REKLAMA

Dolina Śmierci. Uroki piekła

2006-12-22 14:19
publikacja
2006-12-22 14:19
Dolina Śmierci znajduje się w południowej Kalifornii, niewielki jej fragment obejmuje też Newadę. Dolina jest częścią śródgórskiego obniżenia pomiędzy pasmami Amargosa i Panamint Range, o długości około 190 kilometrów. Powierzchnia parku narodowego wynosi 13 506 kilometrów kwadratowych.



Rekordowo wysoka temperatura lipca wyniosła 57 stopni Celsjusza. Minimalna średnia temperatura stycznia to 4 stopnie Celsjusza, lipca – 31,6 stopnia.Maksymalna średnia odpowiednio: 18,3 i 47,1 stopnia Celsjusza. Najmniej opadów przypada na czerwiec – 0,5 milimetra, najwięcej na luty – 8,38 milimetra. Powierzchnia gruntu nagrzewa się do stu stopni Celsjusza!



Pustynia spod wody

Niektóre skały Doliny Śmierci są bardzo stare, ich wiek sięga dwóch miliardów lat. Podziwiany krajobraz to rezultat miliardów lat akumulacji i erozji rozmaitych osadów na przestrzeni geologicznych dziejów od prekambru po eocen. W tak ogromnym przedziale czasu trudno wymienić wszystkie epoki, w których Kalifornię pokrywało morze, a kiedy była tropikalną plażą, pustynią lub bagnami. Z naszego punktu widzenia najważniejsze są oligocen i miocen, kiedy kształtował się obecny wizerunek doliny. Wulkanizm, depozycja tufów, niesłychany rozwój ssaków na urodzajnej ziemi w strefie wilgotnego, podzwrotnikowego klimatu znajduje odzwierciedlenie w odsłaniających się na powierzchni skałach. Skamieniałości oligoceńskich mastodontów i wielbłądów świadczą o występowaniu rozległych łąk i powszechnej obecności wody.



W pliocenie, około dziesięciu milionów lat temu, wschodnia Kalifornia przypominała już wyglądem dzisiejszy system rozległych dolin i rozdzielających je górskich grzbietów. W następujących epokach lodowcowych kotliny wypełniały ogromne jeziora. Ponad dwadzieścia tysięcy lat temu akwen Doliny Śmierci zaczął wysychać, chociaż jeszcze przed dwoma tysiącami lat wielką depresję częściowo pokrywało jezioro o powierzchni 50 kilometrów kwadratowych i głębokości około siedmiu metrów. Pozostałością tego zbiornika jest między innymi sól zalegająca dno kotliny. Klimat doliny był wówczas znacznie chłodniejszy, wilgotniejszy, a zbocza gór pokrywała roślinność.

Boom mydlany

Pierwsi ludzie – Indianie kultury Newares Springs – pojawili się na terenie obecnej Doliny Śmierci około siedmiu tysięcy lat temu. Od tamtej pory różne grupy koczowników zamieszkiwały ten region, między innymi Mesquite Flat, Saratoga Springs, a w końcu Szoszoni.

W 1849 roku emigranci podążający do kalifornijskich pól złotonośnych natknęli się na dolinę. Ponad dwa miesiące trwało poszukiwanie wyjazdu ze straszliwej pustyni. Opuszczając depresję, choć obyło się bez ofiar, jedna z kobiet pożegnała na zawsze „Dolinę Śmierci”, która to nazwa przylgnęła do złowrogiej okolicy.

Przez krótki okres – lata 1881–1887 – Dolina Śmierci przeżywała górniczy boom, gdy Aaron Winters znalazł ogromne złoża boraksu, „białego złota pustyni”. Surowiec, używany między innymi do produkcji mydła, wywożono wielkimi wozami ciągniętymi przez dwadzieścia mułów. Pozostałości kopalń i zaprzęgów z owych czasów możemy tam nadal oglądać. W latach dwudziestych ubiegłego wieku naukowcy zainteresowali się bliżej geologią i walorami krajobrazowymi. W 1933 roku ustanowiono pomnik przyrody, podniesiony do rangi parku narodowego w 1994 roku.



Piękno i groza

Dolina Śmierci jest jednym z najgorętszych obszarów kuli ziemskiej, w pełni zasługującym na swoje miano. Wbrew odstraszającej nazwie jest jednak miejscem urzekającym, na co składają się ruchome wydmy, kolorowe kaniony, fantastyczne w swoich kształtach skały i białe jak śnieg zasolone dno wyschniętego jeziora. Drzemiący wulkan, oazy – zielone jak obraz z fatamorgany – oraz luksusowy pałac, żywcem wyjęty z kolejnego mirażu, dopełniają obrazu pustyni.

Wysokie góry zimą pokryte są śniegiem, a wnikliwy obserwator dostrzeże przejawy stosunkowo bogatego i interesującego życia, dostosowanego do surowych warunków pustyni.

Dolina Śmierci jest najbardziej suchym i gorącym obszarem w USA. Jest to również najniżej położone miejsce na zachodniej półkuli: 86 metrów poniżej poziomu morza.

W tym, można by sądzić martwym rejonie, dobrze sobie radzą niektóre rośliny i zwierzęta. Rośliny przystosowały się do życia w Dolinie Śmierci na wiele sposobów. Niektóre w poszukiwaniu wody zapuściły korzenie na kilkanaście metrów w głąb, inne z kolei wykształciły system korzeniowy zalegający płytko, ale na wyjątkowo dużym obszarze.

Zwierzęta z kolei posiadły zdolność do nocnego życia, gdy spiekota nie daje się tak mocno we znaki. Dotyczy to ptaków, kojotów, drobnych gryzoni, węży, pająków, skorpionów i grzechotników.



Punkt po punkcie

Oto największe atrakcje wzdłuż typowej trasy przemierzanej w ciągu jednego dnia przez turystów z Las Vegas; wjazd szosą 178, dojazd do wydm, powrót drogą nr 190:

• Badwater – najniżej położone miejsce półkuli zachodniej,
• Diabelskie Pole Golfowe, rozciągające się pół kilometra na zachód od głównej szosy – niezwykle fotogeniczne wysady soli i mułu powstały, gdy jezioro zaczęło wysychać; im dalej od parkingu, tym lepiej zachowane struktury krystalizacyjne (Uwaga, tutaj naprawdę można znaleźć golfowe piłeczki!),
• Kamienny Grzyb – to wyszlifowana przez wiatr skała o charakterystycznym kształcie,
• Paleta Artysty – należy bez wątpienia do najbardziej zaskakujących, kolorowych miejsc w Dolinie Śmierci; żółte, czerwone, pomarańczowe, zielone i fioletowe skały zachwycająco kontrastują z błękitnym niebem; dotarcie do jej najładniejszych fragmentów zapewnia krótka, jednokierunkowa pętla Artist Drive,
• Złoty Kanion, wyżłobiony w żółtych skałach wschodnich zboczy Czarnych Gór, to świetne miejsce na spacer w „księżycowej” scenerii.
• Muzeum i Centrum Informacyjne Furnace Creek Visitor Center powstało obok źródła, z którego wypływają 2274 litry wody na minutę, nawadniając całą oazę,
• ruchome wydmy (barchany) zajmują – wbrew pozorom – niewielką część pustynnej doliny, niedaleko osady Stovepipe Wells Village; można je podziwiać przez okna z wnętrza klimatyzowanego samochodu, bądź też – co jest znacznie ciekawsze – przejść się po piasku o najodpowiedniejszej porze, czyli o brzasku lub przed zachodem słońca,
• Zabriskie Point – oferuje spektakularny widok na dolinę i zerodowane skały o żółtawych barwach,
• przejazd żwirową, krętą i wąską drogą przez Twenty Mile Team Canyon jest frajdą dla każdego kierowcy,
• Dantes View to parking z najwspanialszą panoramą Doliny Śmierci (z wysokości 1669 metrów n.p.m.): pod nami widać Badwater, a naprzeciw – najwyższą górę parku Telescope Peak (3368 m n.p.m.).



Mającym dużo czasu polecam przejazd do krateru Ubehebe i zamku Scotty’s Castle:
• krater Ubehebe nie jest wulkanem w dosłownym tego słowa znaczeniu, jest miejscem erupcji gazów sprzed zaledwie tysiąca, może setek lat – jest dowodem na nieustanne siły wulkaniczne i sejsmiczne działające w obrębie doliny,
• zamek Scotty’ego (Scotty’s Castle) – wjeżdżając do kanionu Grapevine, ulegamy iluzji, jakoby przed oczami roztaczał się widok na saraceński zamek – otóż ów miraż jest rzeczywistością, jest architektonicznym kuriozum z 1922 roku, spełnieniem marzeń chicagowskiego gracza giełdowego Alberta Johnsona i legendarnego odkrywcy złota w Dolinie Śmierci Waltera Scotta; co godzinę po terenie luksusowej posiadłości odbywa się wycieczka z przewodnikiem,
• oferta dla mocnych: trekking wzdłuż Wild Rose Canyon, połączony ze wspinaczką na Telescope Peak.

Dzięwięćset gatunków
• Dolina Śmierci jest największym, poza Alaską parkiem narodowym USA.
• Niedaleko Badwater (najniżej położone miejsce w USA) leży najwyższy, poza Alaską, szczyt w Stanach Zjednoczonych – Mt. Whitney (4420 m n.p.m.). • W pozornie pozbawionej życia dolinie występuje ponad dziewięćset gatunków roślin.
• Skały Doliny Śmierci zostały wypiętrzone stosunkowo niedawno i natychmiast poddane niszczącej sile erozji. Jej widocznym efektem są między innymi stożki nasypowe u wylotu dolin, utworzone przez rzadkie, ale gwałtowne opady deszczu. Najstarsze, liczące dwa miliardy lat skały można oglądać poniżej.
• Dantes View – są to czarne, metamorficzne utwory wietrzejące na kształt zbliżony do żółwich grzbietów.
• Można rozbijać namioty „na dziko”, jednak trzeba zachować odległość jednej mili od szosy i jednej czwartej mili od źródła wody
• Upał w dolinie stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Aby obronić się przed nieznośnym skwarem, należy mieć ze sobą wodę pitną, nosić nakrycie głowy, unikać słońca i spacerów w południe.


Przewodnik po parkach narodowych USA wydała firma EXLIBRIS.
Autor jest właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL www.andrzejkulka.com
Źródło:

Do pobrania

KulkajpgKulkajpgKulkajpgKulkajpgKulkajpgKulkajpgKulkajpgKulkajpg
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki