Inflacja CPI w październiku wyniosła 3,0% w ujęciu rocznym – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny. Zatem wciąż nie realizuje się scenariusz większości ekonomistów, którzy od pół roku oczekują spadku inflacji cenowej w Polsce.


Ceny koszyka towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2020 r. w porównaniu z październikiem 2019 r. wzrosły o 3,0% - wynika z komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost cen o 0,1%.
Inflacja CPI ukształtowała się na nieco niższym poziomie niż we wrześniu, gdy wyniosła 3,2% w ujęciu rocznym. Takiego też wyniku spodziewała się większość ekonomistów, więc dzisiejsze dane można uznać za pewne zaskoczenie.
Dla porównania, w sierpniu odnotowano roczną inflację na poziomie 2,9 proc., a w lipcu było to 3 proc. W czerwcu inflacja wyniosła 3,3 proc., a w maju ukształtowała się na poziomie 2,9 proc. wobec 3,4 proc. odnotowanych w kwietniu, 4,6 proc. w marcu oraz 4,7 proc. w lutym, gdy osiągnęła najwyższą wartość od 2011 roku.
Z kolei tzw. inflacja bazowa – czyli wskaźnik cen z wyłączeniem żywności i energii – we wrześniu wyniosła aż 4,3% i tym samym powróciła do najwyższych poziomów od 19 lat. Wzrost cen dóbr konsumpcyjnych liczony według metodyki unijnej we wrześniu wyniósł w Polsce 3,8%, co było najwyższym wynikiem w całej Unii Europejskiej.
Od roku inflacja CPI utrzymuje się powyżej 2,5-procentowego celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Jednakże cel inflacyjny NBP dopuszcza odchylenia o jeden punkt procentowy, co oznacza, że bank centralny akceptuje wzrost koszyka cen o 1,5-3,5% rocznie. Zatem od kwietnia inflacja CPI utrzymuje się w tym przedziale.
Większość ekonomistów od wielu miesięcy prognozowało, że inflacja CPI w Polsce zacznie maleć. Jak na razie te prognozy się nie sprawdzają. Kompletnie pomylili się też eksperci z NBP, którzy w jeszcze w lipcu prognozowali, że inflacja bazowa wyniesie latem ok. 3,3%. Faktycznie była ona aż o jeden punkt procentowy wyższa. Następna projekcja inflacji i PKB opublikowana zostanie 9 listopada 2020 r. o godz. 10.00.
Opublikowane dziś przez GUS dane to tzw. szybki szacunek, który będzie jeszcze rewidowany. Finalne dane o wrześniowej inflacji zostaną ogłoszone w 13 listopada. Wtedy też poznamy strukturę wskaźnika CPI w rozbiciu na poszczególne kategorie.
Na razie wiemy tylko, że mocno dezinflacyjnie wciąż oddziaływały cen paliw, które według obliczeń GUS były w październiku o 9,2% niższe niż rok wcześniej. Do 2,3% rdr obniżyła się dynamika cen żywności. Nośniki energii podrożały o 4,8%. Prawdopodobnie nadal mieliśmy więc do czynienia z wysoką roczną dynamiką cen usług.
KK



























































