REKLAMA

Chwedoruk: na razie nie istnieje możliwość "obalenia" Tuska

2013-05-24 06:26
publikacja
2013-05-24 06:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Politolog, dr Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego o czwartkowych decyzjach zarządu PO ws. przyspieszenia wyborów nowych władz partii, zorganizowania Konwencji Krajowej 29 czerwca oraz wprowadzenia bezpośrednich wyborów szefa Platformy.

- Jest to sytuacja, na którą zanosiło się od dłuższego czasu. Zauważmy, że notowania Platformy wykazują stałą już tendencję spadkową. Trudno się spodziewać, że w realiach rosnącego kryzysu gospodarczego uda się w łatwy sposób odbudować społeczne poparcie. To może oznaczać dalsze pogłębianie się kryzysu przywództwa Donalda Tuska w samej partii, a tym samym wzrost pozycji jego oponenta Grzegorza Schetyny.

Tusk próbuje w tej sytuacji powtórzyć coś, co uczynił w 2011 roku w skali wyborów do parlamentu, tyle, że teraz ten manewr dotyczy pola wewnątrzpartyjnego chce się niejako ponad głowami aktywnych członków partii, na co dzień działających w jej strukturach, odwołać do szeregowych członków, którzy wiedzę o egzystencji partii czerpią raczej z mediów niż z samej aktywności partyjnej. Dla nich to Donald Tusk jest symbolem partii i złotych czasów PO. Jest politykiem i symbolicznym i przewidywalnym. (...)

Z kolei Grzegorz Schetyna zawsze pełnił rolę raczej polityka zakulisowego, drugoplanowego i nie przedstawił dotąd czym różniłby się wyraźnie od Donalda Tuska.

Wakacje na giełdzie

Taka strategia da Donaldowi Tuskowi czas na spokojne sprawowanie władzy do przyszłorocznych dwóch kampanii wyborczych. To da mu też mandat, by decydować kto znajdzie się na listach wyborczych. W przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego, rola szefa partii może być kluczowa dla obsady delegacji do PE.

W ten sposób Donald Tusk chce pokazać, że nie zamierza się godzić na pomysły podzielenia się władzą wewnątrz PO, co mogłaby oznaczać początek jego abdykacji, początek sukcesji władzy w tej partii. To raczej obecnie chce zamanifestować, że o ewentualnej sukcesji zadecyduje on sam i nie ugnie się.(...)

W perspektywie krótkoterminowej, a więc do kolejnych wyborów, trudno sobie wyobrazić, żeby istniała możliwość "obalenia" Donalda Tuska. Bo tak to należy nazwać. (...) Donald Tusk chce wykorzystać ten czas, w którym jeszcze dysponuje strategiczną przewagą nad swoimi przeciwnikami. Przetrzymywanie dotychczasowej patowej sytuacji mogłoby doprowadzić do stanu, w którym kolejne ujawnienie jakiejś afery z otoczenia premiera, kolejne załamanie w sondażach, utrata dystansu do PiS ponad granicę błędu statystycznego, doganianie przez SLD granicy 20 proc., mogłoby zmienić nastroje wewnątrz partii i pchać PO w stronę przywództwa Grzegorza Schetyny. To, co się stało postawiło Donalda Tuska niemal pod ścianą i musiał dokonać radykalnych działań, w prosty sposób bipolaryzujących sytuację w Platformie.

To wszystko nie przeczy temu, że notowania Platformy nie będą raczej rosnąć w miarę nasilania kryzysu gospodarczego. To, czy partia przetrwa w dotychczasowej formie i czy utrzyma się przy władzy może zależeć od zdolności koalicyjnych tej formacji. Sądzę, że zwolennicy Grzegorza Schetyny orientują się na to, że ten polityk jako były marszałek sejmu jest mniej atakowany niż Donald Tusk. Zdają się posilać argumentem, że o ile kiedyś Tusk był atutem tej partii, teraz ta sytuacja może się odwrócić i że Donald Tusk jest kimś, kto dodatkowo ciągnie te notowania w dół. (PAP)

mjk/ mag/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Ważne linki