REKLAMA
TYLKO U NAS

Czesi znów zaskakują podwyżką stóp procentowych. Polska pozostaje w tyle

Krzysztof Kolany2021-12-22 14:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-12-22 14:30

Narodowy Bank Czech po raz piąty z rzędu podniósł stopy procentowe. Nasi południowi sąsiedzi ponownie zaskoczyli rynek, serwując podwyżkę wyższą od oczekiwań ekonomistów.

Czesi znów zaskakują podwyżką stóp procentowych. Polska pozostaje w tyle
Czesi znów zaskakują podwyżką stóp procentowych. Polska pozostaje w tyle
fot. emperorcosar / / Shutterstock

Decyzją Narodowego Banku Czech (CNB) referencyjna stopa procentowa została podwyższona z 2,75 proc. do 3,75 proc. Oznacza to podwyżkę aż o 100 pb., a więc więcej od +75 pb. oczekiwanych przez rynek i większość ekonomistów.  Również o 100 punktów bazowych wzrosła stopa lombardowa (do 4,75 proc.), a stopa dyskontowa została podwyższona z 1,75 do 2,75 proc.

Ostra podwyżka stóp procentowych wywindowała je daleko powyżej poziomu obowiązującego tuż przed pandemią. W ten sposób stopy procentowe w Czechach wyrównały wieloletni szczyt z 2008 r. Do obecnego poziomu czeskie władze monetarne doszły wyjątkowo szybko - jeszcze w czerwcu podstawowa stopa procentowa wynosiła 0,25 proc.

Przed dzisiejszą decyzją ekonomiści powszechnie zakładali, że grudniowa podwyżka zamknie się w 0,75 punktu procentowego. Warto dodać, że na początku listopada Czesi potężnie zaskoczyli rynek, podnosząc stopę referencyjną aż o 125 pbCNB solidnie zaskoczył rynek, także we wrześniu  podnosząc cenę pieniądza o 0,75 punktu procentowego przy oczekiwaniach na poziomie 0,5 p. proc.

Tak się zwalcza inflację

Była to piąta w ciągu ostatnich miesięcy podwyżka czeskich stóp procentowych – odejście od historycznie niskiej ceny pieniądza Czesi rozpoczęli już 23 czerwca, podnosząc stawkę referencyjną z 0,25 proc. do 0,5 proc. Kolejny, identyczny w swojej skali ruch, nastąpił 5 sierpnia.

Aż siedem „popandemicznych” podwyżek stóp procentowych ma już za Narodowy Bank Węgier, który w grudniu podwyższył główną  stopę procentową  z 2,1% do 2,4%.  Co istotne, w ostatnich tygodniach podstawowym instrumentem oddziaływania MNB stała się nie stopa referencyjna, lecz stopa depozytowa. Ta podnoszona była na coczwartkowych aukcjach wynosi już obecnie 3,3 proc.

Warto przypomnieć, że czeskie władze monetarne podnosiły stopy – i to w sposób nieoczekiwany dla rynków – jeszcze w lutym 2020 r., tuż przed uderzeniem w Europę pierwszej fali pandemii. Stopa referencyjna wzrosła wówczas do 2,25 proc. Pandemia sprawiła, że cykl podwyżek szybko przekształcił się w cykl obniżek – ostatecznie w maju ubiegłego roku sprowadzono je do 0,25 proc. Było to więc cięcie głębsze niż w Polsce, gdzie stopy w trakcie pandemii spadły z 1,5 proc. do 0,1 proc., czy na Węgrzech, gdzie sprowadzono je z 0,9 proc. do 0,6 proc.

Powodem podwyżek stóp procentowych nad Wełtawą (tak jak nad Dunajem i nad Wisłą) pozostaje inflacja. W listopadzie ceny towarów i usług konsumpcyjnych podrożały rok do roku o 6%, co było najwyższym wynikiem od 13 lat. Dla porównania, listopadowa inflacja CPI w Polsce wyniosła 7,8%, a na Węgrzech sięgnęła 7,4%.

Warto przypomnieć, że cel inflacyjny Narodowego Banku Czech wynosi 2 proc. z dopuszczalnymi odchyleniami o 1 punkt procentowy. To mniej niż w przypadku Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 p.p.) czy Narodowego Banku Węgier (3 proc. +/- 1 p.p.).

Na przykładzie Czech i Węgier jasno widać, jak bardzo spóźniona i kunktatorska w swoich decyzjach jest polska Rada Polityki Pieniężnej. Mimo bardzo wysokiej inflacji RPP porzuciła politykę praktycznie zerowych stóp procentowych dopiero na początku października. Kolejne podwyżki w listopadzie i w grudniu nie zmieniły sytuacji – Polska ma nadal najniższe stopy procentowe w regionie. Ponadto stopa referencyjna NBP na poziomie 1,75% znacząco odbiega nie tylko od bieżącej (szacowanej na grudzień na ponad 8%), jak również oczekiwanej inflacji CPI w kolejnych kwartałach, która według ekonomistów będzie trzykrotnie przekraczać cel 2,5-procentowy Narodowego Banku Polskiego.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (83)

dodaj komentarz
kw84
Czy ktoś wie czy polak może założyć lokatę w czeskim banku ?
300_pala
Czeska Zbrojeniówka Kupiła Colta….
PGZ zrobiła rekordową stratę
jas2
Ja też kupiłem Colta i się nie chwalę.
kibicgorzowski
w bangladeszu Europy stopy 4 inflacja 8 juz dawno mowilem. kredytem i rozdawnictwem dobrobytu nie zbudujesz. kazdy dostaje i kredyciarze i oszczedzajacy. glapcio w 2020 dosypal do systemu 18% gotowki to wcale nie dziwi mnie ta inflacja Gusu.nominalna jest okolo 15%
jas2
Niech podnoszą. Co ma im być lepiej niż nam?

To u nas będę teraz kupować paliwo i żywność, a może nawet prąd z węgla.
koperytko
i dobrze niech kupują - Polska bedzie się bogacic
300_pala odpowiada koperytko
Z drukowania kasy bogactwa nie osiągniesz
jas2 odpowiada 300_pala
Niech kupują a nie drukują.
bha
Czyli od jutra im ceny i inflacja NIBY zacznie spadać.Brak słów.
pjb
Czas na depozyty wysoko oprocentowane w koronach czeskich wobec tych w PLN. Ciekawe czy jest bank na tyle odważny aby je wprowadzić?

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki