Pracownicy Biedronki żądają podniesienia wynagrodzenia zasadniczego o 1 tys. zł brutto miesięcznie już od przyszłego miesiąca. Domagają się też zwiększenia liczby pracowników, wprowadzenia stałej obsady kas samoobsługowych oraz zamykania sklepów najpóźniej o godz. 22 - podaje serwis Wiadomoscihandlowe.pl.


Związkowcy z Solidarności działającej w Biedronce wysłali pismo do zarządu sieci z żądaniami dotyczącymi podwyżek płac i zmian w organizacji funkcjonowania sklepów. Zrobili to 27 stycznia br., dając pracodawcy zaledwie 5 dni na odniesienie się do ich listu.
Nie chodzi tylko o pieniądze
Wśród postulatów związkowców znalazły się m.in.:
- podniesienie płac wszystkich pracowników Jeronimo Martins Polska o 1 tys. zł miesięcznie - od 1 lutego 2026 r.,
- wprowadzenie nagrody za obecność dla kierowników sklepów i zastępców kierowników sklepów w wysokości 500 zł miesięcznie - od 1 lutego 2026 r.,
- wprowadzenie premii dla pracowników lady mięsnej w wysokości 500 zł miesięcznie - od 1 lutego 2026 r.,
- ustalenie miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy,
- zwiększenie obsady sklepów Biedronka,
- wprowadzenia stałej obsady kas samoobsługowych
- zamykania sklepów najpóźniej o godz. 22
- wprowadzenia kuponu na posiłki dla pracowników zatrudnionych w systemie zmianowym - w wysokości 200 zł miesięcznie
- wprowadzenia czytelnych pasków płacowych
- zapewnienia organizacjom związkowym prawa do umieszczania na tablicach informacyjnych w placówkach należących do Jeronimo Martins Polska informacji o możliwości przystępowania do związków zawodowych.
Ile zarabiają pracownicy Biedronki?
Od stycznia tego roku pracownicy Biedronki z co najmniej
trzyletnim doświadczeniem mogą otrzymywać wynagrodzenie podstawowe w wysokości od
5450 do 5900 zł brutto. Po doliczeniu premii ich łączna pensja może sięgać od
5950 do 6400 zł brutto.
Z kolei sprzedawcy-kasjerzy rozpoczynający pracę w tej sieci zarabiają na start
od 5300 do 5650 zł brutto. Uwzględniając premie i inne zmienne składniki
wynagrodzenia, ich całkowita pensja może wynosić od 5800 do 6150 zł brutto.
- Pod koniec zeszłego roku chcieliśmy rozmawiać z pracodawcą o wzroście wynagrodzeń, ale stwierdził, że nie ma takiej potrzeby. Następnie przyznał pracownikom podwyżki na poziomie 150 zł brutto. To zdecydowanie za mało. Taką kwotę trudno potraktować jak realną podwyżkę. Dlatego zdecydowaliśmy o przedstawieniu postulatów w trybie sporu zbiorowego - mówi Gabriela Kaim, przewodnicząca Solidarności w Biedronce Kaim, cytowana przez serwis Wiadomoscihandlowe.pl.
Jeśli pracodawca nie uwzględni wszystkich żądań związkowców to formalnie zostanie rozpoczęty spór zbiorowy.
KW






















































