REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na co zadłużają się Amerykanie?

Krzysztof Kolany2015-05-07 22:41główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-05-07 22:41

Zadłużenie Amerykanów z tytułu kredytu konsumenckiego osiągnęło rekordowo wysoki poziom, zresztą już 43. miesiąc z rzędu. Nie byłoby w tym sensacji, gdyby nie fakt, na co mieszkańcy USA wydają pożyczone pieniądze.

Na co zadłużają się Amerykanie?
Na co zadłużają się Amerykanie?
fot. Thinkstock / / Thinkstock

Na koniec marca konsumpcyjny dług Amerykanów wyniósł 3.363,3 mld dolarów i był o 20,5 mld USD wyższy niż w lutym – poinformowała Rezerwa Federalna. Marcowy przyrost był większy od prognoz analityków (15,9 mld USD) i w ujęciu nominalnym największy w historii USA (tj. w żadnym innym marcu wartość kredytu nie wzrosła tak mocno).

Przez minione 5 lat długi Amerykanów wzrosły o jedną trzecią: z 2,5 bln do przeszło 3,36 bln dolarów. Kredyt konsumencki sięgnął 19% PKB, co jest wynikiem o dwa punkty procentowe wyższe niż w momencie upadku banku Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku.

W ciągu 20 lat długi konsumpcyjny Amerykanów wzrósł 3,5-krotnie, podczas gdy nominalny PKB USA tylko 2,3-krotnie
W ciągu 20 lat długi konsumpcyjny Amerykanów wzrósł 3,5-krotnie, podczas gdy nominalny PKB USA tylko 2,3-krotnie (Bank Rezerw Federalnych z St. Louis)



Jednakże najciekawiej prezentuje się struktura wzrostu zadłużenia amerykańskich konsumentów.  Kredyt odnawialny (czyli karty kredytowe, czy debet na RORze) praktycznie stoi w miejscu i od 2010 roku wzrósł jedynie o 5,4%. Za 75% przyrostu zobowiązań Amerykanów odpowiadają kredyty studenckie i pożyczki samochodowe.


W pierwszym kwartale 2015 roku proporcja ta była jeszcze wyższa: pożyczki na auta i czesne stanowiły 98% udzielonego kredytu konsumpcyjnego, podczas gdy „klasyczny” kredyt odnawialny zmalał o 600 mln USD.


Z makroekonomicznego punktu widzenia oznacza to, że za znaczną część wzrostu konsumpcji w Stanach Zjednoczonych odpowiadają kredytowane zakupy samochodów, galopujące koszty edukacji wyższej oraz... zwiększone wydatki na świadczenia medyczne po wprowadzeniu tzw. Obamacare. Amerykańską gospodarkę napędza auto-bańka, student-bańka i Obama-bańka. Oczywiście wszystko dzięki polityce Rezerwy Federalnej, która od grudnia 2008 roku utrzymuje stopę procentową w okolicy zera.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (44)

dodaj komentarz
~Jaś
Amerykanie nie mają żadnego długu. Mają własne drukarki baksów i w miarę potrzeby drukną sobie ile potrzeby a nawet trochę do przodu.Jak im coś nie pasuje to FED posyła bankom górę forsy. Banki obdzielają kredytami nawet kloszardów z pod mostu.Kto tam myśli o zwrocie kredytu.
Robi się reset i szafa gra.
~fan
Kryzys jeszcze nie teraz. Krzysiu da znać na Bankierze kiedy. Jest już przygotowany sygnał. Info ze sprawdzonego źródła.
Sygnałem będzie zdjęcie Krzysia na białym koniu w stroju Napoleona. Krzysiu wskazywać będzie szablą na południe.

Wtedy wszystkie ręce na pokład.
~seth
i oczywiście w "złotej" zbroi
~224
Jak już się zaczenie - to poznasz to nie po zdjęciu Krzysia, tylko po obecności rzadkiej, trochę gryzącej substancji w Twoich pantalonach.
~Powolniak
Jedno jest pewne kryzys będzie nie wiadomo kiedy jutro-za rok -za 10 lat-..... Dlatego warto mieć w domu trochę gotówki (tak na miesiąc życia), kupić kilkanaście lub kilkadziesiąt srebrnych filharmoników oraz jakiś krugerand lub biżuteria na czarną godzinę. Zaraz powiecie że człowieka mogą okraść. Wystarczy jakiś mały sejf klasy Jedno jest pewne kryzys będzie nie wiadomo kiedy jutro-za rok -za 10 lat-..... Dlatego warto mieć w domu trochę gotówki (tak na miesiąc życia), kupić kilkanaście lub kilkadziesiąt srebrnych filharmoników oraz jakiś krugerand lub biżuteria na czarną godzinę. Zaraz powiecie że człowieka mogą okraść. Wystarczy jakiś mały sejf klasy chociaż S1 wmurowany za szafą raczej złodzieje szaf nie odstawiają do tego alarm i abonament w ochronie.
PS. mały zapas żywności też się przyda
~retro
jak już o takim kryzysie mówisz to same kruszce ci nie pomogą jeżeli nie będziesz miał jak ich i siebie bronić. a tak w ogóle to po pierwsze powinieneś wyjechać gdzieś gdzie w razie totalnego kryzysu będzie niewielkie prawdopodobieństwo że to tam spadnie atom, może wyspy owcze?,
~224 odpowiada ~retro
Wyspy małe - prócz owiec nie będzie z kim pogadać, a i przyroda i pogoda niezachęcająca. Szukałem już kiedyś takiego miejsca. Wyszło mi Chile, choć tam lubi się zatrząśc ziemia i wybuchnąć wulkan. No i lewica znów w natarciu, ale nadal jeszcze mniej feudalizmu niż w innych krajach.
~jo odpowiada ~retro
wystarczy mieszkać i pracowac kilkanaście kilometrów za miastem a wrazie atomu schować się do ziemianki na kilkanaście dni dopóki opad promieniotwórczy nie stanie się słabszy.
~mac
A jak mają się te grubasy przemieszczać bez zadyszki
~satyryk
Jezeli w USa telewizja kablowa to luksus to Kapitalizm powinien zmienc nazwe.Kredyt na samochód tylko jak zarabia sie ponizej 1000$ z zasiłku.Oni takze manipuluja danym GUSu aby nikt nie wydedukował.... Komuny w USA.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki