Najlepsze kredyty hipoteczne – maj 2018 [Ranking Bankier.pl]

analityk Bankier.pl

Na rynku kredytów hipotecznych widać wyraźne ożywienie. Banki chwalą się dwucyfrowym wzrostem wartości udzielonego finansowania, chociaż dopłaty w ramach programu „Mieszkanie dla młodych” odeszły już w przeszłość. Sprawdzamy, jakie propozycje mają kredytodawcy dla powiększającej się rodziny poszukującej mieszkania na rynku wtórnym.

Pojawienie się nowego członka rodziny to często impuls do podjęcia ważnych decyzji, także mieszkaniowych. W majowej edycji rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl banki przygotowały oferty dla kredytobiorców, którzy stanęli przed takim właśnie wyzwaniem. Rodzina z małym dzieckiem poszukuje większego lokalu. Wybór padł na 70-metrową nieruchomość w Gdańsku.

(YAY Foto)

Oboje rodzice zatrudnieni są na czas nieokreślony. Mężczyzna zarabia 3900 zł miesięcznie, a kobieta 2300 zł. Kredytobiorcy zdecydowali się poszukiwać mieszkania, podczas gdy młoda mama przebywa na urlopie macierzyńskim. Klienci przezornie pozbyli się wszelkich zobowiązań kredytowych przed wnioskowaniem o kredyt hipoteczny. Ich historia kredytowa nie kryje żadnych negatywnych wpisów.

Profilowi klienci chcą sfinansować zakup lokalu na rynku wtórnym. Wybrana nieruchomość kosztuje 430 tys. zł. Minimalny wymagany wkład własny wynosić będzie 43 tys. zł, a kwota kredytu to 387 tys. zł. Sprawdziliśmy również drugi wariant – 20-procentowy, „standardowy” wkład własny, przy którym bank powinien sfinansować 80 procent ceny, czyli 344 tys. zł.

Najlepsze kredyty z minimalnym wkładem własnym

Profilowi kredytobiorcy mogą liczyć na otrzymanie kredytu we wszystkich bankach, które wzięły udział w rankingu. Jedynym wyjątkiem jest Bank Pekao, w którym maksymalna zdolność kredytowa rodziny została wyliczona na poziomie poniżej koniecznej kwoty, zarówno w wariancie kredytu z 10-, jak i 20-procentowym wkładem własnym. Większość banków bierze pod uwagę zasiłek macierzyński jako akceptowane źródło dochodu, chociaż niektóre instytucje stawiają dodatkowe warunki.

Kredyt na 387 tys. zł na 30 lat, LTV 90 proc. (dla profilowych kredytobiorców)

Lp.

Bank

Oprocentowanie

Marża

Rata równa *

Łączny koszt kredytu **

RRSO

1.

PKO BP ***

3,51%

1,81%

1747 zł

251 952 zł

4,19%

2.

Bank BPS ****

3,68%

1,98%

1567 zł

253 863 zł

3,77%

3.

PKO BP *****

3,66%

1,96%

1779 zł

266 460 zł

4,35%

4.

Raiffeisen Polbank

3,59%

1,89%

1761 zł

268 120 zł

4,24%

5.

Bank Millennium

3,85%

2,15%

1814 zł

268 299 zł

3,96%

6.

mBank

3,83%

2,10%

1809 zł

276 158 zł

4,15%

7.

Credit Agricole

3,70%

2,00%

1785 zł

282 018 zł

4,33%

8.

BOŚ

3,90%

2,20%

1845 zł

286 592 zł

4,23%

9.

Deutsche Bank

4,00%

2,30%

1857 zł

296 692 zł

4,45%

10.

eurobank

5,22%

2,32%

1857 zł

301 326 zł

4,79%

11.

Bank Zachodni WBK

4,09%

2,39%

1881 zł

303 374 zł

4,50%

12.

Alior Bank

4,19%

2,49%

1890 zł

320 332 zł

5,46%

* Miesięczna rata po opłaceniu ubezpieczenia pomostowego.

** Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego, ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.

*** Oferta dla klienta posiadającego od 6 miesięcy ROR w banku, w pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu. Oferta dostępna również w PKO Banku Hipotecznym.

**** W pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu.

***** W pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu. Oferta dostępna również w PKO Banku Hipotecznym.

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 9-16.5.2018 r.

W czołówce rankingu znalazł się PKO Bank Polski oraz Bank BPS. Obie instytucje stosują niższą marżę w promocyjnym, 12-miesięcznym okresie zaraz po wypłacie kredytu. Trzecia lokata należy do Raiffeisen Polbanku, w którym łączny koszt zobowiązania będzie tylko o włos niższy niż w następnej w kolejności instytucji – Banku Millennium.

Najlepsze kredyty z 20-procentowym wkładem własnym

W dalszym ciągu kilka banków na polskim rynku wymaga, by kredytobiorcy legitymowali się wkładem własnym powyżej 10 proc. wartości nieruchomości. W tej grupie znajdziemy m.in. ING Bank Śląski, Bank BGŻ BNP Paribas oraz Citi Handlowy. Aby starać się o finansowanie w tych instytucjach profilowi kredytobiorcy będą musieli zgromadzić 86 tys. zł.

Kredyt na 344 tys. zł, na 30 lat, LTV 80 proc. (dla profilowych kredytobiorców)

Lp.

Bank

Oprocentowanie

Marża

Rata równa *

Łączny koszt kredytu **

RRSO

1.

Bank BPS ***

3,38%

1,68%

1366 zł

205 543 zł

3,77%

2.

PKO BP ****

3,34%

1,64%

1514 zł

212 108 zł

3,91%

3.

Citi Handlowy

3,49%

1,79%

1545 zł

213 072 zł

3,58%

4.

Bank BGŻ BNP Paribas

3,50%

1,80%

1546 zł

213 933 zł

3,78%

5.

Raiffeisen Polbank

3,39%

1,69%

1527 zł

216 321 zł

3,86%

6.

ING Bank Śląski

3,47%

1,69%

1538 zł

220 134 zł

4,12%

7.

PKO BP *****

3,49%

1,79%

1542 zł

221 809 zł

4,07%

8.

Bank Pocztowy ******

3,69%

1,99%

1584 zł

230 453 zł

3,86%

9.

Bank Millennium

3,75%

2,05%

1593 zł

231 462 zł

3,86%

10.

Bank Zachodni WBK

3,69%

1,99%

1592 zł

235 580 zł

3,94%

11.

Credit Agricole

3,50%

1,80%

1548 zł

236 564 zł

4,14%

12.

mBank

3,73%

2,00%

1589 zł

238 901 zł

4,05%

13.

BOŚ

3,70%

2,00%

1601 zł

240 566 zł

4,02%

14.

Deutsche Bank

3,80%

2,10%

1605 zł

245 001 zł

4,15%

15.

eurobank

4,94%

2,04%

1596 zł

247 930 zł

4,52%

16.

Bank Pocztowy

3,39% 1,69% 1526 zł 270 070 zł 4,59%

17.

Alior Bank

3,99%

2,29%

1640 zł

270 347 zł

5,17%

* Miesięczna rata po opłaceniu ubezpieczenia pomostowego.

** Za łączny koszt kredytu uważamy sumę odsetek, prowizję, koszt ubezpieczenia pomostowego, ubezpieczenia niskiego wkładu i koszt innych ubezpieczeń z wyłączeniem ubezpieczenia nieruchomości.

*** W pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu.

**** Oferta dla klienta posiadającego od 6 miesięcy ROR w banku, w pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu. Oferta dostępna również w PKO Banku Hipotecznym.

***** W pierwszych 12 miesiącach obniżona marża, podano marżę po 12. miesiącu. Oferta dostępna również w PKO Banku Hipotecznym.

****** Oferta bez ubezpieczenia na życie i ryzyka utraty dochodu

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 9-16.5.2018 r.

Pierwsze miejsce w zestawieniu przypada Bankowi BPS, w którym marża wyniesie (po pierwszych 12 miesiącach) 1,68 pp. Na drugim uplasował się PKO Bank Polski z ofertą dla klientów posiadających co najmniej 6-miesięczny staż współpracy z bankiem (posiadanie ROR zasilanego kwotą min. 5 tys. zł). Trzecia lokata przypada Citi Handlowemu, w którym marża kredytowa to 1,79 pp.

Zwiększone zainteresowanie kredytami hipotecznymi z punktu widzenia klientów ma dobre i złe strony. Banki w obliczu zaostrzonej konkurencji gotowe są odświeżyć ofertę i przyciągać potencjalnych kredytobiorców promocjami. W ostatnim czasie widać to m.in. w ofertach Banku Zachodniego WBK (który obniżył stawki prowizji przy 20-procentowym wkładzie własnym) i Banku BPS. Jednocześnie klienci powinni przygotować się na wydłużony czas rozpatrywania wniosków – niektóre instytucje staną przed wyzwaniem zwiększenia „mocy przerobowych”.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 1 jakub0000

Polecam kurs hipoteczny zawierający kalkulator kosztów kredytu: https://tinyurl.com/y9hxjdqf

! Odpowiedz
1 5 gerth

Ranking rankingiem niestety później okazuje się że promocyjne warunki są tylko... do rankingu (OK, nie całkiem ale 98% chętnych dostaje inne warunki), w innym przypadku z kolei stosuje nierealne założenia (np wpisanie do KW po miesiącu - w Gdańsku od kilku lat jest to 6 miesięcy), albo tylko umowa o pracę na czas nieokreślony itd itp.
BPS i PKOBP z pierdyliardem gwiazdek to oferty do rankingów (nikt ich nie widział w rzeczywistości), a dalej jest bardzo podobnie. Trzeba zwracać na wszelkie okołokredytowe koszty, np przy kredycie nie na 30 a na 10-15 lat całkiem ważna staje się wysokość prowizji, nie tylko marży. Do tego wszędobylskie ubezpieczenia.
Widoczny jest jednak rząd wielkości - dziś kredyt to (RRSO) 4-4,5%, o punkt procentowy więcej niż jeszcze parę lat temu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 10 mhm

„Łączny koszt kredytu” w przedziale 200 do 300 tys. zł — to robi wrażenie!

Za takie pieniądze można wynajmować mieszkanie przez kilkanaście (albo i więcej) lat!

Do tego wynajmując mieszkanie oszczędza się na rzeczach, które często wynajmujący opłaca, jak ubezpieczenie czy zakup i utrzymanie wyposażenia mieszkania (mebli, sprzętu agd).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 y2767651

"Za takie pieniądze można wynajmować mieszkanie przez kilkanaście (albo i więcej) lat!"

No... przy 30 latach to jest 550 zeta miesiecznie xD

"Do tego wynajmując mieszkanie oszczędza się na rzeczach, które często wynajmujący opłaca, jak ubezpieczenie czy zakup i utrzymanie wyposażenia mieszkania (mebli, sprzętu agd)."

Tak, ale poki co, nawet rata kredytowa jest nizsza niz odstepne przy wynajmie. Duzo nizsza. poza tym, pozostale oplaty miesieczne (spoldzielnia/wspolnota/media/itd) i tak pokrywa sie w tej samej wysokosci w obu przypadkach. Roznica jest taka, ze po 30 latach na wynajmie nie masz nic, a przy kredycie masz jakis tam kapital w mieszkaniu.

A jak myslisz, ze wynajmujacy jest takim idiota, ze doplaca do utrzymania wyposazenia mieszkania, to sie mylisz. On to wkalkulowal w koszt wynajmu i ew rozliczenia uszkodzen na koniec wynajmu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 8 mhm odpowiada y2767651

„No... przy 30 latach to jest 550 zeta miesiecznie xD”
— „kilkanaście «zaimek oznaczający w sposób przybliżony liczbę w przedziale od 11 do 19”.

„Roznica jest taka, ze po 30 latach na wynajmie nie masz nic, a przy kredycie masz jakis tam kapital w mieszkaniu”
— różnica jest taka, że po np. 15 czy 20 latach wynajmowania wydałem na wynajem tyle, ile wynoszą koszty kredytu (można też wliczyć oszczędności z braku potrzeby kupowania sprzętu agd i ubezpieczeń przez ten czas), za to na moich depozytach procentuje kwota wpłaty własnej oraz kapitału, który przy kredycie musiałbym spłacać w ratach (może nie zrozumiałeś: te 200 czy 300 tys. to koszt dodatkowy, trzysta kilkadziesiąt złotych pożyczonego kapitału też trzeba spłacić).
Wtedy jako wolny człowiek mogę zdecydować, czy kupić mieszkanie bez kredytu (względnie biorąc bardzo mały, więc i tani), czy kontynuować wynajem i pozwolić mojemu kapitałowi dalej procentować i dalej rosnąć.

„A jak myslisz, ze wynajmujacy jest takim idiota, ze doplaca do utrzymania wyposazenia mieszkania, to sie mylisz. On to wkalkulowal w koszt wynajmu i ew rozliczenia uszkodzen na koniec wynajmu.”
— ale koszt, który wynajmujący sobie „wkalkulował”, jest dużo mniejszy, niż ten, który sobie w kredyt „wkalkulował” bank. I to jest sedno, choć jak chodzi o te uszkodzenia, to można dodać, że przy dobrze skonstruowanej umowie odpowiadać mogę najwyżej za uszkodzenia, które powstały z mojej winy (nie spowodowane „zwyczajnym używaniem”).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 y2767651 odpowiada mhm

"— „kilkanaście «zaimek oznaczający w sposób przybliżony liczbę w przedziale od 11 do 19”."

ok, 200 000/11 lat=~1500 pln/miesiac odstepnego za 70 m2 mieszkanie w Gdansku, tak? Tylko zapominasz ciagle, ze te 200(300) tysiecy to jest suma oplat z 30 lat, a nie twoich kilkunastu.


"— różnica jest taka, że po np. 15 czy 20 latach wynajmowania wydałem na wynajem tyle, ile wynoszą koszty kredytu (można też wliczyć oszczędności z braku potrzeby kupowania sprzętu agd i ubezpieczeń przez ten czas), za to na moich depozytach procentuje kwota wpłaty własnej oraz kapitału, "

Po raz kolejny, mowimy o takim samym standardzie (wielkosciowo) mieszkania? I nie pisz, o przeszlosci, pisz o terazniejszosci. Bo mieszasz. Mieszasz koszty wynajmu x lat temu z aktualnym kosztem kredytu. Wez kwote zakupu mieszkania X lat temu, warunki kredytowe jakie obowiazywaly wtedy (wraz z aktualizacja ich do dnia dzisiejszego) i dopiero wtedy pokaz, ze to co zrobiles sie oplacalo. Przyrownaj to do kwoty wynajecia podobnego mieszkania w podobnej okolicy. Bo teraz to po prostu manipulujesz.

Ja rozumiem, ze mozna bylo kilka lat temu zainwestowac 20$ w bitcoina i dzis odciac kupon od tej inwestycji kupujac sobie mieszkanie, ale zwykle nie ma takich ofert ;)


"Wtedy jako wolny człowiek mogę zdecydować, czy kupić mieszkanie bez kredytu (względnie biorąc bardzo mały, więc i tani), czy kontynuować wynajem i pozwolić mojemu kapitałowi dalej procentować i dalej rosnąć."

Guzik prawda, bo po raz kolejny, koszt odstepnego jest wyzszy niz rata kredytowa. Wiec ta twoja wolnosc opiera sie na nie wiem czym... chyba dodatkowym oszczedzaniu (a to takze nie wyklucza nadplaty kredytu).


"który przy kredycie musiałbym spłacać w ratach (może nie zrozumiałeś: te 200 czy 300 tys. to koszt dodatkowy, trzysta kilkadziesiąt złotych pożyczonego kapitału też trzeba spłacić)."

Tak i jest to bardzo szacunkowa wartosc. Bo mozesz splacic kredyt wczesniej (i calkowity koszt kredytu magicznie sie zmiejszy), moze wzrosnac wibor (i magicznie ta kwota wzrosnie).
Dodatkowo TY dzielisz ten koszt kredytu przez "x" lat (od 11 do 19), a nie przez 30 (czyli czas w jakim ta kwota byla by dopiero pobrana). To nie jest manipulacja?

Srednio kredyt hipoteczny jest splacany w ponizej 13 lat. Takze ten brany na 30 lat ;)

Podawanie calkowitego kosztu kredytu ma za zadanie jedynie ulatwic wybor odpowiedniego kredytu - bo ma pokazac, wszelkie pozaodsetkowe koszty, ktore teoretycznie maja zaistniec - ubezpieczenia, prowizje itd, a nie ma byc informacja, ze nalezy tyle dodatkowo zaplacic bankowi. I to widac w rankingowej liscie, gdzie oferty z wyzszym oprocentowaniem/marza moga miec nizszy calkowity koszt kredytu.

Jedyne co z nami zostaje przez caly czas, to marza bankowa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 mhm odpowiada y2767651

Można to wypunktować.

Finansowe wady wynajmu i zalety kredytu:
- biorąc kredyt nie trzeba płacić za wynajem.

Finansowe wady kredytu i zalety wynajmu:
- wynajmując nie trzeba ponosić kosztów kredytu (marży, prowizji, odsetek);
- wynajmując nie trzeba ponosić kosztów ubezpieczenia;
- wynajmując nie trzeba ponosić kosztów remontów;
- wynajmując ponosi się mniejsze koszty wyposażenia mieszkania;
- wynajmując zarabia się na odsetkach od kwoty, którą w przypadku kredytu należałoby przeznaczyć na wkład własny;
- wynajmując zarabia się na odsetkach od kapitału, który w przypadku kredytu należy w ratach spłacać.


A to tylko wady i zalety finansowe, wynajem daje też inne zalety, np. dużo łatwiejszą zmianę miejsca zamieszkania — zakładanie, że przez np. 30 lat będzie się żyło w tym samym mieszkaniu jest głupie, z dużym prawdopodobieństwem zmieni się sytuacja zawodowa i wskazana będzie przeprowadzka do innego miasta (także przy pogorszeniu sytuacji finansowej i wynajmie łatwo można wynająć choćby tani pokój na stancji). Tak samo można zakładać, że przez 30 lat zmieni się sytuacja rodzinna, więc będziemy potrzebować innego mieszkania. Niby można kredytowane mieszkanie sprzedać i kupić inne, to jednak jest zdecydowanie bardziej kłopotliwe, niż zmiana lokalu wynajmowanego; można też wynająć komuś swoje mieszkanie i samemu wynajmować bardziej odpowiednie, ale to łączy się ze wszystkimi wadami wynajmowania i bycia najemną, przy jednoczesnym utrzymaniu wad kredytu...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 mhm odpowiada mhm

Aha, do „Finansowe wady wynajmu i zalety kredytu” niby można dodać „kupując na kredyt zarabia się na zwiększeniu wartości kupionej nieruchomości”, ale to nie jest pewne, równie dobrze można by do „Finansowe wady kredytu i zalety wynajmu” dopisać „wynajmując nie traci się na spadku wartości kupionej na kredyt nieruchomości, można natomiast po np. kilkunastu latach kupić nieruchomość, gdy te akurat będą tanie i wziąć tani kredyt na dużo mniejszą sumę, przy dużo większym wkładzie własnym, więc i tańszy”.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 y2767651 odpowiada mhm

"- wynajmując ponosi się mniejsze koszty wyposażenia mieszkania;"

ale jezeli juz poniesiesz, to zaczyna byc problem z mobilnoscia. Owszem, mozna po prostu wyrzucic kupione wyposazenie przy zmianie lokalu, albo wynajac firme przeprowadzkowa (kolejny koszt!)


"- wynajmując nie trzeba ponosić kosztów remontów;"

Owszem, trzeba. I nie licz tez, ze mieszkajac 10 lat w danym mieszkaniu, wlasciciel wejdzie ci z remontem. Nie wejdzie, poczeka az sie wyprowadzisz :]

"- wynajmując zarabia się na odsetkach od kwoty, którą w przypadku kredytu należałoby przeznaczyć na wkład własny;"

zgadza sie

"- wynajmując zarabia się na odsetkach od kapitału, który w przypadku kredytu należy w ratach spłacać."

i tu juz piszesz bzdury. Dlaczego? Bo piszesz, jakby koszt wynajmu byl nizszy niz rata kredytowa. A najczesciej nie jest.
Zarowno w przypadku wynajmu jak i zakupu zarabia sie na odsetkach (hahahaha :D ) od kapitalu, od ROZNICY w kwocie raty kredytu i kosztu odstepnego. I TYLKO W TEJ ROZNICY jest zysk. Ale zwykle jest on w strone zakupu mieszkania, a nie wynajmu.


"Niby można kredytowane mieszkanie sprzedać i kupić inne, to jednak jest zdecydowanie bardziej kłopotliwe, niż zmiana lokalu wynajmowanego"

Ale czemu nie napisales, ze w tym momencie wlasnie odzyskuje sie pieniadze w przypadku zakupu mieszkania, a w przypadku wynajmu nic sie nie dostaje, i cala wplacona kasa w wynajem wlasnie przepadla?

"równie dobrze można by do „Finansowe wady kredytu i zalety wynajmu” dopisać „wynajmując nie traci się na spadku wartości kupionej na kredyt nieruchomości, można natomiast po np. kilkunastu latach kupić nieruchomość, gdy te akurat będą tanie i wziąć tani kredyt na dużo mniejszą sumę, przy dużo większym wkładzie własnym, więc i tańszy"

Caly czas piszesz, jakby koszt wynajmu byl duzo nizszy, niz koszt raty kredytowej. Cokolwiek odkladasz w przypadku najmu, to tylko pieniadze, ktore sa do kwoty raty kredytowej( no dobra, doliczmy 2 tysiace co 5 lat na odmalowanie mieszkania i 3 tysiace co 7-8 lat na wymiane calego sprzetu agd: pralki, lodowki, kuchenki, piekarnika). Wszystko inne zostaje w twojej kieszeni takze w przypadku zakupu nieruchomosci na wlasnosc.

Problem jest taki, ze koszt odstepnego > koszt raty kredytowej o kilka stowek. Wiec cale twoje wywody nie maja wiekszego sensu. Bo nie masz dodatkowych oszczednosci.

Tak, wynajem ma sens, jak sie zmienia lokalizacje co okolo 5-7 lat, ma sens, czy jezeli chcesz za kilka lat kupic zmienic mieszkanie na duzo wieksze. Ale rownie dobrze mozesz od razu kupic odpowiednio duze mieszkanie. Tylko zeby to wiedziec, trzeba byc swiadomym. a nie wynajmowac pokoj na stancji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 mhm odpowiada y2767651

„Bo mozesz splacic kredyt wczesniej (i calkowity koszt kredytu magicznie sie zmiejszy) [...]
Srednio kredyt hipoteczny jest splacany w ponizej 13 lat”
— OK, to rozumiem, ale ja się odnosiłem do tych horrendalnych kosztów kredytu 30-letniego; właśnie o to mi chodziło, że branie kredytu na 30 lat nie ma sensu, sens może mieć na np. 10, a jeśli ktoś na taki nie może sobie pozwolić — to niech wynajmuje, oszczędza, przeprowadza się za lepiej płatną pracą...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl