Zgodna z oczekiwaniami ekonomistów redukcja stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim nie miała większego wpływu na notowania złotego. Kurs euro pozostał bez większych zmian, a frank szwajcarski w ostatnich dniach nawet nieco potaniał.


W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na drugą z rzędu 25-punktową redukcję stóp procentowych, co było rozstrzygnięciem dość powszechnie oczekiwanym na rynku. Łącznie od maja stopy w NBP zostały obniżone już o 100 pb. Jak na razie poluzowanie polityki monetarnej w Polsce nie szkodzi złotemu, którego notowania w relacji do euro pozostają stabilne.
W czwartek o 9:50 kurs euro wynosił 4,2578 zł i niewiele się różnił od tego sprzed 24 godzin. Od kwietnia na parze euro-złoty obowiązuje trend boczny o zakresie 4,20-4,30 zł. Przy czym przez zdecydowaną większość tego okresu kurs EUR/PLN utrzymywał się w paśmie 4,23-4,28 zł.
ReklamaZobacz także
- W czwartek uwagę uczestników rynku skupi konferencja prasowa prezesa NBP, podczas której uzasadni on podjętą przez RPP decyzję o obniżce stóp i prawdopodobnie zasygnalizuje możliwe kolejne kroki Rady. Spodziewamy się raczej wyważonej retoryki A. Glapińskiego bez wyraźnej sygnalizacji rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych, w związku z obawami o proinflacyjny wpływ ekspansywnej polityki fiskalnej rządu - napisali ekonomiści PKO BP.
- Taki ostrożny przekaz prezesa NBP w połączeniu z możliwym osłabieniem dolara na szerokim rynku, w związku z pozycjonowaniem się inwestorów pod potencjalnie słabszy od oczekiwań piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, powinien stopniowo przesuwać notowania złotego w kierunku nieco mocniejszych poziomów - dodali. W PKO BP prognozują, że kurs euro może się obniżyć w kierunku 4,24 zł. Nie zmieni to jednak sytuacji technicznej na parze euro-złoty.
Pozytywnie na rzecz złotego może działać geopolityka. W środę prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z prezydentem RP Karolem Nawrockim w Białym Domu zapewnił, że amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce. Dodał, że jeśli Polacy chcą, USA może rozmieścić ich więcej.
- Wypowiedzi zapewniające o trwałości zobowiązań w ramach art. 5 NATO powinny stabilizować złotego w długim terminie - ocenili ekonomiści Banku Millennium.
Tymczasem na głównej parze walutowej świata trwa wyczekiwanie na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Świat finansów spodziewa się wyniku słabego lub nawet bardzo słabego, co jednak w tym tygodniu nie przeszkadzało w aprecjacji dolara względem euro. Ewentualna pozytywna niespodzianka po stronie „payrollsów” (która zresztą i tak później może być ostro zrewidowana w dół) przekreślałaby szanse na nowe szczyty EUR/USD w krótkim terminie.
Na polskim rynku za dolara płacono 3,6548 zł, czyli o 0,8 grosza więcej niż dzień wcześniej. W przypadku wybicia górą na parze euro-dolar kurs USD/PLN może zaatakować tegoroczne minimum leżące na poziomie 3,5858 zł i osiągnąć najniższe wartości od niemal 5 lat.
W ostatnich dniach widzimy też tendencję do deprecjacji franka szwajcarskiego. Helwecka waluta straciła względem euro, co przekładało się na spadek notowań franka także w relacji do polskiego złotego. W czwartek o poranku franka wyceniano na 4,5384 zł. Tydzień temu frank kosztował nawet 4,58 zł.
KK


























































