DeGiro – maklerska rewolucja udana w połowie

Komu opłaca się wybrać ofertę DeGiro

Holenderski broker, który z impetem wchodził na polski rynek, na razie nie zrealizował swoich zamierzeń opanowania jednej czwartej polskiego rynku. Niestety, od przedstawiciela DeGiro nie udało się mi wydobyć żadnych informacji dotyczących polskich klientów, które można by odnieść do danych z polskiego rynku biur maklerskich, nie można zatem oszacować aktualnej pozycji brokera na polskim rynku maklerskim. Możemy jednak być pewni, że zapowiadany cel nie został zrealizowany, bowiem DeGiro na pewno chciałoby się tym pochwalić.

Oferta maklerska DeGiro dla polskiego rynku na pewno jest bardzo atrakcyjna cenowo – prowizje niższe o 60-70% niż u konkurencji są atrakcyjnym sloganem reklamowym, ale też dają inwestorom realne korzyści. Jednak jest to oferta dla inwestora, który inwestuje tylko i wyłącznie w akcje z rynku głównego GPW. Zainteresowani kontraktami terminowymi, obligacjami czy akcjami z NewConnect nie mają tu czegoszukać. Inwestorzy stosujący zlecenia zabezpieczające też ominą z daleka tę ofertę, bowiem zlecenia o terminie ważności jeden dzień skutecznie uniemożliwią im zabezpieczanie pozycji. Pozostają zatem inwestorzy stosujący daytrading (tutaj zlecenia limit i stop loss zadziałają) lub długoterminowi korzystający ze zleceń rynkowych. Ciekawscy będą mogli też skorzystać z krótkiej sprzedaży na polskich spółkach, która w polskich biurach maklerskich jest możliwa w bardzo ograniczonym zakresie i raczej przy większych portfelach.

Dużo lepiej oferta DeGiro prezentuje się w zakresie rynków zagranicznych. Bardzo niskie prowizje umożliwią transakcje inwestorom z nawet niewielkimi portfelami, przynajmniej w przypadku rynku amerykańskiego, a częściowo także europejskiego. Bardzo interesująco wygląda możliwość bezprowizyjnego zakupu ETF-ów, co daje tani dostęp do ekspozycji na praktycznie wszystkie światowych rynki. To można i trzeba podkreślać.

Na razie nic nie wskazuje na to, aby wiarygodność holenderskiego brokera miałaby niższa niż polskich domów maklerskich. Jednak w przypadku problemów polski inwestor będzie się musiał zmierzyć z nieznanym systemem prawnym i obcymi urzędami. To może niektórych zniechęcić. Obawiający się o umożliwienie brokerowi pożyczania ich akcji mogą takiej zgody nie wydawać, ale warto pamiętać, że na zachodnich rynkach krótka sprzedaż i pożyczanie akcji to chleb powszedni i chyba nie ma za bardzo czego się obawiać. Nie ma także nic zdrożnego w realizacji zleceń w wewnętrznym systemie brokera zamiast na giełdzie. To obniża koszty brokera, dzięki czemu inwestor może cieszyć się niższymi prowizjami i jest zawsze realizowane zgodnie z interesem inwestora oraz jest zgodne z europejskim prawem. Nieco sił trzeba będzie poświęcić na przygotowanie rozliczenia podatkowego przy braku standardowego formularza PIT-8C.

Wystawiając ocenę zapowiadanej przez DeGiro maklerskiej rewolucji, powiedziałbym, że udała się ona w połowie. Dla inwestujących na polskim rynku przełomu nie ma. Zainteresowanym inwestowaniem na rynkach zagranicznych ofertę DeGiro należy zdecydowanie polecić. Choć zapewne znajdą się także inwestorzy, którym oferta DeGiro dla GPW będzie odpowiadała. Jak pokazuje czas, nie tak łatwo zawojować polski rynek niskimi cenami.

Z pozostałych części artykułu dowiesz się:

Strona 1: Jak DeGiro podbija polski rynek

Strona 2: Jak wygląda oferta taniego biura maklerskiego przy inwestowaniu na GPW

Strona 3: Jakie są odpowiedzi na najczęstsze pytania i wątpliwości polskich inwestorów

Strona 4: Jak wygląda oferta DeGiro przy inwestowaniu na rynkach zagranicznych

Tu jesteś: Komu opłaca się wybrać ofertę DeGiro

Marcin Dziadkowiak

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 6 ahim

Dzięki za artykuł.
Te wypożyczanie akcji to trochę podejrzane.

! Odpowiedz
13 7 cyklonb

Sytuacja nie jest taka prosta, De Giro działał już w 2007 roku i oferował usługi dla profesjonalistów , zaliczył wpadkę która ciąży na nim do dziś (brak dostępu do giełdy towarowej w Londynie i nadzór Holenderskiej Komisji Papierów Wart.), okradziono w wymyślny sposób inwestora na zlecenie mafii żydowskiej z Polski. Wszystko wskazuje na to że zaczęli w 2008 roku po raz drugi tylko dla firm. Inwestor z Polski stracił w gotówce 10 tyś Euro w sumie w opcjach na Gold 200 000 Euro - mimo pozytywnego dla okradzionego wyniku śledztwa w Holandii nigdy tych pieniędzy już nie zobaczył.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 4 cyklonb

Czy minusujący mój post nie rozumieją problemu, chodzi o układ sciągający haracze od przyznanych kredytów , lewarów, w tym przypadku sytuacja się powtórzyła najpierw ściągnięto haracz z tego inwestora w b. m. -BZ WBK a później w DeGiro, w Polsce Komisja Nadzoru... po doniesieniu nie uznała nawet przekrętu (nie zrozumieli mechanizmu lub kogoś chronili) dopiero po powtórnym ściągnięciu haraczu w Holandi i zbadaniu sprawy przez tamtejszą Komisję Nadzoru... oba przestępstwa zostały uznane. Problem polega na tym że w obu przypadkach udział brali także pracownicy w BZ WBK a w DeGiro pracownikami byli wówczas tylko udziałowcy. Osoby ściągające haracze w większości w dalszym ciągu funkcjonują w Polsce -pozbyto się tylko informatora z policji bo były esbek grał w dwie strony i jednego maklera raczej kozła ofiarnego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
WIG -0,31% 65 233,60
2017-10-17 10:48:00
WIG20 -0,23% 2 528,60
2017-10-17 11:05:45
WIG30 -0,36% 2 906,44
2017-10-17 11:05:00
MWIG40 -0,57% 4 932,26
2017-10-17 10:48:00
DAX -0,04% 12 998,89
2017-10-17 10:48:00
NASDAQ 0,28% 6 624,00
2017-10-16 22:02:00
SP500 0,18% 2 557,64
2017-10-16 22:07:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl