Chiny: powrót do przeszłości

analityk Bankier.pl

Po szokującym 2018 r., gdy niewiele zabrakło, by Chiny zanotowały pierwszy od 1993 r. deficyt na rachunku bieżącym, w 2019 r. sytuacja wróciła do normy i saldo było wyraźnie dodatnie. Przyczyn "powrotu do przeszłości" można się doszukiwać w wojnie handlowej, pogorszeniu koniunktury i nastrojów za Murem oraz polityce Pekinu.

Rok temu Ludowy Bank Chin poinformował, że Państwo Środka miało w 2018 r. niespełna 50 mld dol. nadwyżki na rachunku bieżącym, co stanowiło tylko 0,4 proc. PKB. Jeszcze na koniec września tamtego roku saldo było ujemne. I choć eksperci spodziewali się, że Chiny będą powoli zmierzały do równowagi zewnętrznej i wewnętrznej, to nikt nie sądził, że zmiana nastąpi tak szybko. W ścieżce zarysowanej przez MFW w kwietniu 2018 r. taki poziom miał zostać osiągnięty dopiero po 2023 r.

Pekin spłatał jednak światu figla, niespodziewanie szybko zwiększając import drożejących ropy i chipów. Xi i spółka zapewne doszli do wniosku, że w obliczu pogorszenia relacji z USA warto zgromadzić zapasy niezbędnych "surowców", nawet kosztem ograniczenia rozbudowy dolarowej poduszki bezpieczeństwa.

Sytuacja wróciła do normy w 2019 r. Nadwyżka na rachunku bieżącym wzrosła do 177,5 mld dol. - szacuje chiński bank centralny. To 1,2 proc. PKB Chin - wynika z wyliczeń Bankier.pl.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Wzrost dodatniego salda to przede wszystkim "zasługa" ograniczenia importu dóbr i usług. Ten pierwszy zmniejszył się o ponad 50, a drugi - 20 mld dol.

Dane chińskich celników wskazują, że wartość produktów sprowadzonych z USA zmalała o przeszło 20 proc., a z Korei Południowej - o 15 proc. Za spadkami importu z tych krajów stoi prawdopodobnie "wojna handlowa", czyli istotny wzrost ceł oraz polityczne nakazy wstrzymania importu (np. surowców energetycznych czy rolnych). Z jednej strony mniej opłacało się kupować towary (wprost) z USA, a z drugiej - nie było sensu sprowadzać tylu podzespołów co wcześniej, bo gotowy produkt trudniej było sprzedać w Stanach. W skali makro często utożsamia się jednak obniżenie importu ze spadkiem popytu wynikającym z pogorszenia koniunktury. Inne dane zza Muru wskazują, że coś może być na rzeczy.

Spadek importu usług to efekt zmniejszenia wydatków Chińczyków na zagraniczne wojaże. Z szacunków Ludowego Banku Chin wynika, że zmalały one do niespełna 255 mld dol. z 277 mld dol. w 2018 r. Mniejsze wydatki chińskich turystów za granicą mogą świadczyć o pogorszeniu nastrojów i szykowaniu się na trudniejszą przyszłość, mogą również o sukcesach władz w ograniczaniu ucieczki kapitału, kamuflowanej często jako import usług turystycznych.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Równocześnie o przeszło 20 mld dol. wzrósł eksport dóbr i usług, a kolejne kilkanaście miliardów zostało za Murem za sprawą spadku dochodów zagranicznych podmiotów z tytułu inwestycji w Państwie Środka. Ta druga kwestia może być niepokojącym sygnałem, potwierdzającym pogorszenie się koniunktury, może również tak jak w przypadku importu usług, ilustrować skuteczność Pekinu w walce z wyprowadzaniem pieniędzy za granicę. W wielu przypadkach podmioty "zagraniczne" są tylko z nazwy.

BIZnes odwraca się od Chin

W obliczu zaostrzenia rywalizacji z USA i pogłębienia się wewnętrznych problemów Chin, od Państwa Środka odwraca się zagraniczny biznes, a krajowe przedsiębiorstwa wstrzymują ekspansję na świecie.

Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych spadł do zaledwie 157 mld dol. - najniższego poziomu od 2009 r. Może to świadczyć o zmniejszeniu zainteresowania potencjalnych inwestorów, ale także o wycofywaniu się z kraju za Murem biznesu, który już tam działał (dezinwestycje, czyli odpływ wcześniej ulokowanych przez nierezydentów środków). Nie dość, że koszty produkcji są już relatywnie wysokie i wciąż rosną, a konkurencja na chińskim rynku w wielu sektorach bardzo silna, to do inwestowania w Chinach zniechęcają jeszcze amerykańskie cła i brak perspektyw na zdecydowaną poprawę relacji na linii Waszyngton-Pekin.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Poniżej 100 mld dol. utrzymała się wartość chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Na świecie nie witają zazwyczaj Chińczyków z otwartymi ramionami, a i Pekin martwi się raczej stabilizacją sytuacji w krajowych finansach, do czego potrzebuje dewiz.

W przeszłości, szczególnie podczas szczytu aktywności inwestorów zza Muru w latach 2015-16, był to jeden z kanałów ucieczki kapitału - często kupowano co popadanie i za ile popadnie, niespecjalnie przejmując się rachunkiem ekonomicznym. Teraz ma być inaczej, a akwizycje mają być skoncentrowane na zyskiwaniu dostępu do technologii, know-how czy znanych marek.

(Bankier.pl na podstawie danych Ludowego Banku Chin)

Dane z bilansu płatniczego - dotyczące rachunku bieżącego i inwestycji zagranicznych - nie napawają specjalnym optymizmem. Tymczasem w chińską gospodarkę w I kwartale bieżącego roku uderzyła epidemia koronawirusa, a właściwie - decyzje władz krajowych i lokalnych oraz mieszkańców Państwa Środka nią powodowane. Należy oczekiwać, że dane za ten okres pokażą m.in. głęboki spadek importu i eksportu. Na razie, by ocenić skalę "zamrożenia" aktywności za Murem, musimy polegać na dość nietypowych danych - dziennych, dotyczących m.in. transportu, zużycia energii czy cen.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
18 22 czarny_kuskus

”...wynika z wyliczeń Bankier.pl”, dziękuję dalej nie czytam.

! Odpowiedz
9 41 samsza

Nie widać potencjalnego kandydata na przejęcie masowej produkcji "za miskę ryżu", wyczuwam kolejny impuls proinflacyjny.

! Odpowiedz
8 37 karbinadel

A może czas przestać produkować jednorazową masówkę, i przerabiać zasoby Ziemi na śmieci? Przy dzisiejszym badziewiu Made in China to nawet produkty PRL były hitem jakościowym

! Odpowiedz
6 17 daniel_1 odpowiada karbinadel

Zacznij od Siebie.

! Odpowiedz
1 7 trooper odpowiada karbinadel

Chiny produkują to co ludzie chcą kupować. W USA kupują iphony to im Chińczyki prodkują wysokiej jakości telefony, gdzie indziej ludzie kupują tandetę to im Chińczyki produkują tandetę.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil