REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koziej: chcemy przekształcić NSR w wojewódzkie oddziały terenowe

2014-11-05 15:48
publikacja
2014-11-05 15:48
Dodaj Bankier.pl w Google
Koziej: chcemy przekształcić NSR w wojewódzkie oddziały terenowe
Koziej: chcemy przekształcić NSR w wojewódzkie oddziały terenowe
/ EastNews

Chcemy przekształcić Narodowe Siły Rezerwowe w wojewódzkie oddziały terenowe, które w czasie pokoju utrzymywałyby gotowość do rozwinięcia się na zagrożenia kryzysowe, a na czas wojny rozwijałyby się mobilizacyjnie w większe struktury - powiedział szef BBN Stanisław Koziej.

Polską armię czekają zmiany (EastNews)

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego powiedział dziennikarzom w środę, że BBN wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej prowadzą prace w tej sprawie. "Jesteśmy już w końcówce, jeśli idzie o uzgodnienie pewnej wizji reformy dotychczasowych Narodowych Sił Rezerwowych, których formuła się zupełnie nie sprawdziła" - podkreślił Koziej.

Pytany, czy Polsce potrzebna jest służba na zasadzie amerykańskiej Gwardii Narodowej odparł, że potrzebne są niewątpliwie struktury przeznaczone do lokalnych działań.

"Chcemy je (Narodowe Siły Rezerwowe - PAP) przekształcić w takie wojewódzkie oddziały terenowe, (...) które by w czasie pokoju utrzymywały gotowość do rozwinięcia się na zagrożenia kryzysowe, a na czas wojny rozwijałyby się mobilizacyjne w większe struktury i przeznaczone byłyby do realizacji zadań operacyjnych, stosownie do planów funkcjonowania danych województw na czas zagrożenia i wojny" - wyjaśnił Koziej.

Wakacje na giełdzie

Jak tłumaczył, nowa formuła NSR opierałaby się na tym, że "porozrzucani" obecnie członkowie sił tworzyliby strukturę. "Byłyby (to) formacje składające się w dodatku z prawdziwych rezerwistów, tzn. z tych ludzi, którzy odchodzą z wojska, kończą swą służbę zawodową" - dodał. Jak mówił, to właśnie do takich osób w pierwszej kolejności byłaby skierowana oferta. "Byłby to taki pierwszy rzut rezerw strategicznych państwa. Drugim rzutem są z kolei rezerwy mobilizacyjne, które przewidywane są do rozwinięcia na wypadek już wojny - zdecydowanego powiększenia sił zbrojnych w razie ogłoszenia mobilizacji" - powiedział Koziej.

Wicepremier i szef MON Tomasz Siemoniak, pytany przez dziennikarzy w środę, czy byłaby to Gwardia Narodowa i ile osób by liczyła, odparł, że nie chce, by dyskusja w tym momencie koncentrowała się wokół nazw. "Najważniejsze jest meritum, zawartość i najważniejsze, by dla bezpieczeństwa państwa dobrze wykorzystać tę obywatelską energię i na tym się skupiamy" - powiedział. Dodał, że jeśli chodzi o nazwę, jest otwarty na różne propozycje.

"Chcemy, by z sensem szkolić tych, którzy chcą i stworzyć dla nich możliwości, podkreślam - dla ochotników. (...) Zależy nam na tym, by ta energia, ten entuzjazm był ukierunkowany na sprawy bezpieczeństwa państwa. To nie ma być hobby, nie ma być realizacja życiowych pasji - ja nie mam nic przeciwko temu, ale to wszystko ma służyć bezpieczeństwu państwa" - tłumaczył Siemoniak.

Dopytywany ile osób miałaby liczyć formacja, odparł: "Bardzo trudno powiedzieć, ilu ludzi będzie chętnych. Szkolenia rezerwistów, tych, którzy mają przydział mobilizacyjny rozpoczęliśmy od zeszłego roku, to było 3,5 tys. (osób), teraz mamy 7,5 tys. Od przyszłego roku chcemy szkolić kilkanaście tysięcy".

"Są chętni - są chętni studenci, którzy chcieliby, aby na uczelniach cywilnych były jakieś formy szkolenia wojskowego, są obywatele, którzy w badaniach opinii publicznej zgłaszają taką gotowość i są organizacje proobronne.(...) Zobaczymy, ile osób odpowie na realne wezwanie, bo nie chcemy, by to była jakaś fikcja. Chcemy, by to było tak, że jeśli ktoś się decyduje, to rzeczywiście jest gotów trochę czasu i wysiłku ojczyźnie poświęcić" - podkreślił.

Współpracą MON z organizacjami pozarządowymi, które angażują się w sprawy obronności, ma się zająć były wiceszef resortu Romuald Szeremietiew. W najbliższych dniach ma zostać pełnomocnikiem rektora AON ds. społecznych inicjatyw obronnych. (PAP)

sdd/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~endi
Obecnie 1/4 tzw wydatków na obronność stanowią emerytury mundurowych ...
~polska
Proponuje ażeby każdy chętny do pójścia pod sejm i wywiezienia ich taczkami pisał o tym wszędziegdzie sie da . Myślę że powoli , powoli ludzie by się przekonali że jest nas większość w narodzie.Możemy to zrobić , możemy poprawić sobie przyszłość , niech oni odpowiedzą karnie za nasze krzywdy . Zaczynamy robić z nimi porządek !!!!Proponuje ażeby każdy chętny do pójścia pod sejm i wywiezienia ich taczkami pisał o tym wszędziegdzie sie da . Myślę że powoli , powoli ludzie by się przekonali że jest nas większość w narodzie.Możemy to zrobić , możemy poprawić sobie przyszłość , niech oni odpowiedzą karnie za nasze krzywdy . Zaczynamy robić z nimi porządek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~realista
myślałem, że kupią w usa nowe dromadery z zestawem rakiet powietrze - powietrze - przecież wyimaginowany wróg na wschodzie jest groźny i trzeba się bronić. Ba w przetargu będzie najtaniej z usa taki sprzęt kupić. Bo co my możemy produkować skoro zawsze wybiera się dobrych wujów zza oceanu.
~kancelariaprezydenta
Po prostu Pan Koziej który nie tak dawno przysięgał na wierność bratniemu związkowi Radzieckiemu zaczyna sobie uzmysławiać że jak Putin tu wjedzie to on straci intratne miejsce pracy razem z panem Komorowskim a pan Putin nie wybacza zdrady i najbardziej nie znosi odwróconej do Waszyngtonu i Izraela agentury z pan Komorowskim na czele.
~antykomuch
ha ha ha platfusy jeszcze nie wiedzą, że rozdadzą broń od której w razie wojny sami zginą :)
~re--all
Chciałeś chyba napisać styropiany, bo to jedna zmutowana mafia.
~Realista
Po co szukać wzorców za granicą, po co wymyślać jakieś NSRy - za tzw "komuny" były jednostki Obrony Terytorialnej Kraju, które można było zmobilizować w każdej gminie. Doskonale spisywały się np w przypadku klęsk żywiołowych, na szczęście nie trzeba było sprawdzać ich wartości w boju... A znając realia III RP, sądzę, że Po co szukać wzorców za granicą, po co wymyślać jakieś NSRy - za tzw "komuny" były jednostki Obrony Terytorialnej Kraju, które można było zmobilizować w każdej gminie. Doskonale spisywały się np w przypadku klęsk żywiołowych, na szczęście nie trzeba było sprawdzać ich wartości w boju... A znając realia III RP, sądzę, że za ciężki pieniądze nasi decydenci natworzą dodatkowych etacików w całym kraju dla kolesi i mundurowych emerytów i wyjdzie jak z Narodowymi Siłami Rezerwowymi - zero wartości a kasa wydana.
~hm
"Chcemy, by to było tak, że jeśli ktoś się decyduje, to rzeczywiście jest gotów trochę czasu i wysiłku ojczyźnie poświęcić". Piękne słowa panie ministrze, tylko dlaczego polityczno-medialny układ II RP moją kochaną Ojczyzną ma za szmatę, a Konstytucją podciera się tyłek? Kiedy to się wreszcie skończy? Od wielu lat poświęcam "Chcemy, by to było tak, że jeśli ktoś się decyduje, to rzeczywiście jest gotów trochę czasu i wysiłku ojczyźnie poświęcić". Piękne słowa panie ministrze, tylko dlaczego polityczno-medialny układ II RP moją kochaną Ojczyzną ma za szmatę, a Konstytucją podciera się tyłek? Kiedy to się wreszcie skończy? Od wielu lat poświęcam się Ojczyźnie płacąc podatki, bo żołnierz i strzelec ze mnie żaden, a co z tego mam? To samo, w co Wojewódzki wsadził polską flagę.
~Grzegorz_Braun
W takiej atrapie państwa nie warto żyć a tym bardziej ginąć w jej obronie.
~lu
Więc zacznij coś robić by było inaczej, pokaż, powiedz, napisz , nie przyglądaj się biernie.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki