REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Draghi i spółka pogrążyli euro

2018-06-14 21:44
publikacja
2018-06-14 21:44

Czwartkowa decyzja Europejskiego Banku Centralnego zdołowała notowania euro, choć sam komunikat frankfurckiej instytucji można było odebrać jako "jastrzębi". Był to jednak jeden z tych dni, gdy nic nie było takie, jakie wydaje się, że jest.

fot. Wolfgang Rattay /

Zacznijmy od faktów. Dzień wcześniej Rezerwa Federalna dokonała oczekiwanej podwyżki stóp procentowych i zasygnalizowała, że do końca roku wykona jeszcze dwa ruchy w górę po 25 pb każdy. Czyli o jeden więcej, niż wcześniej sądzono. Ten stosunkowo "jastrzębi" przekaz Fedu nie wzmocnił dolara.

Za to kurs EUR/USD runął w dół w czwartek punktualnie o 13:45. W tym momencie pojawił się komunikat Europejskiego Banku Centralnego, który zawierał dwie niezwykle istotne informacje. Po pierwsze, EBC zdecydował się wydłużyć (i przy okazji zmniejszyć o połowę) program QE tylko do końca roku i definitywnie go zakończyć. Po drugie, obietnica utrzymania zerowych (a w przypadku oprocentowania depozytów wręcz ujemnych) stóp procentowych została zamknięta do połowy 2019 roku. Aż do dzisiaj obietnica darmowego pieniądza z EBC była bezterminowa.

Oznacza to w perspektywie następnych 6-12 miesięcy istotne zaostrzenie (a raczej powolną normalizację) polityki pieniężnej w strefie euro. Tymczasem rynek zareagował tak, jakby EBC zdecydowanie zwiększył skalę QE! Kurs EUR/USD dosłownie się załamał, w ciągu dnia zniżkując o 1,8%. Jak na główną parę walutową świata, to zmiana bardzo duża. Zresztą był to najsilniejszy dzienny spadek kursu euro-dolar od dnia ogłoszenia wyników brytyjskiego referendum dwa lata temu.

Euro kończyło czwartkowy handel wyceniane na 1,1579 dolara. To aż o dwa centy niżej, niż na rozpoczęciu czwartkowych notowań.

A ponieważ polski złoty stracił do i tak zdruzgotanego euro, to efekty na parze dolar-złoty były opłakane. W czwartek wieczorem amerykańska waluta kosztowała 3,70 zł - a więc o ponad 7 groszy więcej niż w środę.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Komentarze (4)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
modulometer
'Tymczasem rynek zareagował tak, jakby EBC zdecydowanie zwiększył skalę QE! '

Mnie też to trochę zszokowało. Albo wielkie fundusze hedgingowe rozrabiają albo rynek wycenia nową recesję. W każdym bądź razie reakcja cudaczna, ale w pierwszych dniach to mozliwe. Te rentowności spadły ponad miarę a przecież
'Tymczasem rynek zareagował tak, jakby EBC zdecydowanie zwiększył skalę QE! '

Mnie też to trochę zszokowało. Albo wielkie fundusze hedgingowe rozrabiają albo rynek wycenia nową recesję. W każdym bądź razie reakcja cudaczna, ale w pierwszych dniach to mozliwe. Te rentowności spadły ponad miarę a przecież draghi pierwszy raz chyba podał konkretny potencjalny termin podwyżki stóp. Za rok. PLus zwijanie QE. To dużo, ale przecież nic nie dzije się w próżni a przedwczorajszy komunikat FED jakby wyparował inwestorom z pamięci w kilka godzin. 4 podwyżki w rok to dużo, stolika nie wywróci, ale może dużo szkód już na rynku obligacji narobić. Wszystko zależy od tego jaką rentowność po tych 4 podwyżkach bedą miały amerykańskie 10 latki. ktoś musiałby policzyć ile muszą wzrosnąć aby opłacało sie je nabyć klientom z Europy czy Japonii uwzględniając ryzyko kursowe. Tak na oko to jeszcze wiele brakuje, ale różnie to może być.
No zobaczymy jak to sie rozwinie. Wielu ekspertów nawet tej reakcji za bardzo nie rozumie. Z pewnoscią jest przesadzona i w najbliższych tygodniach bedą jednak wzrosty rentowności - wraz z kazdą pozytywną informacją z amerykańskiego CPI, PMI i rynku pracy bo chyba tego trendu nie ma jak zatrzymać skoro ECB ciągnie w innym kierunku niż FED
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki