Jeszcze dwa lata temu banki rozdawały kredyty hipoteczne z niskimi marżami, praktycznie bez wkładu własnego, a najpopularniejszą walutą do kredytowania był frank szwajcarski. Po kryzysie banki są ostrożniejsze, a swoich klientów chcą związać ze sobą nie tylko kredytem, ale i dodatkowymi produktami. Trend sprzedaży wiązanej stał się już właściwie rynkowym standardem. Z wielu ofert zniknął frank szwajcarski jako waluta kredytu, a banki rozpoczęły promowanie kredytów denominowanych w euro. Popyt na kredyty złotowe to w dużej mierze zasługa programu Rodzina na Swoim. Nad całym rynkiem wisi również widmo rekomendacji T, której pierwsze przepisy wejdą w życie w okresie wakacyjnym tego roku.
| Hipoteczna majówka z Bankier.pl: » Nie każda rodzina, nie całkiem na swoim » Mieszkanie powinno być warte kredytu » Hipoteczna karuzela. Zmiana trendów w kredytach » Wyhamowanie wzrostu cen mieszkań | ![]() |



























































