Przez 13 lat z rzędu KGHM dzielił się z akcjonariuszami dywidendą. W tym roku ta wspaniała seria zostanie jednak najprawdopodobniej przerwana. Zarząd rekomenduje przekazanie całego zysku na kapitał zapasowy.
- W dniu 22 maja 2018 roku Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. podjął uchwałę, w której rekomenduje Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu KGHM Polska Miedź S.A. powzięcie uchwały w sprawie podziału zysku za rok obrotowy 2017, w kwocie 1 323 766 788,38 zł, poprzez przekazanie całości wypracowanego zysku na kapitał zapasowy Spółki - czytamy w najnowszym komunikacie spółki.
Ni mniej, ni więcej oznacza to, że w tym roku akcjonariusze KGHM-u dywidendy najprawdopodobniej nie dostaną. Zarząd tłumaczy, że przy podejmowaniu takiej decyzji wziął pod uwagę przede wszystkim aktualną oraz prognozowaną sytuację finansową grupy ze szczególnym uwzględnieniem poziomu planowanych krajowych wydatków inwestycyjnych przy wysokim poziomie zadłużenia. Ostateczna decyzja dotycząca dywidendy należy do WZA, to jednak rzadko przeciwstawia się woli zarządu.
| Dywidendowa historia KGHM-u | |||
|---|---|---|---|
| Rok wypłaty | Dywidenda na akcję (w zł) | Suma dywidendy (w mln zł) | Stopa dywidendy (w %) |
| 2001 | 1,00 | 200,00 | 5,49 |
| 2005 | 2,00 | 400,00 | 5,87 |
| 2006 | 10,00 | 2 000,00 | 8,93 |
| 2007 | 16,97 | 3 394,00 | 13,69 |
| 2008 | 9,00 | 1 800,00 | 9,20 |
| 2009 | 11,68 | 2 336,00 | 14,79 |
| 2010 | 3,00 | 600,00 | 3,07 |
| 2011 | 14,90 | 2 980,00 | 7,57 |
| 2012 | 28,34 | 5 668,00 | 19,56 |
| 2013 | 9,80 | 1 960,00 | 8,03 |
| 2014 | 5,00 | 1 000,00 | 3,94 |
| 2015 | 4,00 | 800,00 | 3,19 |
| 2016 | 1,50 | 300,00 | 2,05 |
| 2017 | 1,00 | 200,00 | 0,88 |
| Źródło: Notoria EquityRT | |||
Brak dywidendy z kombinatu to koniec pewnej epoki, ponieważ KGHM dywidendy wypłacał nieprzerwanie od 2005 roku. Łącznie przez te 13 lat wypłacone zostało w tej formie 23,4 mld zł. Najwyższa dywidenda - 28.34 zł na akcję - trafiła do portfeli inwestorów w 2012 roku. Później kwota systematycznie spadała. W 2017 roku była to ledwie złotówka. Teraz dywidendy ma nie być w ogóle.
Podatek, czyli nowa "dywidenda"
Warto jednak podkreślić, że główny akcjonariusz (Skarb Państwa) swoje pieniądze z KGHM-u i tak dostanie. Tyle, że inną drogą, z pominięciem akcjonariuszy mniejszościowych. W pierwszej połowie 2012 roku rząd Donalda Tuska wprowadził podatek od wydobycia niektórych kopalin. De facto obejmował on tylko i wyłącznie KGHM i pojawił się w momencie hossy na miedzi. W jego ramach co roku spółka do budżetu państwa przelewa ok. 1,3-1,7 mld zł. To więcej niż każda z dywidend z ostatnich czterech lat.
Podatek zmniejszył opłacalność inwestycyjną projektów w Polsce i de facto wypchnął KGHM z nowymi inwestycjami poza granicę naszego kraju. Dodatkowo nie był dopasowany do cykliczności i wahań na rynku miedzi, co rodziło poważne problemy z rentownością. O szkodliwości "kagiemnego" w obecnej postaci mówiła sama spółka, szeroko na ten temat rozpisywał się także Krzysztof Kolany.
Niedotrzymana obietnica
Nadzieję na zniesienie daniny rozbudziło Prawo i Sprawiedliwość. W lipcu 2015 r. przedstawiciele partii informowali, że złożą do Sejmu projekt ustawy zwalniającej firmy z podatku od miedzi i srebra. Wówczas u sterów była jeszcze jednak PO. PiS ciągnął temat podczas kampanii wyborczej. - Jeżeli będziemy tworzyli rząd, jeżeli państwo nam zaufacie, [PiS - red.] zlikwiduje ten niesprawiedliwy podatek dla KGHM. Zrobimy wszystko, aby KGHM rozwijał się, a wszystkie środki, które dzięki swojej działalności będzie wypracowywał, inwestował w rozwój firmy – powiedziała Beata Szydło na konferencji prasowej w Lubinie 6 października 2015 r. Zapowiedzi te wspierały notowania KGHM-u.
Po zmianie na szczytach władzy dość szybko okazało się, że nowa ekipa nie ma zamiaru rozstawać się z „kagiemnym” (więcej na ten temat w artykule „Wszystkie miedziowe obiecanki podatkowe”). - KGHM to dobro narodowe i powinien służyć całemu społeczeństwu; podatek miedziowy, który może nie jest najlepszym pomysłem, jednak temu służy – mówił na początku 2017 r. Jarosław Kaczyński. Tym samym upadł nie tylko mający wielu przeciwników pomysł kompletnego zniesienia podatku, ale także i pomysł jego dopasowania do realiów rynkowych.
Idea podatku idealnie wpisuje się jednak w nową retorykę rządu. Dywidendy - według tego podejścia - są złe, o czym mówił wprost m.in. minister Tchórzewski. Rząd, choć posiada tylko 31,8 proc. akcji KGHM-u, ma jednak te przewagi, że poprzez podatki może ściągać pieniądze ze spółek z pominięciem inwestorów mniejszościowych. Najpierw sprzedano inwestorom (w tym zwykłym Kowalskim) akcje częściowo prywatyzowanych spółek, teraz robi się zaś sporo, by nie dzielić się z nimi przywilejami z posiadania owych akcji. Rząd wyraźnie więc gra tutaj nie fair, co zresztą kilkukrotnie odbijało się na notowania kontrolowanych przez państwo spółek.
KGHM ma swoje problemy
Warto także pamiętać, że KGHM, który w 2012 roku wypłacał 5,7 mld zł dywidendy działał w zdecydowanie innych warunkach niż dzisiejszy KGHM. Po pierwsze inne są ceny miedzi. W 2012 roku było to nawet ponad 9 tys. dolarów za tonę, teraz cena wynosi poniżej 7 tys. dolarów. Dodatkowo KGHM na tzw. "górce" wszedł w inwestycję w Chile, która pochłania spore nakłady, póki co jednak wciąż jest problem z generowaniem zysków. Wydano na nią 9,15 mld złotych, z czego większość spisano na straty. KGHM kupił drogo i nie docenił skali nadchodzącej wówczas bessy na rynku miedzi. Do tego doszły problemy z m.in. kanadyjskimi Indianami, które uderzyły także w inny projekt - Ajax.
Z jednej strony zagraniczne inwestycje KGHM-u to - eufemistycznie mówiąc - nie jest póki co pasmem sukcesów, z drugiej strony górniczy kombinat musiał zainwestować w nowe złoża, a za sprawą „kagiemnego” inwestycje w polskie pokłady miedzi stały się nieopłacalne. Choć obecnie zakup Quadry przedstawiany jest jako fatalna inwestycja, to dzięki niej KGHM stał się międzynarodową firmą wydobywczą, wreszcie wychodząc poza granice Dolnego Śląska.
W ostatnim czasie doszły także inne problemy takie jak np. awaria w Hucie Głogów, która także odbiła się na wynikach spółki. Remont w Hucie Miedzi Głogów II rozpoczął się 8 kwietnia i ma potrwać ok. trzy miesiące.


























































