REKLAMA

Cyfrowe euro może się okazać niewypałem. Oto 3 powody dlaczego

Michał Kisiel2026-02-05 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-02-05 06:00

Przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego zachwalają pomysł cyfrowej wersji wspólnej waluty. Jej los nie jest jednak przesądzony, bo na razie europejskiemu CBDC brakuje parlamentarnej legitymacji. Nie brak też krytycznych uwag wobec samych fundamentów projektu.

Cyfrowe euro może się okazać niewypałem. Oto 3 powody dlaczego
Cyfrowe euro może się okazać niewypałem. Oto 3 powody dlaczego
/ Dall-E

2029 rok – taka data debiutu na rynku cyfrowego pieniądza banku centralnego w strefie euro padła kilka miesięcy temu w stanowiskach oficjeli z EBC. Trwają prace nad standardami schematu, wyłaniani są partnerzy technologiczni, którzy mają zbudować infrastrukturę, a do tego intensywnie „reklamuje” się pomysł e-euro. W ostatnich tygodniach Piero Cipollone z Rady Zarządzającej Europejskiego Banku Centralnego udzielił serii wywiadów we francuskich i niemieckich mediach, zachwalając ideę, która ma dać Europie płatniczą suwerenność.

Mogłoby się wydawać, że kwestia startu cyfrowej wersji euro to już wyłącznie formalność, a później czeka ją wyłącznie pasmo sukcesów. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej mglista.

Po pierwsze, Parlament Europejski może zablokować projekt

W pierwszych dniach lutego serwis Euronews donosił, powołując się na dobrze poinformowane źródła, że legislacyjna ścieżka stojąca przed cyfrowym euro wciąż nie jest przetarta. Przypomnijmy, że Parlament Europejski do tej pory nie wypowiedział się w sprawie przyszłości projektu. Głosowanie w tej sprawie przewidziane jest w maju 2026 r., ale na razie brakuje wspólnego mianownika w poglądach poszczególnych frakcji.

„Zgadzamy się w tym, że się nie zgadzamy” – tak podsumowało obecną sytuację źródło cytowane w artykule. Europejska Partia Ludowa chce, aby cyfrowe euro było tylko i wyłącznie elektroniczną gotówką, dostępną w postaci tokenów, bez wykorzystania rachunków w Europejskim Banku Centralnym. Stoi w sprzeczności z ideą rozwijaną w tej chwili, bazującą na dwóch funkcjach – portfeli online (opartych na DEA, Digital Euro Accounts) i portfeli offline. Pozostałe największe frakcje opowiadają się za pomysłem promowanym przez EBC.

Brak kompromisu może zablokować dalsze kroki na drodze do podjęcia politycznych decyzji o emisji wspólnej waluty w postaci CBDC. Z kolei wygrana wizji EPL oznaczałaby konieczność powrotu do deski kreślarskiej i rewizji założeń e-euro.

Po drugie, konstrukcja jest niebezpieczna (?)

Na sporo mankamentów obecnej wersji projektu cyfrowego euro uwagę zwracają specjaliści. Interesujące podsumowanie przynosi opublikowany pod koniec stycznia 2026 r. szkic artykułu pięciu autorów pod tytułem „Digital Euro: Frequently Asked Questions Revisited”. Część dotyczy czysto technicznych kwestii, ale wątpliwości obejmują oba warianty, w których ma występować europejskie CBDC.

Cyfrowe euro w wariancie online przypomina wiele znanych dziś systemów płatności. Dostawca usług płatniczych „widzi” wszystkie transakcje dokonane przez użytkowników, ponieważ utrzymuje ich rejestr. Tu jednak wchodzi w grę inna skala. Rachunki DEA, utrzymywane przez EBC, mieć będzie docelowo cała populacja strefy euro (dodatkowo zakłada się zasadę „jeden konsument, jeden rachunek”).

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że jedynym rozwiązaniem chroniącym prywatność użytkowników ma być pseudonimizacja. Opiera się ona na zastąpieniu danych płatnika „pseudonimem” (identyfikatorem).

„Jednak nadal pozwala to na zbudowanie ‘odwzorowania zwyczajów’ i szczegółowy wgląd w prywatne życie obywatela. Wystarczy powiązać jedną transakcję z daną osobą, aby uzyskać całą jej historię transakcji — rzeczywiście nie ‘bezpośrednio’, lecz bez większego wysiłku. Umożliwi to bezprecedensowy poziom łatwej masowej inwigilacji i stanie się wartościowym celem cyberataków, ponieważ dane płatnicze nie będą już rozdzielane na tysiące organizacji, baz danych i niekompatybilnych formatów” – wskazują badacze.

Cyfrowe euro w wersji offline ma przypominać bardziej gotówkę. Płatnik doładowuje portfel offline środkami, a następnie możliwa jest seria kolejnych transakcji bez kontaktu z pośrednikami. Weryfikacja, czy nie doszło do fałszerstwa (tzw. podwójnego wydania) może się odbyć dopiero po połączeniu z siecią, np. podczas „przerzucenia” środków offline do portfela online.

Autorzy opracowania wskazują, że EBC ukrywa szczegóły swojego pomysłu pod płaszczykiem „dedykowanego rozwiązania”. „Podejście EBC, polegające jedynie na ukrywaniu szczegółów dotyczących używanej technologii , obiecuje ‘security by obscurity’, co stoi w sprzeczności z zasadą Kerckhoffsa — fundamentalną koncepcją w kryptografii, która zakłada, że bezpieczeństwo systemu nie powinno zależeć od tajemnicy jego algorytmu. Platforma G+D, wybrane rozwiązanie dla wdrożenia offline cyfrowego euro, które proponuje dokładnie taki system, została w niedawnym badaniu oceniona nisko ze względu na to, że tajemnica jest główną linią obrony przed podwójnym wydaniem” – zauważają autorzy. Dodają również, że „cyfrowe euro offline wymaga ochrony informacji przed fizycznym właścicielem urządzenia, który ma nieograniczony czas na złamanie zabezpieczeń”.

Ewentualne przełamanie zabezpieczeń chroniących cyfrowe euro offline oznaczałoby katastrofę porównywalną z możliwością produkowania niewykrywalnych falsyfikatów banknotów. Nie jest również jasne, kto poniósłby wówczas odpowiedzialność za transakcje „skopiowanym” pieniądzem.

Po trzecie, „po co to komu?”

Stale przewijającym się wątkiem w sporach o cyfrowe euro jest pytanie o namacalne korzyści, jakie miałaby dać konsumentom nowa forma pieniądza. Odpowiedzi przedstawicieli EBC krążą od dawna wokół tych samych zaklęć – gotówka nie nadaje się do płatności w cyfrowym świecie, a e-euro zlikwiduje tę lukę. A po drugie – powstanie rozwiązanie niezależne od amerykańskich z pochodzenia organizacji płatniczych umożliwiające płatności w fizycznym świecie, na takich samych zasadach, w całej Europie.

Łatwo dostrzec, że z punktu widzenia potencjalnego użytkownika brakuje tu wskazania konkretnych korzyści. Co więcej, ewentualne przewagi CBDC zduszono w zarodku. Po pierwsze, bezpieczeństwo wynikające z bezpośredniej odpowiedzialności emitenta za e-pieniądz przestaje być istotne, jeśli kwota posiadanego cyfrowego euro będzie mocno ograniczona. Nieoficjalnie mówi się o limicie zbliżonym do 3 tys. euro. Tymczasem środki w bankach gwarantowane są do co najmniej 100 tys. euro.

Po drugie, nie przewidziano opcji wypłacania odsetek od sald cyfrowego euro. Z jednej strony ma to nie doprowadzić do konkurowania CBDC z pieniądzem bezgotówkowym (za który odpowiadają partnerzy EBC w projekcie – banki komercyjne), a z drugiej – eliminuje jedyną namacalną zachętę dla przyszłych użytkowników. Fakt, że transakcje będą dla nich darmowe nie jest żadnym wyróżnikiem na dzisiejszym rynku, gdzie systemy płatności utrzymują i tak inne strony (głównie akceptanci).

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (30)

dodaj komentarz
bha
Komu najbardziej potrzebne jest to cyfro i czemu tak mocno jest lansowane non stop czy głównie Euro Finanso Globo Siecio Systemowi i po co może po to by by jeszcze powiększyć Ogromie swoje dodatkowo Zyski z obracania setek Miliardów dodatkowych pieniędżmi od dziesiątek setek milionów zwykłych ludzi na Globie które jeszcze oni posiadają Komu najbardziej potrzebne jest to cyfro i czemu tak mocno jest lansowane non stop czy głównie Euro Finanso Globo Siecio Systemowi i po co może po to by by jeszcze powiększyć Ogromie swoje dodatkowo Zyski z obracania setek Miliardów dodatkowych pieniędżmi od dziesiątek setek milionów zwykłych ludzi na Globie które jeszcze oni posiadają obecnie poza Siecio cyfro Systemem???. Bo mi się tak to niestety od jakiegoś już wydaje.I Czy Euroo Politykoo tego nie widzą???.I Jak można zmuszać wszystkich ludzi bez ich zgody do korzystania na rynku tylko z tego nowego wymyślonego cyfro Pieniądza????. Naprawdę nie mogę tego już pojąć co się dzieje z tym całym Niby Wielkim od dekad przepiso-stero rządzicielstwem coraz niestety bardziej dla mnie krótkowzrocznym!.
kaczyslaw_
Może niech od razu zrobią cyfrową walutę jak w filmie "wyścig z czasem". Wtedy taka Ursulka i jej podobne elity będą mogli sobie gromadzić po milionie lat życia, a suwerenowi ma wystarczyć na przeżycie jednego dnia, żeby sumiennie i bez sprzeciwu wykonywać polecenia rasy panów.
bankster-kreator
Poza tym technologię blockchain można już nałożyć na zwykłe konta, powiązać je ze zwykłymi rachunkami i nawet przeciętny użytkownik nie będzie wiedział, że już tak naprawdę korzysta z cyfrowego euro więc o czym tu w ogóle mowa. Jedynym ratunkiem dla cyfrowego więzienia jest nie pozwolić by gotówka przestała istnieć w formie fizycznej Poza tym technologię blockchain można już nałożyć na zwykłe konta, powiązać je ze zwykłymi rachunkami i nawet przeciętny użytkownik nie będzie wiedział, że już tak naprawdę korzysta z cyfrowego euro więc o czym tu w ogóle mowa. Jedynym ratunkiem dla cyfrowego więzienia jest nie pozwolić by gotówka przestała istnieć w formie fizycznej i aby zmniejszali limity jej płatności. Gotówka to wolność!
bankster-kreator
I tak to wprowadzą bo ludzie śpią i już pandemonia pokazała, że można z nimi zrobić coś się chce a nawet ich upodlić.
bankster-kreator
Nie wiem czy coś dodają do wody z kranu ale z roku na rok ludzie coraz bardziej niewieścieją a szczególnie młodzi chłopcy jakby ich wykastrowano.
zenonn
W Polsce już były reformy walutowe, zwykle stratne dla ludu

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C747282%2Cdr-hab-zawistowski-reforma-walutowa-z-1950-r-miala-polakow-pozbawic
zenonn
https://wielkahistoria.pl/reforma-walutowa-w-1950-roku-komunistyczne-wladze-zabraly-polakom-2-3-oszczednosci/
go_ral
kanada pokazala do czego moze to doprowadzic. podcza sstrajkow kierowcow ciezarowkek blokowano dostep do pieniedzy na ich kontach bankowych
samsza
Czarzasty ma dostęp i do ksef i do baz medycznych, do największych tajemnic... jak informowano.
katzpodola
"Dostawca usług płatniczych „widzi” wszystkie transakcje dokonane przez użytkowników".
I dlatego jako społeczeństwo nie powinnismy sie na to godzić

Powiązane: CBDC - cyfrowa waluta

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki