REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Jak handlarze herbatą stworzyli USA

Łukasz Piechowiak2012-07-04 11:20główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-04 11:20
Król Jerzy III Hanowerski uznawany był za inteligentnego i błyskotliwego władcę rządzącego jednym z największych ówczesnych mocarstw na świecie – Imperium brytyjskim. Dla Amerykanów jest on symbolem tyrana. Zanim zaczął mylić dęby w parku z królem Prus,  za jego panowania doszło do proklamowania niepodległości przez USA. Legenda głosi, że król Jerzy jako jeden z nielicznych rozumiał konsekwencje tego wydarzenia i podobno właśnie to było przyczyną jego choroby psychicznej.


Image licensed by Ingram Image

Pierwszymi brytyjskimi kolonistami na terenie dzisiejszych Stanów Zjednoczonych byli Purytanie, czyli przedstawiciele skrajnej formy anglikanizmu przestrzegający surowych zasad moralnych. Ze względu na swoją nieustępliwość w kwestii poglądów religijnych, często byli szykanowani. Ich nowym domem stał się Nowy Świat. Początki nie były proste. Wielu pierwszych osadników zginęło z głodu lub zostali zabici przez Indian. Jednak już na początku XVIII wieku, teren wschodniego wybrzeża był praktycznie zdominowany przez kolonistów ze Zjednoczonego Królestwa.

Amerykanin, lojalny poddany króla Anglii


13 kolonii brytyjskich nie miało łatwo. Mieszkańcy pochodzący przeważnie z Anglii, uważali się za lojalnych poddanych korony. Ta niekoniecznie podzielała ten pogląd. Dla metropolii kolonie w Ameryce Północnej były idealnym rynkiem zbytu dla produkowanych w Anglii towarów. Rewolucja przemysłowa jeszcze się nie zaczęła, ale administracyjna trwała już od dawna. Krótkowzroczność gubernatorów oddelegowanych do zarządzania koloniami polegała na konieczności wykazaniu się przed królem skutecznością w ściąganiu podatków. To właśnie ucisk fiskalny był jedną z głównych przyczyn wybuchu wojny o niepodległość.

Błędnym jest twierdzenie, że rewolucja wybuchła nagle. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Idee niepodległościowe szerzyły się na ternie 13 kolonii przynajmniej od połowy XVII wieku. Olbrzymia część ówczesnych mieszkańców była im przeciwna twierdząc, że pozbawione ochrony i oddalone od gospodarczego centrum świata państwo amerykańskie padnie pod naporem Indian lub stanie się łatwym łupem dla Hiszpanii lub Francji. Jednak szalę goryczy przechyliły kontrowersyjne przepisy odnośnie do importu chińskiej herbaty...

Kawosze niszczą herbatę


W 1773 roku odnotowano nadpodaż herbaty. Jej wielkie zapasy posiadała Kompania Wchodnioindyjska – wszechwładna angielska instytucja kontrolująca handel na morzach. Wywalczyła ona sobie prawo tzw. „Ustawę o herbacie” do sprzedaży herbaty w Ameryce z pominięciem ceł i podatków. W naturalny sposób, uderzało to w interesy kolonijnych importerów, którzy nie byli wstanie konkurować ceną.
OPISOBRAZKA » Jak się żyje w Ameryce?
Co więcej, kolonie nie miały swojej reprezentacji w parlamencie brytyjskim, więc w zasadzie nie miały żadnego wpływu na politykę. O stawkach, podatkach, cłach i innych regulacjach decydowali Lordowie obradujący 5 tys. km od nich. Nie było internetu, informacje docierały do nich z kilkutygodniowym opóźnieniem, często było już za późno na odpowiedź.

Jasnym i zrozumiałym sygnałem dla króla Jerzego III był incydent w Bostonie, tzw. „Herbatka bostońska”. Zamaskowani i przebrani członkowie ruchu niepodległościowego Synowie Wolności w znacznej mierze złożeni z bostońskich kupców, wtargnęli na pokłady brytyjskich statków handlowych i wyrzuciły 345 skrzyń indyjskie herbaty za burtę. Władze brytyjskie zamknęły port, a sam Boston znalazł się pod okupacją wojskową. Kolonie zrozumiały, że starcie jest nieuniknione. Do pierwszej bitwy doszło w czerwcu 1775 roku w Bunker Hill. Wygrali Brytyjczycy, ale odnieśli większe straty. Wojna o niepodległość trwała 8 lat i zakończyła się zwycięstwem Amerykanów.

Dlaczego USA nie były monarchią?


Jednak nie do końca było wiadomo w którym kierunku zmierzają kolonie. Była to epoka oświecenia, uwolnienia prądów umysłowych, zmian poglądów na temat religii, wolności człowieka. W XVII wieku swoje dzieła tworzyli m.in Adam Smith, David Hume, Monteskiusz, a wcześniej John Locke. Nowe państwo nie wyobrażało sobie funkcjonowania w znienawidzonym ustroju monarchistycznym. Amerykanie walczyli o wolność i nie chcieli jej oddawać kolejnemu tyranowi. Deklaracja Niepodległości była wyrazem tej idei, nie tylko dokumentem skierowanym przeciwko Anglii, ale do całej ludzkości. Podpisano ją 4 lipca 1776 roku – czyli 236 lat temu. Od tego czasu wiele się zmieniło.

Patrząc na ostatnie dwie dekady historii USA - dyktat gospodarczy i interwencje wojskowe, można odnieść wrażenie, że uniwersalne wartości wpisane do tego dokumentu, mówiące o równości ludzi i prawie do samostanowienia narodów bardzo się zdewaluowały. Rewolucja zabija własne dzieci. Dzisiaj jest najważniejsze święto w USA. Giełda nie pracuje, parki pełne są biwakujących Amerykanów. Barwy narodowe to dominujący kolor. Niebo wieczorem rozświetlą fajerwerki. Wszyscy się cieszą z kolejnej rocznicy uzyskania niepodległości. Mało kto pamięta, dlaczego Amerykanie w ogóle o nią walczyli.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
 
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki