REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nawrocki: Tusk to niemiecki lokaj. PO: Mówi się tak, gdy nie ma się argumentów

2025-02-25 22:34, akt.2025-02-26 07:05
publikacja
2025-02-25 22:34
aktualizacja
2025-02-26 07:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk w aspektach ekonomicznych i migracyjnych jest lokajem albo kamerdynerem państwa niemieckiego – ocenił kandydat na prezydenta Karol Nawrocki podczas spotkania z wyborcami w Częstochowie. To kolejna wypowiedź, która dyskwalifikuje Nawrockiego - ocenił b. szef MS, europoseł KO Borys Budka.

Nawrocki: Tusk to niemiecki lokaj. PO: Mówi się tak, gdy nie ma się argumentów
Nawrocki: Tusk to niemiecki lokaj. PO: Mówi się tak, gdy nie ma się argumentów
fot. Tomasz Czernek / / FORUM

Podczas spotkania z popieranym przez PiS kandydatem na prezydenta jeden z wyborców stwierdził, że wszyscy wiedzą o tym, iż Tusk jest niemieckim agentem. Powołał się przy tym na treść książki "Niebezpieczne związki Donalda Tuska" Wojciecha Sumlińskiego i Tomasza Budzyńskiego oraz słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który podczas sejmowej debaty w 2023 r. zwrócił się do Tuska słowami: "Nie wiem, kim byli pana dziadkowie, ale wiem jedno: pan jest niemieckim agentem, po prostu niemieckim agentem".

Uczestnik spotkania spytał Nawrockiego o to, jakby ten zachował się na miejscu prezydenta Andrzeja Dudy, który powołał Tuska na stanowisko premiera.

"To jest sytuacja, w której prezydent Andrzej Duda, którego bardzo szanuję, (...) to człowiek, na którym oparte jest dzisiejsze bezpieczeństwo państwa polskiego, więc ufam decyzjom prezydenta Andrzeja Dudy, bo widzimy, jak ważnym politykiem jest dzisiaj. To jedyny polityk w państwie polskim, który gwarantuje nam bezpieczeństwo" – odpowiedział kandydat.

Wyjaśnił, że jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej może odnosić się tylko i wyłącznie do konkretnych dokumentów. Wskazał, że nie kwestionuje zawartych we wspomnianej książce ustaleń i zna słowa prezesa PiS, które padły z sejmowej mównicy, ale nie może "jako urzędnik państwa polskiego, który nie dysponuje bezpośrednio tymi dokumentami, potwierdzić, że jest to certyfikowane czy przez IPN, czy przez inne źródła dokumentalne".

Wakacje na giełdzie

"Natomiast nie mam wątpliwości (...), że w swojej polityce Donald Tusk, także tej migracyjnej i tej ekonomicznej, dba bardzo często bardziej o interes państwa niemieckiego, niż o interes państwa polskiego. To jest głęboko niepokojące, ale jakie są tego przyczyny? Pan może sobie pozwolić na więcej, a ja jako doktor historii i prezes IPN na mniej. (...) Donald Tusk niestety w aspektach ekonomicznych, migracyjnych, jest lokajem albo kamerdynerem państwa niemieckiego" - powiedział Nawrocki.

W odniesieniu do tej wypowiedzi Nawrockiego, europoseł Budka ocenił w rozmowie z PAP, że jest to kolejna wypowiedź, która dyskwalifikuje Nawrockiego.

"To typowe dla kandydata Kaczyńskiego, że posługuje się kłamstwem i personalnym atakiem, gdy nie ma żadnych argumentów merytorycznych. Trudno się dziwić, bowiem został wyciągnięty przez PiS +z kapelusza+, tylko po to, by poudawać niezależnego eksperta. Przypomnijmy, że Nawrocki swoją karierę zawdzięcza wyłącznie partyjnym nominacjom i za to dziś odwdzięcza się swoim politycznym mocodawcom. Okazuje się, że prócz hejtu nie ma on niczego do zaproponowania wyborcom" - powiedział Budka.

Na spotkaniu z Nawrockim inny wyborca stwierdził, że Tusk "reprezentuje interes niemiecki" i "spełnia testament" Adolfa Hitlera. Wskazał, że po wygraniu wyborów prezydenckich, to Nawrocki powinien być nie tylko zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale wszystkich służb mundurowych i mieć większą władzę w kraju, a premier powinien zająć się gospodarką.

"Jak widać, to zarządzanie finansami publicznymi premierowi Donaldowi Tuskowi nie idzie, bo w ciągu dwóch lat ten rząd zadłużył Polskę bardziej niż łączny deficyt ośmiu lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Wiszą nad naszą głową kolejne podatki, takie jak podatek katastralny. (...) Ale chcę uspokoić, jak wygram, nie podpiszę żadnego podarku katastralnego" – odpowiedział Nawrocki.

Dodał, że model ustrojowy, o którym powiedział zadający mu pytanie mężczyzna, to model prezydencki. "Myślę, że gdy zostanę prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, to mogę zagwarantować, bo jestem osobą i człowiekiem skutecznym, (...) że zmobilizuję premiera Donalda Tuska do ciężkiej pracy dla Polski. A jak nie będzie gotowy pracować dla Polski, to myślę, że powinien się wówczas podać do dymisji" – podkreślił Nawrocki. Publiczność skandowała później: "Do Berlina! Do Berlina!".

Wcześniej podczas wtorkowej wizyty w woj. śląskim Nawrocki spotkał się z wyborcami w Lublińcu. Wystąpił także na konferencji prasowej w Kłobucku. (PAP)

pato/ mrr/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
prawnuk
a możecie napisać co inni alfonsi sądzą o Tusku?
mba_tomy
Miałem nadzieję, że troszkę wyższy poziom pokaże ten tzw. niezależny kandydat...
mark234
A Nawrocki ruski przecież to od dawno wiadomo
nymiracle
Dopiero Czarnek mówił, że prorosyjski. To ja już nie wiem dla kogo pracuje ten cały Tusk.
pozhoga
A jaka różnica? Wszak Rosja i Niemcy to wielkie wspólne interesy, Scholz jeździł na szkolenia do NRD, a Merkel w ogóle stamtąd jest i patrzyła we Władimira z bałwochwalczym uwielbieniem.
nymiracle odpowiada pozhoga
a PiS dla kogo pracuje w takim razie? Czy tylko oni dbają o polski interes?
mesten
Pisiowe kłamstwo powtarzane od lat. Po 8 latach "narodowej koalicji" została kupa spraw prokuratorskich, zasłanainie się imunitetem albo ucieczka za granicę.
pozhoga
Tak - w tej modelowej kołchozowej praworządności zwłaszcza słowo ,,kupa" pasuje jak ulał...
itaksiezyje
Ciężko nie przyznać racji, tym bardziej po ostatnich doniesieniach medialnych, że obrońcy demokracji byli inspirowani i finansowani przez zachodnich liberałów, a osiem gwiazdek przez Moskwę
nymiracle
Nazwijcie mnie spiskowcem, ale wszyscy dookoła są przez kogoś finansowani tylko nie PIS... PiS jest patriotyczny i narodowy.

Powiązane: Karol Nawrocki

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki