Komisja Europejska zaakceptowała w poniedziałek polski plan narodowy, dotyczący wydatkowania pieniędzy na obronność z programu SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro. KE dała zielone światło także siedmiu innym krajom UE na realizację SAFE.


Poza Polską KE zaakceptowała w poniedziałek także plany, które złożyły: Estonia, Grecja, Włochy, Łotwa, Litwa, Słowacja i Finlandia.
Program SAFE przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci nisko oprocentowanych pożyczek na zakupy sprzętu wojskowego, w dużej mierze produkowanego w Europie. Polska ma być jego największym beneficjentem.
Jest decyzja. Komisja Europejska zatwierdziła polski plan SAFE - prawie 44 mld euro na obronność. Tak wyglądają prawdziwe sojusze.
— Donald Tusk (@donaldtusk) January 26, 2026
KE zatwierdziła plany pierwszych ośmiu krajów członkowskich biorących udział w programie SAFE 16 stycznia. Łącznie do udziału w programie zgłosiło się 19 państw członkowskich.
Po zatwierdzeniu planów przez KE ostateczną decyzję o ich przyjęciu podejmą państwa członkowskie w Radzie UE, na co mają cztery tygodnie.
Kosiniak-Kamysz: Jesteśmy coraz bliżej
Jesteśmy coraz bliżej otrzymania prawie 44 mld euro na inwestycje w bezpieczeństwo - przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz po decyzji KE ws. środków dla Polski z instrumentu SAFE. Jak wskazał, kolejnym krokiem będzie decyzja wykonawcza Rady Europejskiej i finalne podpisanie umów.
O pozytywnym zaopiniowaniu polskiego wniosku przez KE poinformował w poniedziałek na X Kosiniak-Kamysz. „Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała dokumenty złożone przez Polskę, które dotyczą pozyskania funduszy z programu SAFE! Jesteśmy coraz bliżej otrzymania prawie 44 mld euro, które będą przeznaczone na kolejne inwestycje w bezpieczeństwo Polski” - napisał.
‼️‼️Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała dokumenty złożone przez Polskę, które dotyczą pozyskania funduszy z programu SAFE!
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) January 26, 2026
Jesteśmy coraz bliżej otrzymania prawie 44 mld euro, które będą przeznaczone na kolejne inwestycje w bezpieczeństwo Polski.
Przed nami decyzja… pic.twitter.com/x10ds7krPt
Jak przekazał, następnym krokiem do pozyskania funduszy jest decyzja wykonawcza Rady Europejskiej i finalne podpisanie umów ws. pożyczek. Zgodnie z przygotowywanym obecnie przez rząd projektem ustawy, pieniądze trafią do specjalnie powołanego w tym celu funduszu w BGK, a wydawać je będą mogli szefie resortów, które będą realizować pozytywnie zaopiniowane przez KE projekty.
Lista wniosków zakupowych przygotowana w MON i innych resortach nie została przedstawiona opinii publicznej, wiadomo jednak, że łączna suma opiewa na całe 43,7 mld euro; środki te mają zostać wykorzystane także na projekty realizowane przez MSWiA, np. na wsparcie Straży Granicznej czy Policji; projekty dotyczą też kwestii infrastruktury czy cyberbezpieczeństwa. Wiadomo również, że w niemal 300-stronicowym wniosku Polski przewidziano łącznie 139 projektów.
Polski rząd zapowiedział, że 89 proc. z unijnych funduszy zainwestowane zostanie w krajowy przemysł zbrojeniowy. Rząd ma jednocześnie nadzieję, że do 2030 r., czyli podczas obowiązywania mechanizmu SAFE, pozycja rodzimego przemysłu zbrojeniowego w Europie znacznie się poprawi, zwłaszcza że program da polskim firmom możliwość inwestowania, tworzenia nowych miejsc pracy, nowych linii produkcyjnych i realizowania innowacyjnych projektów.
Dominują projekty wojskowe
Pełnomocniczka rządu do spraw tego programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka informowała w grudniu, że w ramach mechanizmu projekty - oprócz MON - zgłaszały też inne resorty: Ministerstwo Infrastruktury oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak – jak zaznaczyła – zgłoszone projekty to „w dominującej większości” projekty wojskowe, w których „decydujący głos, jeżeli chodzi o priorytety” miał Sztab Generalny Wojska Polskiego. Dodała, że 5 proc. całego limitu obejmuje projekty MI, a 3,9 proc. – MSWiA.
Jeżeli chodzi o projekty stricte związane z obronnością, to obejmują one m.in. - jak mówił w ostatnich tygodniach Kosiniak-Kamysz - działania związane z bezpieczeństwem Bałtyku, ze sztuczną inteligencją, kryptologią, cyberprzestrzenią, ochroną infrastruktury krytycznej, inwestycjami w polski przemysł zbrojeniowy oraz zdolnością do tankowania samolotów wojskowych w powietrzu. W tym ostatnim przypadku chodzi najprawdopodobniej o zakup kilku powietrznych tankowców A330 MRTT, produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Kilka lub nawet kilkanaście miliardów złotych ma również zostać wydane na zbudowanie systemu obrony antydronowej; nad kontraktami w tym obszarze - podobnie jak nad innymi zakupami sprzętu wojskowego w ramach SAFE - pracuje obecnie Agencja Uzbrojenia.
Wicepremier zwrócił uwagę, że ok. 20 zadań będzie prowadzonych w ramach zakupów z innymi krajami. Podkreślił też, że - według szacunków - ok. 89 proc. wydatków na uzbrojenie dla Ministerstwa Obrony Narodowej i Wojska Polskiego może być zainwestowanych w polski przemysł zbrojeniowy.
Komisarz UE: Umowa w połowie marca, a następnie zaliczka
Unijny komisarz ds. budżetu Piotr Serafin ma nadzieję, że umowa pożyczkowa Polski w ramach programu SAFE zostanie podpisana zimą, w połowie marca. - To otworzy drogę do zaliczki wysokości 6,5 mld euro - powiedział w poniedziałek dziennikarzom w Brukseli.
- Komisja Europejska pozytywnie zaopiniowała plany polskiego rządu inwestycji w przemysł obronny, dozbrojenia Polski. Dzisiaj mamy decyzję o tym, że Polska zgodnie z oczekiwaniami będzie największym beneficjentem programu SAFE - ponad 43 mld euro - a wnioski, projekty, które rząd polski przedłożył w tym najbardziej kompleksowym, najbardziej rozległym programie w całej Unii Europejskiej spotkały się z uznaniem Komisji - oświadczył.
Dodał, że decyzja KE w kolejnym kroku musi trafić do Rady UE, ale jego zdaniem będzie to "raczej formalność".
Serafin ocenił, że "to, co było decydujące, to poziom zaawansowania Polski w przygotowaniu i w realizacji już dzisiaj projektów w dziedzinie obrony".
- To nie przypadek, że Polska dostaje prawie jedną trzecią środków, bo Polska jest krajem, który najwięcej na obronę wydawał już do tej pory. (...) To jest wielka szansa dla polskiego przemysłu obronnego, by zainwestować, modernizować się i otworzyć się na współpracę z innymi krajami Unii Europejskiej - podkreślił.
Przekazał też, że koszty pożyczki będą dla Polski "około dwukrotnie niższe niż to, co Polska płaciłaby za pożyczanie na rynku". (PAP)






















































