

Cena akcji Ganta wciąż spada. Kurs walorów dolnośląskiego dewelopera znajduje się już niżej niż przed rozprawą we wrocławskim sądzie.
Po 90 minutach dzisiejszej sesji akcje Ganta tracą 12,9%. Wycena na poziomie 0,27 zł to o 2 gr mniej niż w poniedziałek rano – zanim spółka odbiła po komunikacie o podpisaniu porozumienia z inwestorem oraz przed wyrokiem wrocławskiego sądu, który umorzył postępowanie upadłościowe spółki.
"Sąd nie tylko nie widział szans na zaspokojenie wierzycieli z majątku spółki Gant Development SA, lecz stwierdził, że majątek ten nie wystarcza nawet na zaspokojenie kosztów postępowania, szacowanych na co najmniej 2,5 mln zł" - powiedział we wtorek PAP sędzia Jarosław Horobiowski, przewodniczący VIII Wydział Gospodarczy ds. Upadłościowych i Naprawczych, Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej.
Gant – jedna z najpopularniejszych spółek wśród naszych użytkowników – nie był w ostatnich miesiącach dobrą inwestycją. Od 2 stycznia spółka potaniała o 68%, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 84%.
Rok 2013 r. Gant zamknął ze stratą netto na poziomie 58 mln zł wobec przychodów rzędu 147 mln zł. W 2012 r. przychody dewelopera wyniosły 403 mln zł, podczas gdy strata netto zamknęła się w 412 mln zł. W minionym kwartale spółka wykazała 7,6 mln zł przychodu i 17 mln zł straty netto.
Gant jest obecny na warszawskiej giełdzie od stycznia 1998 r. Akcje spółki najwyżej wyceniane były w kwietniu 2007 r. – ich cena przekraczała wówczas 110 zł.
Do czasu uprawomocnienia się poniedziałkowego postanowienia pieczę nad spółką nadal sprawuje syndyk. Gant jest winien wierzycielom ponad 330 mln zł, ale kwota ta może wzrosnąć.
Zamieszanie wokół spółki zwróciło uwagę Komisji Nadzoru Finansowego. "Widzimy tę sytuację w spółce, jesteśmy w stałym kontakcie ze spółką i badamy tę sprawę szczegółowo" - powiedział PAP Maciej Krzysztoszek z departamentu komunikacji społecznej KNF.
/mz
























































