Przedstawiamy kolejną ikonę design – krzesło NAVY. Mowa o modelu 1006 firmy Emeco.
Krzesło powstało na zlecenie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, specyfikacja zamówienia zakładała, że musi być ono bardzo wytrzymałe – tak aby mogło być bez przeszkód użytkowane na okrętach podwodnych, gdzie będzie narażone na wstrząsy i torpedowania.
Założyciel firmy Witton Dingers przedstawił swój projekt – aluminiowe, spawane krzesło bardzo lekkie i tak wytrzymałe, że rzucone z 6 piętra kamienicy przeżyło lot, wyszło z niego tylko z kilkoma zadrapaniami.
Krzesło powstaje w wyniku składającego się z 77 kroków procesu, jest spawane z 12 części , następnie poddawane szczotkowaniu - wszystkie czynności wykonywane są ręcznie.

Wielką zaletą krzesła Navy jest także to, że materiał do jego produkcji pochodzi z recyklingu i już 1944 roku wykorzystywano aluminium z odzysku.
O wytrzymałości tego produktu, objętego dożywotnią, 150 letnią gwarancją, może świadczyć fakt, że krzesła pochodzące z okresu II wojny nadal są w znakomitej kondycji, i spełniają swoją role w prywatnych domach, można je także kupić na kiermaszach.

Po wojnie Emoeco miało trudności z dostosowaniem swojej oferty do zmiennego rynku, firma jednak przetrwała, Navy Chair stał się ikona amerykańskiego wzornictwa. Gości na stronach magazynów o wyposażeniu wnętrz, a także w kolorowych magazynach o modzie, pojawia się w serialach m.in.: „Sex and the City” oraz „Dr. House”.
Odświeżeniem oferty firmy zajął się Philippe Starck – stworzył piękna serię aluminiowych krzeseł.
W 2006 roku firma Coca – Cola zwróciła się do firmy Emeco z prośbą o przerobienie o zrobienie krzesła Navy z rPET czyli plastikowych butelek po napojach. Taka technologiczna rewolucja wymagała nawiązania współpracy z firmą chemiczną – BASF. Opracowano formułę składającą się z rPET i włókna szklanego. Pierwsze prototypy powstały w lutym 2010 i zostały zaprezentowane na Targach Mediolańskich.
Nowa wersja nosząca nazwę 111 Navy Chair składa się w 60-65% z przetworzonych plastikowych butelek a w pozostałych 35% z pigmentów i włókna szklanego. Nazwa wzięła się stąd ze każde krzesło składa się z ok. 111 przetworzonych butelek.

Model 111 także słynie z najwyższej jakości i staranności wykonania, posiada także specjalne wzmocnione w siedzisku i pieczęć Coca- Coli potwierdzają jego oraz wykorzystanych do produkcji butelek, autentyczność.

oprac.:Zuzanna Juskiewicz
zródło zdjęć: emeco.net


























































