Mówimy Czarnobyl, myślimy wybuch w elektrowni jądrowej, skażenie promieniotwórcze i okropny płyn Lugola podawany dzieciom. Na samą myśl, co wydarzyło się 26 kwietnia 1986 roku, wielu dostaje gęsiej skórki. Są jednak tacy, którzy wybierają to miejsce za cel swoich wakacyjnych podróży.
Niedawno minęła 25. rocznica wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. W mediach, oprócz wspomnień z tragicznych wydarzeń, pojawiły się informacje o możliwości zwiedzania strefy zamkniętej. W internecie bez przeszkód można znaleźć oferty biur podróży, które zabiorą chętnych w okolice zniszczonego reaktora i do opuszczonego miasta Prypeć.
Zapraszamy do Czarnobyla
Czarnobyl to bez wątpienia nietypowe miejsce do zwiedzania. Nikt nie jedzie tam odpoczywać, opalać się ani podziwiać pięknych widoków. Wręcz przeciwnie, chcą przekonać się, co znaczy siła energii jądrowej, jakie skutki może przynieść ludzki błąd oraz zobaczyć opustoszałe „Miasto Duchów”.
Źródło: www.transsyberyjska.pl |
26 kwietnia 1986 na terenie obecnej północnej Ukrainy nastąpiła ogromna katastrofa w dziejach elektrowni jądrowych. W wyniku wybuchu wodoru z reaktora jądrowego bloku nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar 125-146 tys. km2 na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji. W efekcie skażenia ewakuowano i przesiedlono ponad 350 tys. osób.
Mimo awarii reaktora nr 4, pozostałe trzy reaktory pracowały nadal. W 1991 roku wybuchł pożar w bloku nr 2 elektrowni w Czarnobylu. Po tym zdarzeniu rząd niepodległej już Ukrainy zdecydował o jego natychmiastowym zamknięciu. Jednak z powodu ogromnych kosztów zamknięcia całej elektrowni jądrowej i braku możliwości zrównoważenia bilansu energetycznego Ukrainy, dopiero w 1997 roku zakończył pracę reaktor nr 1, a pod koniec 2000 roku wyłączono ostatni pracujący reaktor nr 3.
Aby wybrać się do Czarnobyla, nie trzeba mieć zasobnego portfela, ani specjalistycznego sprzętu. Wystarczy ukończone 17 lat i chęć zobaczenia tego miejsca.
Bezpieczeństwo
Po wybuchu w Czarnobylu wyznaczono zamkniętą strefę buforową o powierzchni 2,5 tys. km². W promieniu 10 km od elektrowni utworzono strefę "szczególnego zagrożenia", a w promieniu 30 km powstała strefa "o najwyższym stopniu skażenia".
Źródło: www.kresy.com |
Strefa wokół elektrowni do dziś pozostaje zamknięta. Mimo że obowiązuje w niej zakaz stałego przebywania, w okolicznych wsiach żyje nieliczna grupa starszych osób, które utrzymują się z uprawy ziemi na własne potrzeby.
Oprócz samowolnych osiedleńców, w strefie można spotkać czasowo mieszkających, w systemie zmianowym, naukowców i specjalnych przewodników. Zgodnie z ukraińskimi normami, człowiek może przebywać w strefie tylko trzy miesiące w ciągu roku. Naukowcy dla bezpieczeństwa po dwóch tygodniach pracy w Czarnobylu wyjeżdżają na miesiąc poza obszar objęty skażeniem.
Do strefy wokół Czarnobyla można wjechać tylko ze specjalnym zezwoleniem po bardzo dokładnej kontroli dozymetrycznej. Ma ona zapobiegać rozprzestrzenianiu się radioaktywnych cząsteczek. Kto wie, ilu turystom przyszłoby do głowy zabranie napromieniowanego kamyka na pamiątkę do domu?
Legalny wyjazd
Pieczę nad strefą zamkniętą sprawuje Ukraińskie Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, które wydaje płatne zezwolenia na wjazd do zony i jej zwiedzanie pod nadzorem specjalnie przeszkolonych przewodników.
Pojawiły się też głosy, że tamtejszy rząd planuje, aby wycieczki do Czarnobyla stały się powszechne. Zapewne w ten sposób chce zrekompensować wydatki, jaki ponosi corocznie na usuwanie szkód i neutralizację skutków po katastrofie sprzed 25 lat. Dochody z turystyki i zwiększenie zainteresowania samym Czarnobylem, pomogłyby również w uzyskaniu funduszy na budowę nowego sarkofagu, który ma powstać do końca 2014 roku.
Wycieczka z biurem lub na własną rękę
Do Czarnobyla można wybrać się na własną rękę - samodzielnie dojechać na miejsce i w samej zonie wykupić przepustkę i usługę przewodnika. Można też skorzystać z wyjazdu zorganizowanego. Niezależnie od formy, nie można samodzielnie eksplorować terenu. Niezbędna jest też znajomość języków: rosyjskiego, ukraińskiego albo angielskiego.
Niewątpliwie wygodniej będzie wybrać się z biurem podróży, które opłaci również tłumacza dla przewodnika. Już za 720-750 zł można wykupić weekendową wycieczkę do Kijowa i Czarnobyla, w tym jest 2-4 godzinne zwiedzanie opuszczonego miasta Prypeć.
Żądni większych wrażeń mogą spędzić w strefie zamkniętej nawet 2 dni. Wówczas będą mieli więcej czasu na zwiedzanie opuszczonych w pośpiechu szkół i przedszkoli, opustoszałych domów i mieszkań, w których czas zatrzymał się wiosną 1986 roku. Obrazki z opuszczonego miasta Prypeć i majaczący na horyzoncie sarkofag przykrywający reaktor nr 4 przyprawiają o ciarki na plecach.
Czy wiesz, że...
|
|
|
Pierwsze oferty zwiedzania Czarnobyla pojawiły się w Polsce w 2007 roku. Pomysłodawcą tej wycieczki było krakowskie biuro podróży Bis-Pol http://bispol.com/czarnobyl-tour/. Jak podaje, organizuje ono średnio pięć wycieczek rocznie i do tej pory zawiozło do „zakazanej strefy” około 1100 osób. |
Wycieczki do Czarnobyla to produkt wysublimowany, skierowany raczej do wąskiego grona odbiorców. Nie sprzedają się tak masowo, jak wyjazdy do ciepłych krajów. Być może ich czas jeszcze nie nadszedł.




























































