Rząd Eswatini potwierdził, że otrzymał 5,1 mln dolarów od Stanów Zjednoczonych w ramach programów deportacyjnych zorganizowanych przez administrację prezydenta Donalda Trumpa.


Do tego afrykańskiego królestwa już w lipcu i październiku deportowano ze Stanów Zjednoczonych 15 osób, a niektórych z nich sama administracja Trumpa nazwała „zdeprawowanymi potworami”. Docelowo kraj ma przyjąć 160 osób uznanych przez administrację USA za niepożądane.
Informację tę ujawniła organizacja Human Right Watch, a w poniedziałek potwierdził ją minister finansów Neal Rijkenberg, który przyznał, że jego resort długo trzymany był w niewiedzy. Ujawnił, że pieniądze przelane przez Stany Zjednoczone zostały przekazane agencji do zwalczania skutków katastrof naturalnych, NDMA.
Eswatini jest monarchią absolutną i każdą decyzje podejmuje arbitralnie rządzący tym krajem od 1986 r. król Mswati III.
Stany Zjednoczone podpisały podobne, w dużej mierze utajnione, umowy z kilkoma innymi krajami afrykańskimi, w tym z Gwineą Równikową, która za przyjęcie deportowanych wynegocjowała ponad 7 mln dolarów, z Ghaną, Rwandą, Ugandą, Sudanem Południowym i ostatnio z Liberią, która zgodziła się przyjąć obywatela Salwadoru Kilmara Abrego Garcię, oskarżonego w USA o handel ludźmi. (PAP)

tebe/ bjn/



























































