REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zimowa „pauza” w cyklu obniżek? Co w lutym zadecyduje Rada Polityki Pieniężnej?

Krzysztof Kolany2026-02-03 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-03 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przed nami już drugie w tym roku posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Zarówno rynkowy konsensus, jak i zdrowy rozsądek sugerowałyby wydłużenie styczniowej pauzy w ramach „niecyklu” obniżek stóp procentowych w Polsce.

Zimowa „pauza” w cyklu obniżek? Co w lutym zadecyduje Rada Polityki Pieniężnej?
Zimowa „pauza” w cyklu obniżek? Co w lutym zadecyduje Rada Polityki Pieniężnej?
fot. Piotr Mecik / Forum / / FORUM

W styczniu RPP wsłuchała się w oczekiwania rynku i zgodnie z wcześniejszymi sugestiami zadecydowała o utrzymaniu stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego na niezmienionym poziomie. Od tamtej decyzji upłynęły raptem trzy tygodnie i teraz trudno byłoby znaleźć przesłanki za decyzją inną niż ponowny brak zmian stóp procentowych NBP. Takiego zdania jest też większość rynkowych ekonomistów, zakładających utrzymanie stopy referencyjnej na poziomie 4,00%.

Wcześniej Rada dokonała sześciu obniżek stóp procentowych NBP, w ramach których stopa referencyjna została obniżona łącznie o 175 punktów bazowych, malejąc z 5,75% do 4,00%. Ten „niecykl” luzowania polityki pieniężnej w Polsce został rozpoczęty w maju 2025 roku, po czym następowały cięcia stóp w lipcu, wrześniu, październiku, listopadzie – i jak dotąd ostatnie – w grudniu.

NBP

W ten sposób stopy procentowe w Polsce z umiarkowanie wysokich stały się umiarkowanie niskie. Stopa referencyjna na poziomie 4,00% prawdopodobnie znajduje się już poniżej poziomu neutralnego i może zacząć być postrzegana jako przejaw lekko ekspansywnej polityki pieniężnej NBP. Wartość środkowa (mediana) dla stopy referencyjnej NBP za ostatnie 26 lat wynosi bowiem 4,25%. Oznacza to tyle, że powoli zbliżamy się do końca tego „niecyklu” łagodzenia polityki pieniężnej.

Pauza w „niecyklu” może potrwać do wiosny

Od czasu styczniowej decyzji Rady Polityki Pieniężnej nie poznaliśmy zbyt wiele nowych danych. Dzień po styczniowym komunikacie Rady GUS potwierdził grudniową inflację CPI na poziomie 2,4%. Także bez zmian, na poziomie 2,7% utrzymała się tzw. inflacja bazowa – czyli wskaźnik cen z wyłączeniem żywności, paliw i energii. Ale na bardziej aktualne statystyki inflacyjne poczekamy aż do piątku, 13 lutego, kiedy poznamy odczyt CPI za styczeń. Z kolei dane za luty trafią na biurka decydentów także w piątek 13-tego, tyle że marca. Wtedy też GUS dokona rutynowej corocznej rewizji „koszyka inflacyjnego” i wstecznie zmieni dane za styczeń i luty. Także w marcu poznamy nową projekcję inflacyjną analityków NBP.

Wakacje na giełdzie

Zatem dopiero na kwietniowym posiedzeniu Rada będzie dysponować pełnym kompletem  w miarę aktualnych danych z polskiej gospodarki. Stąd też wielu ekonomistów i pewna część samych członków Rady skłania się ku ewentualnej kontynuacji obniżek stóp procentowych dopiero wiosną. A tym bardziej nie chciałaby ciąć stóp procentowych w luty, gdy nie znamy nawet podstawowych statystyk makroekonomicznych za styczeń.

Niepokojące płace i inflacyjny „efekt stycznia”

Przeciwko kolejnej obniżce stóp procentowych przemawiają grudniowe statystyki z polskiego rynku pracy. Według danych GUS w grudniu przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło aż o 8,6% rdr, wyłamując się z trendu spadkowego i zdecydowanie rozmijając się z oczekiwaniami ekonomistów. Ci ostatni w większości spodziewali się dynamiki płac niższej od 7% i sukcesywnie malejącej w rejon 5-6%. Czyli poziomu umożliwiające trwałe zakotwiczenie inflacji CPI w rejonie 2,5-3,5% (przy założeniu 2,5-procentowej dynamiki wydajności pracy). Ponowne przyspieszenie w płacach uniemożliwiałoby trwałe osiągnięcie celu inflacyjnego NBP i skłaniało do przemyślenia nastawienia w polityce monetarnej RPP.

Zatem Radzie wypadałoby poczekać na potwierdzenie (albo na zanegowanie) sygnału, jaki dostaliśmy z grudniowych danych o rynku pracy. Po drugie, część członków RPP sygnalizowało, że bardzo istotny dla nich jest tzw. efekt stycznia. Chodzi o coroczny wzrost stawek rozmaitych opłat i cenników w firmach, rzucających cień na statystyki inflacji CPI przez całą resztę roku. Przykładowo, w styczniu 2025 efekt ten był szczególnie silny, gdy CPI wzrósł o 1,0% mdm. Rok wcześniej poszedł w górę o 0,4% mdm, w 2023 roku aż o 2,5% mdm, a w 2022 o 1,9%. A ta informacja będzie znana dopiero po lutowym posiedzeniu Rady. Jest to zatem kolejny argument za wstrzymaniem się z decyzjami o cięciu stóp podczas lutowego spotkania RPP.

Jak zwykle znamy tylko dzień, ale już nie godzinę publikacji decyzji Rady Polityki Pieniężnej. W poprzednich miesiącach były one publikowane w okolicach piętnastej. Ale w styczniu Rada uwinęła się ze wszystkim do 14:37. W takim układzie lutowa decyzja RPP może zostać ogłoszona przed 15:00.

Wiemy za to, że zwyczajowo o 16:00 powinien pojawić się oficjalny komunikat Rady zawierający uzasadnienie grudniowej decyzji. Ponadto w czwartek na 15:00 zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP i zarazem przewodniczącego RPP Adama Glapińskiego.

Harmonogram posiedzeń Rady Polityki Pieniężnej w 2026 r.
miesiąc posiedzenia decyzyjne dwudniowe
styczeń 13-14 (wtorek-środa)
luty 3-4 (wtorek-środa)
marzec 3-4 (wtorek-środa)
kwiecień 8-9 (środa-czwartek)
maj 5-6 (wtorek-środa)
czerwiec 9-10 (wtorek-środa)
lipiec 7-8 (wtorek-środa)
sierpień 25 (wtorek)*
wrzesień 1-2 (wtorek-środa)
październik 6-7 (wtorek-środa)
listopad 3-4 (wtorek-środa)
grudzień 1-2 (wtorek-środa)
* posiedzenie jednodniowe niedecyzyjne

Kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej zaplanowane zostało na 3-4 marca. Następnie Rada spotka się 8-9 kwietnia. Jedno z tych spotkań może już przynieść kolejną, 25-punktowa redukcję stóp procentowych w NBP.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy koncern tytoniowy w Polsce: wygaszamy papierosy, bo nie widzimy dla nich przyszłości
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Jastrzomb jest jastrzębi dla tuska, gołębi dla kaczki. Cała "filozofia".
marianpazdzioch
Bardzo grzecznie nazywa się to "lojalista". A normalnie to nie przejdzie.
bha
Te stopki od ponad 4 lat już będące we wzroście to tyle miały wpływu na spadek cenowej i % inflacji szczególnie tej będącej w Detalu! tyle miały one wpływu na spadek cen detalicznych co zeszłoroczny deszcz i śnieg!!!!!.
Wystarczy tylko sobie dokładnie porównać ile tylko w czasie trwania na rynku tych Wyższych Stopek ile w ciągu
Te stopki od ponad 4 lat już będące we wzroście to tyle miały wpływu na spadek cenowej i % inflacji szczególnie tej będącej w Detalu! tyle miały one wpływu na spadek cen detalicznych co zeszłoroczny deszcz i śnieg!!!!!.
Wystarczy tylko sobie dokładnie porównać ile tylko w czasie trwania na rynku tych Wyższych Stopek ile w ciągu ostatnich 4 lat wzrosły ceny większości % towarów, produktów i artykułów na rynku detalicznych a wzrosły one w większości % ich niestety od 50 % w Górę! i to nie rzadko nie rzadko o ponad 100%.!!!. Więc tak w zasadzie to co te wyższe stopki dały przez ten ponad już 4 lata ich trwania na rynku co dały one korzystnego i dobrego dla milionów portfeli i kont zwykłych ludzi skoro inflacja w detalu i tak nadal nawet w statystykach dalej Rośnie co roku dodając się do siebie sumując i kumulując w coraz to bardziej odczuwalną coraz potężniejszą dla wielu, wielu już finanso-domowych budżetów cenową i % drożyznę w Detalu!.
prawdziwynierobot
czyli trzeba podnieść stopy, masz rację
kaczyslaw_
Wykres inflacja - stopa referencyjna pokazuje kiedy rządził ***. W tym okresie polityka pieniężna NBP została przewrócona do góry nogami, dosłownie.

Gdyby dzisiaj rządził *** to stopy procentowe byłyby zapewne w okolicach ziobra.
samsza
NBP ma długą tradycję opracowywania prognoz inflacji na posiedzenie marcowe, a pani prof. Tyrowicz promuje czekanie do kwietnia na dane za pierwszy kwartał, np. odnośnie płac.
Pamiętamy.
prawdziwynierobot
i to jest przyczyną inflacji?
sajetan
Z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito wynika, że w 2025 roku codzienne zakupy zdrożały średnio o 4,2 proc., a ceny samej żywności wzrosły o 3,6 proc.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki