.), którą zapewne wkrótce zrewidujemy" - poinformowali analitycy Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska.

Bujak z PKO BP: Polska gospodarka znosi relatywnie dobrze kryzys wywołany pandemią

Wstępne dane flash szacunku GUS dot. PKB pokazują, że polska gospodarka kryzys wywołany koronawirusem znosi relatywnie dobrze - mówił PAP główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak. Jak dodaje, pomogły tarcze antykryzysowe i zdywersyfikowana struktura eksportu.

"To są wstępne dane GUS, nie ma szczegółów. Zgodnie z naszą oceną, polska gospodarka ten kryzys znosi relatywnie dobrze. Wynik polskiej gospodarki w II kwartale br. jest z jednym z najlepszych spośród państw UE. Spadek PKB w Polsce jest znacznie płytszy niż w innych krajach regionu i w zachodnioeuropejskich gospodarkach. Jest to relatywnie dobry rezultat, potwierdzający odporność polskiej gospodarki na ten kryzys" - powiedział Bujak.

Zdaniem głównego ekonomisty PKO BP w osiągnięciu takiego PKB pomogły "skuteczne tarcze antykryzysowe oraz dobrze zdywersyfikowana struktura eksportu".

"Korzystna struktura gospodarki, duża konkurencyjność i skuteczne tarcze - co widać po rynku pracy w Polsce - to wszystko sprawiło, że skutki kryzysu w gospodarce w naszym kraju są mniejsze niż w innych państwach" - tłumaczył.

Jak dodał, oczekiwania rynku wskazywały na słabszy wynik. "To pozytywne zaskoczenie. Spadek PKB był mniejszy niż oczekiwano. Prognoza PKO Banku Polskiego okazała się natomiast niemal zgodna z rzeczywistością – szacowaliśmy, że będzie to 8,1 proc., a wyszło 8,2 proc." - powiedział.

Zdaniem Bujaka trudno dziś szacować wynik PKB w całym 2020 r. Wskazał na bardzo dużą niepewnością. "Rozwój sytuacji w gospodarce zależy w bardzo dużym stopniu od rozwoju sytuacji epidemicznej, a tutaj nawet najlepsi epidemiolodzy nie są w stanie precyzyjnie określić przyszłości. Prognozy gospodarcze są obarczone bardzo dużą niepewnością na kolejne kwartały" - ocenił. Obecnie PKO Bank Polski prognozuje, że spadek PKB w całym 2020 r. wyniesie 3,9 proc.

Zaznaczył jednocześnie, że patrząc na rozwój wydarzeń w pierwszych dwóch miesiącach trzeciego kwartału, wynik całego trzeciego kwartału powinien być znacznie lepszy niż w drugim.

"Od maja trwa ożywienie, na razie dotychczas przebiegało ono bardzo dobrze, lepiej w Polsce niż w innych krajach. Czyli mieliśmy płytszy spadek w II kwartale i mocniejsze odbicie na początku III kwartału. I teraz wszystko zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej, ale także od zdolności rządów do odpowiedniego reagowania na sytuację epidemiczną w kontekście rozwoju gospodarki" - wskazał Bujak. (PAP)

KK/PAP

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 200 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (104)

dodaj komentarz
aerk
szczęście w nieszczęściu jest slaby zloty, który bardzo pomaga eksporterom stanąć na nogi. Oby kurs otrzymał się na poziomie 4,4 za EUR do końca roku.
pborek
Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Polecam stronę z artykułami na podobny temat www.teoriabiznesu.pl
harrytracz
No jak się przymusowo ZAMYKA punkty usługowe i ZABRANIA prowadzenia działalności gospodarczej na kilkanaście tygodni to czego się spodziewaliście? Może wzrostu ?
gromowladna
Ojej, to już nie jesteśmy krajem miodem płynącym? Coś nam nie wyszło? Tak się kończą kłamstwa i ogłupianie narodu. I co teraz powie Pinokio?
anna_domagalczyk
Tak z komentarzy sądząc, polską odpowiedzią na kryzys jest zwiększona aktywność prorządowych trolli i botów. Na rzeczywiste działania pewnie brakło pieniędzy? A może jednak planowane jest masowe rozdawnictwo, na początek testowane na mniejszej grupie (rząd, prezydent i parlament)? ;-))) No trolle, nie obijać się,Tak z komentarzy sądząc, polską odpowiedzią na kryzys jest zwiększona aktywność prorządowych trolli i botów. Na rzeczywiste działania pewnie brakło pieniędzy? A może jednak planowane jest masowe rozdawnictwo, na początek testowane na mniejszej grupie (rząd, prezydent i parlament)? ;-))) No trolle, nie obijać się, zarabiać na swoją dniówkę !
meryt
anna_domagalczyk2020-08-15 08:23
"No trolle, nie obijać się"

Jak wyżej.
ezpz
haha, aż się obraził któryś i od razu dał ci 40 łapek w dół :D
Ciekawe ile pieniędzy na to idzie i skąd. Opozycyjni posłowie powinni się tym zainteresować.
znawca_wszystkiego odpowiada ezpz
A teraz pomyślcie, skoro PIS tak inwestuje w kłamstwo propagandowe i tak łatwo się to udaje przy pomocy botów minusujących nieprzychylne komentarze, to jak traktować liczenie głosów w wyborach, gdzie głosy są tajne i nikt nie może sprawdzić kto na kogo głosował? Jaką ja mam pewność że mój "głos" nie A teraz pomyślcie, skoro PIS tak inwestuje w kłamstwo propagandowe i tak łatwo się to udaje przy pomocy botów minusujących nieprzychylne komentarze, to jak traktować liczenie głosów w wyborach, gdzie głosy są tajne i nikt nie może sprawdzić kto na kogo głosował? Jaką ja mam pewność że mój "głos" nie został przypisany do PISU? Nie mogę tego zweryfikować.
mknowak odpowiada znawca_wszystkiego
Jedź na wieś porozmawiaj z ludźmi to zweryfikujesz..... PiS to banda złodziei ale wierz mi że ludzie mają tak zryty "beret" propagandą że wierzą we wszystko co zobaczą w TVP. Na marginesie uważaj na swojego sąsiada bo możesz się zdziwić.
aerk
Oj! soku z buraka i naftaliny nie starcza na walkę z szarańczą i plebsem

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki